A taki był fajny, hamerykański ;)
Wersja do druku
Okolog był potrzebny bo mu chłodnicę rozerwało...
Też się odliczam. Ale miałem dzisiaj okazję. Ptaszor mi się trafił........... żywy w namiocie na rynku Manufaktury:grin:
Obecny ;-)
Ja dołączam się nietypowo - wczoraj pstrykałem zdjęcia starych dokumentów i fotografii w domu rodzinnym żony. Niektóre niestety były smutne (np. informacja z obozu koncentracyjnego o śmierci) a niektóre bardzo ciekawe (akty notarialne).
Też się dorzuciłam - a co?!
Dawno nie dorzucałem, więc jestem.
Zapodałem " z kiełbasą "