moje e410 w caf działa tak jak piszą powyżej tzn. np przy foceniu biegacza biegnacego do aparatu fps spada bo af musi się uaktualnić i częstość ujęć jest niemiarowa...
Wersja do druku
http://forums.dpreview.com/forums/re...ssage=31181153
moze porównanie z 520 ale ciekawe
Dosc ciekawe, choc malo profesjonalne porownanie. Rozne ekspozycje, rozne korekcje, czasem rozne ogniskowe.
Jedno widac na pewno 'na oko': kolorowy szum znacznie mniejszy i gladszy w e-30, nie widac za to roznicy w dynamice.
Jest jeszcze cos, co sam zauwazylem po przesiadce z e-510 na e-30: roznica w kolorystyce.
W e-30 mamy wyrazne wyzsze nasycenie czerwieni i purpury. Widac to doskonale na tych przykladach.
Mnie akurat pasuja chlodniejsze tonacje, wiec aby uzyskac podobny efekt kolorystyczny, jaki mialem e-510 stosuje korekcje WB A-2 G+1.
Zwroccie na to uwage - wlasciciele e-30.
Zauwazam to glownie przy swietle dziennym i to zarowno w sloneczny, jak i w pochmurny dzien. Mniej widac to w cienu w dzien sloneczny. We wnetrzach i z blyskiem trudno mi to wychwycic.
Nie wiem czy to jest blad pomiaru WB (na blad to jednak zbyt powtarzalne), czy tendencja -trend matrycy. Wystepuje to rowniez w wywolywanych ORFach bez korekcji WB.
W kazdym razie korekcja, o ktorej pisalem wyrownuje roznice - zatem wyglada na inna charakterystyke pracy matrycy. Ciekawe co napisza na dpreview, jak w koncu ukaze sie jakas recenzja?
porownywanie wysokich czulosci ISO w dobrym oswietleniu to troche bez sensu. wiadomo ze w dobrym swietle uzywa sie jak najnizszego z mozliwych ISO.
moim zdaniem mtakie testy porownawcze maja sens w slabym swietle, kiedy jest sie zmuszonym do uzywania wysokich czulosci aby nie uzywac flesha... ale to moim skromnym zdaniem.
poza tym na zdjeciach widac ze rozpietosc tonalna z E-30 jest zdecydowanie wieksza przy porownywalnych czulosciach matrycy.
Mam dylemat - co wybrać starszy E-3 czy młodszy E-30?
Coś więcej? Zastosowanie?
Myślę, że jesli nie są potrzebne uszczelnienia i pancerne właściwości E-3 to E-30 będzie lepszym wyborem.A jeżeli tak to tylko E-3.
Zastosowania - bardzo zróżnicowane ale najwięcej makro, portretu i architektury
Różnica wg. różnych testów prawe żadna.
Skąd takie info? wg. większości testów mają praktycznie identyczną rozpiętość, przy czym e-3 ma minimalnie mniejsze szumy.
Do macro uszczelnienia się przydają, łąka potrafi naprawdę solidnie pylić. Na poranną rosę, też mogą się uszczelnienia przydać.
Odbiegając od pytanie, jeśli nie ma potrzeby posiadania szybkiego, wielopunktowego AF i uszczelnień - brałbym pewnie e-620.
Zdecydowanie E-30 (nawet jak będziesz miał stycznośc z małą mżawką to nic mu nie będzie) o cena E-3 jest troche z kosmosu w chwili obecnej w stosunku do jego możliwości. Chyba, że używka wchodzi w grę to wtedy można się zastanowic:)
Pozdrawiam.
nie wiem czy to ma znaczenie, ale E3 jest aparatem, co by nie mówić, pro, wiąże się to
nie tylko z uszczelnieniami. ale też i jego trwałością, jakością zastosowanych materiałów, wykonaniem i testowaniem podzespołów, choćby trwałością migawki obliczaną na 150k, to
wszystko stanowi o jego wartości. Żaden inny korpus, poza e1, tej jakości i trwałości nie reprezentuje. Do tego duży wizjer, pozwalający bez żadnych problemów posługiwać się
obiektywami manualnymi, szybkostrzelność. Sam oceń czy to ma dla Ciebie znaczenie, może chcesz wymieniać korpusy co roku na nowsze modele, wtedy trwałość nie ma znaczenia, ale ja się przyzwyczajam, poznaję i przywiązuję, nie zależy mi na trendach korpusowych. E3 mi na to pozwala, nie mówię, że obaj się razem zestarzejemy, ale parę lat na pewno będziemy
współpracować. Taki tam amatorski romantyzm:) To wszystko zadecydowało, że kupiłem ten korpus, a nie E30 i jestem zadowolony. Pozdrawiam
No tak - wszystko sprowadza się do tego, żeby wybrać korpus odpowiedni pod własne potrzeby. Nie wymyślimy niczego nowego - dla jednego lepszym wyborem będzie E-3 a dla drugiego E-30. Ja też mam E-3 i sobie chwalę. Niemniej E-30 jako nowsza konstrukcja pod kilkoma względami ma przewagę. Coś za coś...
