Chodziło mi raczej o to, żeby nie zakładać lampy na aparat. Wyzwolić choćby kabelkiem. Wtedy całkiem odpada ryzyko dania lampą po oczach i nie trzeba cały czas myśleć w co celuje lampa.
Wersja do druku
Chodziło mi raczej o to, żeby nie zakładać lampy na aparat. Wyzwolić choćby kabelkiem. Wtedy całkiem odpada ryzyko dania lampą po oczach i nie trzeba cały czas myśleć w co celuje lampa.
Mocne.
I chwała jej za to - uwielbiam fotki z 45/1.8 koło 1s-1/4s. Trzeba jednak przyznać, że ergonomia korpusu ma kluczowe znaczenie. Zupełnie inny komfort jest z E-PL1 a zupełnie inny (lepszy) z GF1.
BTW. Nie mam problemów ani z XZ-1 (nawet 1s na tele ;)) ani LX-3.
Tak czy siak - imho wątek fajnie pokazuje rosnącą popularność mikro - każdy radzi, wie lepiej (włączając mnie) a decyzję i tak - jak zawsze - podejmie pani kasjer :mrgreen:
epicure,
z calym szacunkiem ale nie zrozumialem tego co napisales, mozesz rozwinac temat, ze mikrusy nie nadaja sie do pracyz lampa? bo ja robie tak fotki, moze cos robie zle?
pozdrowionka
Miałem na myśli te mały mikrusy, które nie mają żadnego gripa, a sama lampa jest od nich cięższa i dwa razy większa. Nie oszukujmy się, to nie są aparaty zaprojektowane z myślą o wygodnej pracy z dużą lampa na sankach. Po kablu lub bezprzewodowo - jak najbardziej.
A to, że sanki są i lampę się da w nie wetknąć, niewiele tu zmienia. Wielkie szkła też da się podpiąć, ale to nie znaczy, że ma to jakikolwiek sens. Jak się człowiek uprze, to kilka zdjęć zrobi, ale na pewno nie będzie zachwycony wygodą użytkowania.
Ależ spokojnie. Małe gówienko na body do sterowania, duża lampa na stojaczku, statywie, czy w ręce małżonki, tryb R i robimy wygodnie i na dokładkę dobrze. Duża lampa daje komfort mocy.
No fakt taki gf1 trzyma sie juz od kopa jakos dupowato, z lampa za lampe, do domowego kotleta styknie, a na powaznie, to moze byc niewygodne, na szczescie nie uzywam gfow...
pozdrowionka
aby rozwiac wątpliwosci - autor wątku jest szczęśliwym (jeszcze :D) posiadaczem pena trzeciego z kitowym szkłem. Autor wątku teraz obserwuje świnki skarbonki w celu wyhaczenia 1,5k na naleśnika panasłonika ze swiatełkiem 1,7.
Autor wątku przeczytał wszystkie opinie i za wszystkie dziękuje ze swojego sląskiego serduszka.
Przepaść pomiędzy penem trzecim a tym czym "focił" do wczoraj jest jak mecz polska - hiszpania (bodajze w tamtym roku).