Wizjer odpada w mojej konfiguracji przystankowo przed OM-D-mowej.
Co do osłony to nie spotkałem się jeszcze z takim gadżetem. Muszę poszperać troche w temacie, bo i tak chce coś kupić jako osłone na ekran (folię czy coś w tym rodzaju)
Wersja do druku
Są, nawet przez kilka lat używałem takiej osłony Meike z soczewką: http://www.ceneo.pl/20036647
Obraz jest duży, ale niestety potrafi wyłazić pikselizacja - ekraniki LCD aparatów projektowane są pod względem rozdzielczości do oglądania gołym okiem, a nie przez lupkę powiększajaca. Poza tym taka lupka ma spore rozmiary - w pzrypadku PEN-a porównywalne z samym aparatem:-). Co do mocowania - na magnes - przykleja się cienką metalową ramkę do wizjera i po przyłżeniu do niej magnesy trzymają lupkę. Jest też drugie rozwiazanie - ramka na wsporniku przykręcanym do gwintu statywowego, ale to ostatnie rozwiązanie uniemożliwia odchylanie ekranika. Jeśli odchylany ekranik bardzo lekko chodzi - może sam opadać pod ciężarem lupki (miałem tak w Sony NEX C3). Kupując lupkę trzeba zwracać uwagę, aby rozmiary ramki (w tym również proporcje - sama przekątna nie załatwia sprawy) zgadzałuy się z rozmiarami ekranika LCD aparatu. W przypadku mocowania do gwintu statywowego jest trudniej - trzeba szukać ramki do konkretnego aparatu aby wspornik był odpowiednio ukształtowany. Ważne (szczególnie jeśli ktoś ma wadę wzroku) jest aby lupka miała możliwość regulacji odległości soczewki od powierzchni ekranika w celu dopasowania do wzroku - bez takiej regulacji widziany obraz może być nieostry. I jeszcze jedna przestroga - w słoneczne dni jeśli nie należy nosić aparatu z założoną lupką - soczewki w lupkach są dość duże i potrafią pięknie skupić promienie słońca na ekraniku LCD wypalając dziurki w jego filtrze polaryzacyjnym - ja tak sobie kiedyś załatwiłem ekranik w Fuji HS-10.
Lupka jest znacznie tańsza od dedykowanych wizjerów wpinanych w sanki lampy błyskowej, ale jednak komfort użytkowania jest nieporównywalny.
To o czym piszesz to wizjer, a nie osłona.
Kolega Marek pisał o czymś takim: http://www.swiatobrazu.pl/wizjer-lcd...iem-23733.html
Dziś wreszcie udało się wyjść w plener przetestować nowy sprzęcik :) Choć co rusz słońce ostro świeciło (ok. godz. 14), nie było większych problemów z widocznością na ekranie. Myślę, że bez wizjera się obejdzie.... Jeśli chodzi o pierwsze godziny z XZ-2 to jestem pod dużym wrażeniem wielofunkcyjności i jakości wykonania. Przyjemnie się pracuje z tym maleństwem. Wszystko chodzi płynnie i szybko. Wielkich sesji nie robiłem :), chodziło bardziej o zabawę i sprawdzenie funkcji, ale poniżej wrzucam 3 zdjecia z dzisiejszych prób.
Pierwsza fota najlepsza :-)
Jak dla mnie lepsza by była w orientacji poziomej, bo to wyciągane niebo nie bardzo ;)
Odświeżę trochę wątek, bo zakładanie drugiego uważam za niepotrzebne, a nadal w będę w temacie przystankowym.
Po wyborze, głownie za Waszymi radami, kompaktu (XZ-2), który byłby dla mnie przystankiem do systemu micro4/3 stanąłem przed dylematem czy w ogóle jest sens przechodzić na ten system skoro XZ-2 oferuje tak duże możliwości, a body E-30 nadal posiadam.
Celem samego przejścia było zminiaturyzowanie systemu, jednak Xz-2 daje takie możliwości (dla mnie póki co wystarczy), że zacząłem się zastanawiać czy w ogóle warto inwestować w micro???