Zamieszczone przez
Jan_S
a choćby w E-M5 (to samo miałem w E-P1)
kwadracik pola AF jest dosyć duży, jesli robisz zdjęcie kogoś na tle np drzew, i w owym kwadraciku zmieścisz twarz fotografowanej osoby i tło, to AF poleci na tło bo na gałązkach złapie większy kontrast niz na twarzy na której są zazwyczaj gładkie linie i przejścia kolorystyczne.
Im ostrzejszy (lepszy) obiektyw tym zjawisko mocniejsze. Kiedyś sporo się nagłówkowałem dlaczego wiele zdjęć mam z przestrzeloną ostrością. Teraz staram się uważać. Z użytkowanych przeze mnie aparatów na ów problem podateę są i Olympusy m4/3 i Fuji X100s. Sony którymi się bawiłem (A7 i NEX-5R) mają chyba lepsze algorytmy i potrafią wychwycić lokalne (bliższe - pierwszy plan) maksimum kontrastu ignorując globalne (dalsze - tło).