Piękna ta Czarnogóra. Norwegia jednak chyba widokowo ciekawsza, ale trzeba przyznać, że wiele jej Czarnogóra nie ustępuje.
Wersja do druku
Piękna ta Czarnogóra. Norwegia jednak chyba widokowo ciekawsza, ale trzeba przyznać, że wiele jej Czarnogóra nie ustępuje.
W Czarnogórze i Słowenii są kapitalne miejsca, tylko dla mnie problemem było słońce. Bardzo krótki wschód i zachód, a pomiędzy "pełna moc". O siódmej rano koszulka mokra od potu ..... Jak nie masz przygotowanego i ustawionego aparatu zapomnij. Nie ma czasu na improwizację.... a ja to bardzo lubię :).
Jedynym wyjściem jest wiosna albo jesień. No ale ileż trzeba mieć wolnego czasu aby to wszystko pogodzić :).
Norwegia jest inna. Krajobraz jest nostalgiczny i surowy, Całkowicie odmienna "paleta kolorów". Trzeba parę chwil, aby to ogarnąć. I oczywiście dla mnie w tej chwili to "numer one" . :mrgreen:
Wracam do Norwegii.:mrgreen:
Parę różności ...
107
Załącznik 217239
108
Załącznik 217240
109
Załącznik 217241
110
Załącznik 217242
.
Mam takie nieodparte wrażenie, że niektóre zdjęcia jakby z drona robione, lub jakbyś stał na wysokiej platformie widokowej :)
Mógł też wejść na górkę - w Norwegii ich dostatek:-). Pamiętam ze swojego wyjazdu do Norwegii (sprzed ok. 20 lat, więc zdjęć cyfrowych do pokazania nie mam) że niekiedy podziwiając krajobrazy z pobocza drogi miałem skojarzenia z widokiem z samolotu.
Szkoda bo Norwegia sprzed dwudziestu laty wyglądała zupełnie inaczej ....
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Chyba napisałem wcześniej, że unikam ludzi i miejsc popularnych podczas swoich eskapad. Składa się na to wiele czynników. Jednym z nich jest to....
Foty poglądowe, więc wklejam w miniaturach.
111
Załącznik 217245
112
Załącznik 217246
Te "śmieerdziele" cumują tam nawet przez 12 godzin. I przez cały ten czas "kataryna" kręci się, aby zasilić generator pokładowy. Problemu nie widać w wietrzny dzień. Jednak w "wyżową" pogodę jest tragicznie. W centru miasta cuchnie mniej niż tu, konkretnie w Geiranger. To obowiązkowe miejsce postoju tych potworów :), bo niedaleko jest Dalsnibba i Mollsbygda, które każdy zwiedzający w dwa tygodnie Norwegię obowiązkowo musi zaliczyć .
Ciekawie powiadasz.....
Ok, to dalej lecimy ... z drona. :mrgreen:
Jeden z pierwszych w tym roku mroźnych poranków w Bessegen. Ludzi mało, a i tak prawie wszyscy popłyną za dwie godziny statkiem do Memurubu, aby przejść 13 kilometrową trasę w odwrotnym kierunku.
113
Załącznik 217263
.
13 km to pikuś. Można by zrobić trasę tam i z powrotem w pętli po jednej i drugiej stronie fiordu. To by była super wycieczka.
Nie tak do końca.... Ja poszedłem w oficjalnym kierunku, bo ponoć ładniejsze widoki :). Po dojściu do Memurubu czyli 13 km miałem alternatywę. Czkać półtorej godziny na statek, który zabierze mnie na parking. Albo wracać 12 kilometrową ścieżką wzdłuż jeziora. Trzeciej wersji czyli powrót górą, nawet nie brałem pod rozwagę. Oczywiście wybrałem spacerek :mrgreen: Mam traka z tej wycieczki :). Czas w ruchu 8,5 h, całkowity dystans 25,6 km, wspinaczka 1300 m, maksymalna wysokość ca. 1800 m . Zmitrężyłem około 1,5h na jedzenie i zdjęcia :) Wychodzi 3 km/h po górach z siedmiokilowym plecakiem. Tragedii nie ma, zresztą taki czas jest przewidziany dla tej trasy. Ciekawostką jest to, że większość turystów którzy popłynęli statkiem do Memurubu, potrzebowała na przejście 13 kilometrowej trasy w odwrotnym kierunku około siedmiu godzin. Skąd wiem? Stąd, że doszliśmy do parkingu mniej więcej w tym samym czasie. A wypłynęli rano z niego 2 godziny po moim wyjściu.
Poszukam foty z podejściem z tej trasy. Bardzo pouczające :).
