Rozpiętość tonalna filmów czarno-białych miażdży. Na cyfrze byłyby wielkie, białe placki tam gdzie latarnie.
Wersja do druku
Rozpiętość tonalna filmów czarno-białych miażdży. Na cyfrze byłyby wielkie, białe placki tam gdzie latarnie.
:-) jeszcze dwa...
Pozdrawiam
Pat
Kolejne dwa udane !!! co do Ilforda HP5+ to spróbuj wołać go w Tetenalu Ultrafin Plus.
Dziękuję za życzliwe słowa :-)
Spróbuję proponowanego przez Ciebie zestawienia.
Póki co, właśnie skończyłem taplaninę z Rollei Retro 100 - wywołałem w R09, trochę słabsze stężenie i dłuższy czas. 1+80, 25', 20 stopni.
Jak wyschnie, załączę skany, jak coś będzie warte...
Pozdrawiam
Pat
Zgodnie z obietnicą - załączam wyniki pracy z Rollei Retro 100. Wszystkie zdjęcia robione Contaxem G2 (z Planarem 45). Wywoływałem w stężeniu 1+80 przez 25', ale chyba trochę za mało mieszałem, bo mam wrażenie, że trochę zadymione.
Ale ten negatyw bardzo mi odpowiada.
Skanowane na Minolcie 5400.
Pozdrawiam
Pat
Fajne pierwsze i ostatnie : ) Trochę zbyt szaro-szaro, chciałbym chyba ciut kontrastu - więcej bieli i czerni.
pozdrawiam
Dzięki :-)
Tak jak pisałem - brak kontrastu spowodowany jest troszkę niedowołaniem chyba :-)
Pozdrawiam
Pat
Tak lepiej?:roll::
Fomapan 200 suszy się grzecznie.
Jutro wrzucę skany.
Pozdrawiam
Pat
Pewnie wątek lekko zalatuje stęchlizną nudy, ale żeby z gęby cholewy nie robić - wrzucam.
Fomapan 200, R09...
... i drugie podejście do naprawdę wdzięcznego Rollei Retro 100 :-)
Pozdrawiam
jak zwykle - wdzięczny za opinie - Pat
Fajne dość portreciki, naturalne takie.
Bardzo podoba mi się zdjęcie z rowerzystą. Swoją dynamiką świetnie łamie statyczny kadr, ach, gdyby tylko było prosto. Ale jest fajnie.
Wyplamkowac by sie przydalo,lub dokladniej w czasie kolejnych etapow sie przygladac materialowi.
I jak zwykle pamietamy,ze mierzymy na cienie,a w cyfrowej na swiatla.
Korzystamy rowniez z filtrow.
:grin::grin::grin:
Dzięki, dzięki :-)
Mirku - chodzi o filtr np. czerwony?
Plamkowania i stemplowania nie za bardzo umiem:oops: ale staram się uważać na negatywy i płukać porządnie. W tym tygodniu mam dostać szczypce do ściągania wody z negatywów. Może to coś pomoże.
Mógłbyś mnie troszkę nakierować na to mierzenie na cienie? Boję się przepaleń, kiedy mierzę na największe cienie. Staram się brać pomiar z miejsc trochę jaśniejszych niż najciemniejsze...
Będę wdzięczny za uwagi.
Hrabio - dzięki za życzliwość. Krzywizna to kolejny efekt stresowania się podchodzeniem do ludzi. Zapominam o sprawach kompozycyjnych, bo trochę mnie pali aparat w rękach. Ale pracuję nad tym.
Pozdrawiam
Pat
Akurat w ostatniej wrzutce nie widze jakos potrzeby filtra czerwonego.Moze tylko przy tej pajeczynie kabli za tramwajem,ale one mogly by sie zgubic,gdyby niebo wyszlo za ciemne i nici z dramaturgi.Pokusil bym sie o zielony wzglednie niebieski,moze zolto zielony jako medycyne uniwersalna.
To ze w analogu mierzymy na cienie a nie na czernie to juz sam wydedukowales.Cien nigdy nie jest czarny.Jesli posiadasz filtry to zrob jedno ujecie krajobrazu z zastosowaniem wszystkich po kolei.Zobaczysz co daja.Czerwona dachowka,kwiaty,beda mialy inna szarosc niz trawa.Bez filtra czerwony,zielony sie prawie nie rozni,niebieski tylko jest jasniejszy a czesto prawie bialy.
To tylko jeden film a ile mozna sie dowiedziec i doswiadczyc.
Nie zapomnij o wspolczynnikach przy naswietlaniu-filtry wydluzaja czas i to kazdy inaczej.
http://upload.wikimedia.org/wikipedi...nake_River.jpg
Tu Adams zastosowal czerwony
Dzięki :)
Popróbuję na pewno.
