Zamieszczone przez Stanisław Rozalski
Słuchajcie, cenotwórstwo kwitnie w każdej branży począwszy od motortzacji a na budownictwie skończywszy.
Tylko konkurencja wymusza złagodzenie pazernictwa producentów i posredników handlowych.
Złota zasada mówi,że najlepiej jest przeczekać , oczywiście jeżeli jest to możliwe.
Po wodotryskach cenowych zawsze przychodzi uspokojenie.
Pamietam jak zobaczyłem w sklepie E-1 za ponad 13000 zł. Westchnąłem i pomyślałem sobie abstrakcja dla amatora.
Ale cały czas śledziłem obniżki i w końcu kupiłem ten wymarzony z 14-54 za 3300.
I wcale mi nie przeszkadza , że już go nie produkują i że za chwilę będzie nowszy model. Ten E-1 to jest cudo. Odnoszę to do 5050 i modeli konkurencji w cenie do 8000 zł.
Wychowany jestem na analogach i klasycznej fotografii więc ten szum na który tak narzekają niektórzy wcale mi nie przeszkadza, on jest taki jak na negatywach- przyjemny.
Staram się nie wychodzić powyżej ISO 400, z przyzwyczajenia , bo takich negatywów używałem gdy szukałem wyższych czułości..
A jak juz muszę używać ISO 1600 czy 3200- sporadycznie to tylko po to aby archiwizować .
Potem z tym szumem można trochę powalczyć, ale ci co mają takie foty wiedzą ,że ich klimat jest i tak niepowtarzalny.
Wiadomo, że o klimacie zdjęcia decyduje światło i jeżeli jest go mało to wysokie ISO także sprawy nie rozwiąże.
Koledzy,na dużych ISO wzystko u wszystkich szumi a poza tym chciałbym porównać jakość zdjęć tak po np 4 latach strzelania po kilkanaście tysięcy rocznie z E-1 i odpowiedników konkurencji.
Jak będzie wyglądała ostrość i szumy u konkurencji, skoro nie chwali sie ona gwarantowanymi przebiegami migawki a parametry ma od nowości na maksa.
Czyli matryce także mają wyśrubowane parametry, co wpływa na trwałość.
Dlatego ja mimo wszystko lubię OLY.