Na zdjęciu widać tylko część jeziora. A jego linia brzegowa wynosi ca. 50km. To chyba byłby średniej przyjemności spacerek :)
Znalazłem zdjęcie z profilem trasy'
114
Załącznik 217273
Wspomniane podejście / zejście miejscami z nachyleniem 45 stopni i śliskimi kamieniami. Ponoć nie jedna kość tam pękła :)
115
Załącznik 217275
.
Wow! Robi wrażenie. Lubię takie ciasne kadry gór, to podkreśla tylko ich potęgę.
To jest granit. Granit lubi być śliski.
Pamiętam jak na Kościelec w czasie mgły właziły małe dzieciaki, brrr niedobrze mi się robiło.
btw. myślałem że tam gdzie statek wysadza ludzi to jest jakaś przeprawa na drugi brzeg, a tak, to jak piszesz - trzeba per pedes naokoło jeziora.
Czarnogóra bardzo malownicza, ale i powrót do Norwegii przepiękny :) Niesamowite widoki.
Ja spotkałem kiedyś 2 zakonnice prowadzące dzieci na Rysy. Wejść weszły, ale z zejściem dzieciaki miały problem już przy pierwszym łańcuchu. Był płacz i lament, a że to było w sezonie, chyba lipiec jak dobrze pamiętam to zatamowali reszcie turystów szlak. Schodzili przy pomocy innych osób i mnie - samo zejście zajęło nam prawie 7 godzin. Całą drogę gryzłem się w język żeby nie ochrzanić tych zakonnic. Wystarczy że dostawało im się od ludzi nas mijających którzy sypali w ich stronę brzydkimi słowami...
Powinieneś się cieszyć,że te zakonnice nie były w klapkach :)... pewnie schodziłbyś 14 godzin...
Jeśli chodzi o Taterki... Niektórzy tam przyjeżdżający robią sobie żarty. Kiedyś z Murowańca zaczołgaliśmy się na Świnicę. Było gorąco i parno. Ze szczytu zobaczyliśmy jak nad Zakopcem w ciągu kilkunastu minut wybudowała się piękna burza :). Zaczęło grzmieć i pobłyskiwać. Widząc że chmury przesuwają się w nasza stronę, szpej na plecy i biegusiem na dól. Jakież było nasze zdziwienie, gdy zobaczyliśmy, że ludzie idący z dołu z uśmiechem i śpiewem na ustach i lekkim obuwiu tekstylnym na nogach absolutnie nie są zainteresowane tym, co się dzieje dookoła. My chcieliśmy wiać jak najszybciej przynajmniej na przełęcz, a idący do góry utrudniali to. Zwłaszcza w tych miejscach z łańcuchami. Przygoda zakończyła się szczęśliwie, bo burza "odbiła" się od ściany gór i odchodząc w kierunku Noweg Targu rozpadła się. Ale co się naoglądałem i spietrałem to moje :mrgreen:
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Fajnie że się podoba :)
Kolejne fotki zrobione ze szczytu (zdjęcie 115). Niebo zaciągnęło się paskudnymi chmurami idącymi z południa. Temperatura około "zera". Lód na skałach i kamieniach zaczyna się topić.... Miodzio :). Mały odpoczynek przed zejściem, które przed chwilą zobaczyłem :). Gdyby nie te śliskie kamienie .... to babcia byłaby dziadkiem i siedziała w fotelu oglądając telewizję . Takie marudzenie zaskoczonego i sfrustrowanego turysty:mrgreen:.
116
Załącznik 217287
Widok na najwyższe pasmo Jotunheimen z szczytami Galdhoppigen,Glittertind i innymi godnymi podziwiania i zdobywania.
117
Załącznik 217288
.
Z ogromną przyjemnością oglądam Twoje zdjęcia, nawet popijana w trakcie kawa smakuje lepiej :)
Czarnogóra jako kraina, którą pokazałeś bardziej mi się podoba od gór w Norwegii. Jak dla mnie za mało zielono.. i smutno. A ja góral nizinny to się znam.
To i tak foty z Czarnogóry które pokazałem, są z regionu o najbardziej skąpej roślinności. Za jakiś czas dorzucę z innych miejsc.
I faktycznie to całkiem odmienne typy "urody" tych miejsc. Gdyby w Norwegii było tak jak w Czarnogórze, Grieg nigdy nie "napisałby" by Peer Gynt :).