Pozdrawiam
Pat
kolejne filmy :cry: za burtą:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=10567
jasna ciężka i niespodziewana cholera:cry:
co im to przeszkadza?
niestety pozytywnych narwańców niewielu:cry: , a tu liczy się szmal , więc zwalniają rzutami linie produkcyjne- przy dobrym przechowywaniu w lodówce 7-10 lat bezpiecznych, aaaaaaaaaaa potem 4D:grin:
Mam nadzieję, że chociaż Ilford nie wypłata psikusa... Nie zrobią jaj i np. nie ukaże się ogłoszenie, że "HP5+, Delta 400, Delta 3200, FP4+ discontinued", bo chyba pojadę i zrobię im jesień średniowiecza z ich żałosnych zadków...
Kodak, póki co, robi T-Maxa 400. Coś tam może przetrwa... Ku swojej własnej zgrozie, nie mam chęci na korzystanie z LX3, OM i Contax mi wystarczą.
Pozdrawiam
Pat
PS Przy okazji... Jaki diapozytyw polecacie na początek? Wiosna, kolory, miasto... Będę wdzięczny za podpowiedź.
:)
Przjdzie zbierać filmy na zapas i kisić w słoikach jak ogórki :roll:
Nie doczytałem, durny jakiś dzisiaj jestem... Oczywiście na Fomapanie JEST duże ziarno i w pełni się zgadzam z Twoimi odczuciami. Następnym razem będzie mniejsze stężenie (nie pamiętam, jakie było - muszę zerknąć do dziennika ciemniowego, zagrzebanego w kartonach przed przeprowadzką...) i dłuższe wołanie. Moja odpowiedź dotyczyła nie Fomapanu, tylko Rollei Retro 100. Tam dla mnie jest ok :-) - nie najgorzej w każdym razie.
Jak będę się pastwił nad Fomapanem, podpytam Was o czas i stężenie, żeby wyciągnąć jak najwięcej.
W ogóle, myślę dużo o samej idei, celowości wywoływania negatywów i pojawiają się pytania...
Wielu fanów analogowych doznań bez namysłu forsuje, eksperymentuje, szuka kontrastu, ostrości żyletki itp. Czy nie powinno być tak, że:
1. Pierwszych kilkadziesiąt :) rolek wołamy i naświetlamy NOMINALNIE, żeby zobaczyć, co w trawie piszczy,
2. Za każdym razem, jeśli swędzi nas łapa, żeby coś zmienić (parametry naświetlania, wywoływania, samą chemię itp) - zmieniamy JEDNĄ rzecz. Żeby kontrolować przyczyny i zakres zmian...,
3. Szukamy szczegółów w cieniach i nie przepalamy (mówię o negatywach, nie odbitkach), żeby mieć dobry, w miarę równy i neutralny punkt wyjścia do dalszej obróbki.
Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Chciałbym ustawić sobie plan działania na dłużej i - w miarę możliwości - błądzić jak najmniej i jak najefektywniej:)
Pozdrawiam
Pat
ad 1)Myślę , że 5 prób wystarczy Tobie na rozeznanie.
ad 2) zdecdowanie jedna zmiana - wtedy widzisz kierunek zmian.
ad 3) szukamu punkt rónowagii międzu informacją w cienia a ziarnem.
po pierwszych fascynacjach ziarnem , przychodzą poszukiwania pewnej równowagi między ziarnem, a rozpiętoscią tonalną.
Jeżeli jest do zdobycia to spróbuj też A-49 teoretycznie ultradrobnozianisty ale wiele można z niego uzyskać .
R-09 ma jedną wadę - jego charakterystyka zmienia się w czasie ( przy długim przechowywaniu-utlenianie roztworu matki), choć najbardziej dotyczy to dużych rozcieńczeń 1:100 w górę są praktycznie jednorazowe(najlepiej traktować go jak jednorazowy).
efekt jak u Mirka54 to już filtry : pomarańczowy i czerwony zabawa zwłaszcza w krajobrazie warta świeczki.
Dzięki jeszcze raz za rady i sugestie.
A moglibyście podpowiedzieć, jak naświetlać diapozytyw? Kupiłem Velvię 50 i mam aparat z pomiarem centralnie ważonym... (niby punktowy lepszy, ale centralnie ważonym też się chyba da...)
Z góry dziękuję
Pozdrawiam
Pat
Nade wszystko dokładnie. Slajdy wymagają precyzyjnego naswietlenia. Lepiej niedoświetlić 1 EV niż prześwietlić 0,5. Zwróć uwagę na barwę swiatła. N opakowaniu podaja do jakiej barwy jest film. Ty zapewne masz film do światła dziennego, więc w pomieszceniach i o zachodzie wyjdą Ci czerwone.