Dzięki temu, że Witia kupił E-30 mam okazję zrobić porównanie z moim E-3. Na razie potwierdzam, że E-30 nie jest plastikową wydmuszką (chassis z włókna szklanego) i ma swoją wagę... Zawiódł mnie bajer w wizjerze czyli poziomica--pracuje tylko dla kadrów poziomych (na LCD pion i poziom). Wielkość obrazu w wizjerze jest zdecydowanie mniejsza niż w E-3. Ale w sumie to bardzo dobry sprzęt moim zdaniem...Więcej napiszę, gdy ustąpią mrozy i będzie można porównawczo pofotografować w plenerze :)
Dla mnie będzie to skok w inną epokę z moim E-510 i 95%wym pokryciem kadru.
To nie takie oczywiste, mnie olek faktycznie na mrozie mnie tez nie zawiódł (co najwyżej to ja po 1,5h na -20 się poddałem), aku też faktycznie trzyma. Natomiast przeżyłem niedawno małego stresa po półgodzinnej zabawie na -17-tu z N-D700 znajomego. W zasadzie nie tyle korpus co obiektyw zaniemógł, po powrocie. Na szczęście po kilku minutach znów było wszystko ok, ale żebyście widzieli reakcję żony znajomego :D ... obiektyw miał pożyczony od kogoś innego.
To tak na pokrzepienie serc ;)
Irku poziomica w wizjerze dla pionu też działa.
Ostatnio łaziłem z E-30 nocą przy -17 stopniach. Zdjęcia robiłem przez 2 godziny (wyszło w sumie coś około 160 zdjęć, wszystkie w trybie LV, bo ze statywu) i dopiero ikonka poziomu naładowania akumulatora błysnęła na czerwono. Jeszcze pewnie dałoby się zrobić kilkadziesiąt zdjęć, ale już nie dawałem rady, nawet w kalesonach ;)
To wcale nie chodzi o mrozy. Turlałem się z moimi "wydmuszkami" w różnych okolicznościach przyrody i nic się nie stało - ani im, ani mnie.
Najgorsze jest w tym wszystkim TO, że chyba straciłem chęci? - oko?- pojęcia nie mam co, ale "nie zauważam tematów do sfocenia".
A tak po mojemu - obraźliwe jest sformułowanie - "wydmuszka".
Z TYM co miałem i mam pstryknąłem parę fajnych fotek i nie wydaje mi się istotne czy była to plastikowa czy inna puszka.
A co do E-30 - jest zgrabny, poręczny, leży w reku świetnie, wizjer jasny i wystarczająco duży, bardziej tolerancyjny na małe błędy ekspozycji, szybszy system AF (zauważanie szybszy z moimi szkiełkami), poziomnica sprawdza się świetnie .... itd itp - dla mnie świetna maszynka.
Dużo jeszcze jednak wody w Łabuńce upłynie zanim GO wykorzystam "do imentu".
Na razie szukam Weny - i nie ma takich co by za mnie JĄ znaleźli - niestety.
Puszeczkę polecam i ...
Pozdrówka.
mi się przez rok nie udało.
Wyklikane z mobilka
Trzeba obrócić aparat o 90 stopni, żeby uzyskać kadr pionowy. Widoczna w wizjerze drabinka będzie pokazywać odchylenie od poziomy. Czyli mamy poziomicę w kadrze pionowym :)
ale chodzi o poziomicę a nie "pionowicę"
Zaczynam miec wrazenie ze macro to warunki frontowe a bez totalnych uszczelnien jakiekolwiek wyjscie z domu grozi uszkodzeniem sprzetu.
Sam fakt wykonania apratu tez tak naprawde nie ma zadnego znaczenia, ilu znacie amatorow ktorzy poprostu "zajechali" swoj sprzet?
W 90% przypadkow aparat trafi na sprzedaz z przebiegiem max 20% deklarowanego dla pierwszej migawki.
Zdecydowanie E-30, nowsza konstrukcja, mniejsza, wiecej bardziej lub mniej przydatnych bajerow.
E-3 mozna juz nazywac dziadkiem.