Ale też proszę nie przesadzaj. Zobacz jak tam potrafi być zieliono .....:mrgreen:
118
Załącznik 217292
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Nawet nie wiesz jak Twoje słowa mnie cieszą. :)
U nas tego oskarda by już ukradli :roll:
Kolego @Krakman, włączcie normalna czcionkę widoczna także na jasnej skórce forum (nie wszyscy używaj ciemnej, strony mocy:wink:), a nie takie coś ledwo widoczne:
Załącznik 217293
Foty w wątku super:)
Uczta dla oczu i przyjemność czytania Twoich opisów do zdjęć.
Dla mnie dobrze rozpoczęty poranek.:grin:
Wielkie dzięki. Naprawdę to dla mnie bardzo miłe. Ja również mam wielką przyjemność pokazywać Wam miejsca i rzeczy, które do tej pory były dla mnie ukryte. I być może ta garstka informacji, którą przekazuję komuś się kiedyś przyda.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Drogi Krakmanie... abyś nie czuł się przytłoczony tą "kamieni kupą" :mrgreen:. Wstawiam parę "zielonych" norweskich widoczków.
Krajobraz jest tam bardzo zróżnicowany. Od kamienistych trudno dostępnych regionów górskich jak Jotunheimen, czy obszary na północy kraju, po zielone "ogrody edenu" :) w strefie nadmorskiej. Zwłaszcza w dolinach fiordów. W okolicach Oddy jest chyba największe "zagłębie" sadownicze w Norwegii. Również tam uprawiane są norweskie truskawki.
Są piękne piaszczyste plaże. Takie jak nad Bałtykiem, tylko temperatura wody jest niezbyt zachęcająca ..... waha się w granicach 11-14 stopni. Polecam taką kąpiel, zwłaszcza z rana. Jest świetnym erzacem kawy. :mrgreen:
Widok z Dalsnibby w kierunku Geiranger.
119
Załącznik 217306
To samo miejsce w innym czasie...
120
Załącznik 217307
Widok bardziej w lewo... ca. 90 st.
121
Załącznik 217308
Bakka nad Naeroyfjord. Schodzę z Bakkanosi. Pogoda się załamała, co nie jest tam rzadkie i zaczęło troszkę "żabami" z nieba sypać Wspierając się Tuwimem ....
..."Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale....
Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale,
I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,"... :mrgreen:
Finał był taki, że jak doszedłem do auta, to praktycznie sucho było tylko w moim plecaku ...
Kurtka z klejonymi szwami ze wspaniała membraną przeciwdeszczową, wykonana w technologii kosmicznej poległa :).
Najważniejsze, ze na twarzy został uśmiech, a w plecaku suchy sprzęt .
Notabene to była pierwsza wycieczka podczas tego wyjazdu. Taka na rozruch....a wyszło na rozpuszczenie. :mrgreen:
122
Załącznik 217310
.
Profilaktycznie do plecaka zawsze wkładam ręczniczek. Jest czym wytrzeć pysk :mrgreen:
... i jeszcze... ja chcem tego drona :lol:
Foty 119 i 122 mnie szczególnie urzekły. Mógłbym miec taką fototapetę w mieszkaniu :)
Czas na zakończenie wycieczki do Besseggen....
Widok z którego słynie to miejsce i przyciąga tłumy turystów. Zwłaszcza w wakacje i letnie weekendy, kiedy tą wąską ścieżka potrafią podążać setki turystów. Nie ma wtedy szansy na zdjęcie bez czynnika ludzkiego w kadrze. Dla mnie to niezbyt fajna okoliczność. Wole pory wiosenno jesienne . Mimo trudniejszych warunków na szlakach i poza nimi mamy gwarancje ciszy i spokoju. Rozkrzyczana dziatwa nie przeszkadza rozkoszować się w ciszy pięknymi widokami. Napawać się tym niesamowitym, tajemniczym i wiejącym grozą klimatem.
Miałem też szczęście trafić na moment. kiedy górne Bessevatnet jest zamarznięte, a dolne leżące 400 metrów niżej Gjendevatnet mieni się swoimi naturalnymi kolorami. Wycieczki poza sezonem mają plusu ujemne... jest zimno i może być ślisko :). Dodatkowo, schodząc czy podchodząc, trzeba wzmóc czujność przy krawędzi urwiska. Nieoczekiwany silny szkwał może spowodować, że się bardzo zdziwimy wykonując swój ostatni lot....
123
Załącznik 217312
Jeśli ludzie trafiają się nie za często, są miłym dodatkiem do fotki.
Przyszli rodzice będą mieli pamiątkę dla pociech. Pokazując ją będą mogli powiedzieć. Patrzcie jacy byliśmy dzielni....:).