Rób, nie martw się. Po pierwszym filmie zobaczysz co i jak. I już będziesz wiedział.
Powodzenia :)
Dziękuję bardzo :-)
Tak, ten film ma napisane "Daylight". Będę uważał i starał się naświetlać jak najdokładniej. Czekam na wtorek-środę, ma rano być światło.
Pozdrawiam
Pat
Witam i odkurzam.
Przeprowadzka do Tarnowa skutecznie odciągnęła mnie od Internetu (i dobrze), i od Forum (mniej dobrze :-) ).
Nie znaczy to, że przestałem robić zdjęcia, przeciwnie. Robię ich więcej, kupiłem nawet powiększalnik, który czeka na stole, aż wreszcie zainstaluję żaluzje/rolety. Niech stanie się ciemność ;-).
Póki co - wywołałem kilka filmów w Ilfosolu 3 i jestem zadowolony. HP5+ wypada jak dla mnie znacznie lepiej w tym wywoływaczu, niż w R09.
A najfajniej wyszła Agfa APX 100, naświetlona na ISO 80.
Postaram się dziś wrzucić próbki. Polecam ten wywoływacz do eksperymentów :-).
Pozdrawiam
Pat
Ja natomiast jestem własnie po pierwszym złożeniu własnoręcznie chemii do wywoływania negatywów :) Proces się udał w 100%. Mam własnej produkcji Kodakowski D76 (z niewielkimi modyfikacjami dla lepszego wołania, mniejszego ziarna itp).
Cześć.
Po dłuższym czasie wreszcie zabrałem się za robienie porządków. Letnie miesiące dały wytchnienie i przestrzeń do prowadzenia małych doświadczeń - poszukiwań.
Z tych negatywów i wywoływaczy, które starałem się przetestować, wybrałem kilka najciekawszych. Mam świadomość, że:
1. To droga na długi czas, wybory będą się zmieniać wraz z doświadczeniem i - mam nadzieję - ewolucją umiejętności :-)
2. Procedura analogowa i wyciąganie wniosków nie powinno być zakłócone działaniami cyfrowymi - skanowanie, zmniejszanie, zabawa z komputerem jest trochę przekłamaniem. Ale jakoś tymi zdjęciami trzeba się dzielić.
3. Osobiste preferencje są osobiste:grin::roll: - dla mnie to umiarkowane ziarno, niechęć do forsowania (push), raczej więcej szczegółów w cieniach, niż mocny kontrast - traktuję to jako w miarę neutralny punkt wyjścia do późniejszej obróbki. Nie wiem, czy to dobrze, ale tak próbuję po omacku.
Spodobały mi się materiały niskoczułe - Ilford FP4+ z Tetenalem Ultrafin Liquid, PanF50 z Ilfosolem 3 i naprawdę fajna, niedroga Agfa APX100 wołana w R09. Z podawanych możliwości wywoływania zawsze wybieram mniejsze stężenie i dłuższy czas.
Poniżej kilka prób - APX 100, R09 (1+80, 25', 20 st.C). Skanowałem na Minolcie, zmniejszałem, nie wyostrzałem.
Komentarze mile widziane - jak zwykle :-)
Pozdrawiam
Pat
PS Coś mi jakaś kratka, jak faktura płótna wyskoczyła na tych zmniejszonych... Nie wiem, może to ten monitor (wrzucam na innym kompie), albo coś podczas zmniejszania. Oryginały gładkie jak puppa Archanioła.
Rzeczywiście wylazła krateczka. :???:
Podmień na dobre wersje bo zakłóca to odbiór.
Średnio ta szarość mi się podoba.
Właśnie odebrałem odbitki. Są dobre...
Zdjęcia podmienię.
Szarości w czarno-białych zdjęciach raczej nie da się uniknąć nie za bardzo wiem o co chodzi.
Pozdrawiam
Pat
Agfa APX100 + Kodak T-max 1+4@10min
"Skanowane" Canonem 7D+Sigma 50mm f/2.8 macro
Mam malego lightboxa na którym układam negatyw, przyciskam żeby go "wypłaszczyć" i robię fotkę aparatem z obiektywem makro, wszystko na statywie oczywiście.
Dalej w PS Elements inwersja i regulacja poziomów, usunięcie co większych paprochów i tyle.
Niesporo idzie mi poprawianie. I w życiu, i w tym wątku:wink:.
Ale - sumienie mnie gryzie...
Jeszcze raz ulica Działowa, Poznań, jesienny poranek.
... i jeszcze kilka skanów, tym razem FP4+.