124
Załącznik 217313
Upragnione Memurubu . Ostatnie 2 km trasy zmęczyły mnie niemal tak jak poprzednie 11. :). Droga zejściowa wiedzie ścieżką, która w okresie deszczów i roztopów zamienia się w strumień. Różnej wielkości luźne kamienie bardzo utrudniają przemieszczanie się, chcąc co chwila skręcić nieostrożnemu turyście nogę w kostce.
Słońce jak w tropikach, wypala wszystko. Ma swoje "pięć" minut :).
125
Załącznik 217314
Udało się :.) Stoczyłem się jak stara beczka na dno doliny. Teraz tylko do przystani....
Tam za tą ostatnią chatynką.
126
Załącznik 217316
Na pomoście przystani dwie młode Norweżki gotujące sobie posiłek na wodzie z jeziora sprowadziły mnie na ziemie mówiąc że statek powinien być za dwie godziny....Czy na pewno dopytuję się. W odpowiedzi otrzymałem słodki uśmiech mogący oznaczać wszystko. :)
Krótka kalkulacja... godzina piętnasta... jedenaście kilometrów ... ca. dwie godziny..... Nie ma sensu czekać, w drogę :)
Pamiątkowa fota z pomostu w kierunku powrotu.
127
Załącznik 217315
Wyszło trochę więcej czasu, bo ścieżka wiodła przez kamienne osuwiska i gołoborza. Atrakcją nr jeden była skała długości około 150 metrów. Nachylona pod kątem ca 45 st. w kierunku jeziora porośnięta mchami i porostami. Wisienką na torcie było to, że w po tej skale płynęła niekończona ilość małych strumyczków w kierunku jeziora tworząc z niej coś w rodzaju błotnistej ślizgawki. Nie byłoby problemu, gdyby rant skały był na poziomie jeziora. Był na wysokości 50 metrów .
Bardzo cieszę się z tej wycieczki. Czego tam doświadczyłem to moje. I nikt mi tego nie odbierze. :mrgreen:
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Cieszę się, że znalazłeś tutaj coś ciekawego dla siebie :).
124 jest, jest genialne w swojej prostocie. Chmurki, plamy słońca i... dwójka intruzów :mrgreen: Eeech, gdyby tam wyszedł misiu, to byście ładnie spadali tam na lewo :-P
A'propos misiów - były ?
Tak, przyznam nieskromnie, ze fotka 124, to jedna z lepszych jakie tam popełniłem.
Misiów nie ma. Daleko na północy białe :). Ale to trzeba chyba kajakiem .... :mrgreen:
Z dużych zwierząt renifery i łosie. Ale te drugie bardziej na południu chyba i przy granicy ze Szwecją.
Reszta to drobnica ... lisy, kuny. ale bardziej na południu. Północ to kraina lodu i to co nie potrafi w takich warunkach znaleźć pożywienia skazane jest na zagładę.
Jeśli chodzi o renifery, to można spotkać stada hodowlane i dzikie. Pierwszych jest sporo i potrafią zablokować drogę na dłuższy czas :).
Te drugie są rzadkością i "stacjonują" w miejscach odludnych i mało dostępnych.
Te udało mi się "znaleźć" w Jotunheimie. Dzikie są bardzo płochliwe. Boją się zapewne Myśliwych. zawzięcie ich tropiących :).
Fota słaba, robiona podczas wschodu słońca. Zwierzęta były w głębokim cieniu zmykając ode mnie, Z lewej właśnie wyszło zza grani słońce.... i w sumie wszystko pozamiatało. "Zapaliło" sierść renów i nie potrafiłem dobrze naświetlić kadru.
Na pożegnanie powiedziałem im. Do następnego razu. Już wiem gdzie was mogę szukać :).
128
Załącznik 217327
Chciałem korzystając z okazji nieśmiało nadmienić, że zdjęcia 126 i 127 z powodu awarii zasilania drona zostały zrobione z normalnej perspektywy ...... :mrgreen:.
Bardzo przyjemnie ten watek się ogląda. Piękne te wycieczki po Norwegii miałeś - zresztą nie tylko te po Norwegii! Dziękuję i czekam na kontynuację.
Norweskie fiordy, pływałem i wiem jakie są piękne :-)
Pełna zgoda :).
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś wrócę do Czarnogóry, nad jezioro Szkoderskie.
Zachód słońca nad Alpami albańskimi widziany z czarnogórskiego brzegu jeziora.
129
Załącznik 217367
130
Załącznik 217368
Poranek
131
Załącznik 217369
"Wielki błękit" :mrgreen:
132
Załącznik 217370
.
Oglądam i czytam z niesłabnącym zainteresowaniem, 124 - super, ale i pozostałe bardzo ciekawe. Zastavka też jak najbardziej :)