a mi filtr dwukrotnie uratował obiektyw: raz przed deklem, drugi raz przed deklem w torbie i nikt mnie nie przekona że drogi UV jest be.
do nocnych powinno się sciągać, w pozostałych sytuacjach każdy ma wybór.
Wersja do druku
a mi filtr dwukrotnie uratował obiektyw: raz przed deklem, drugi raz przed deklem w torbie i nikt mnie nie przekona że drogi UV jest be.
do nocnych powinno się sciągać, w pozostałych sytuacjach każdy ma wybór.
Proszę, opisz dokładniej historię z dekielkami.Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
Dlaczego wobec tego wzzystkie firmy - Nikon, Canon, Olympus... sprzedaja filtry UV, sky..., piszac źe spelniaja one funkcje rownież ochronne- przeciez to jest po prostu biznes - w miare dobry filtr zawierajacy jedno szkielko o srednicy 67 mm kosztuje ok. 150-200 zl - jak to mozna sobie odpuscic i dołączyc do obiektywu - byłaby to totalna glupota( zdaniem producentów oczywiście)Cytat:
Zamieszczone przez RadioErewan
Witam - na fotopolis swego czasu, pojawił się tekst "jak zabezpieczyć sprzęt", był to wywiad z Markiem Arcimowiczem, który kilka lat temu wypowiadał się tak jak nasz drogi boss RE, czyli, że filtry są bllleeee, a soczewka przetrzyma co trzeba. Dzisiaj mówi tak:
I w to wierzę.Cytat:
Jak zabezpieczać się przed kurzem?
Najważniejsza zasada: uważać na sprzęt i minimalizować ryzyko. Zatem warto pomyśleć o dodatkowych zabezpieczeniach - np. nakładać worek na body z otworem na obiektyw, zabezpieczony dodatkowo gumką. Przez folię mamy dostęp do przycisków, ale w dużym stopniu zabezpieczamy korpus. Po drugie zabezpieczać optykę. Po 2-3 latach nieużywania filtrów neutralnych (UV), powróciłem do tej zasady, i teraz zdejmuję je tylko do sesji w warunkach studyjnych lub wtedy gdy jestem w 100% pewny, że jest bezpiecznie. Ponadto stale używam osłon przeciwsłonecznych, które chronią dodatkowo soczewkę, dzięki czemu mniej kurzu dostaje się na przód obiektywu, a już na pewno zabezpieczają przód obiektywu przed uszkodzeniem mechanicznym czy kropelkami wody (np. z deszczu).
Dzisiaj zrobię domowy test (na świeżo po lekturze art.) MARUMI MC L-370 Dynamic, spece od marumi mówią, że to filtr marumi i najwyższej rozdzielczości, a jest na grubym szkle.
W zdjęciach NORMALNYCH, studio, plener, street, nie widzę róznicy z filtrem i bez (używam go z Zuiko Digital 50mm f2) zobaczymy jak a takim teście wypadnie.
Z 14-54 mam 24/7 założony MARUMI WPC UV - i jak powyżej, nie widzę spadku jakości, ale jego również sprawdzę.
Co do powłok szkieł i ich rysowania, nie jedno szkło porysowałem normalnie je użytkując, więc nawet jesli Uv powoduje spadek jakości rzędu 1%-3% to ja się na to godzę.
Ostatnio widziałem gościa, co 14-54 miał porysowane po 14 dniach tak, że ja bym go nie kupił, spadła mu zaślepka w torbie i jej krawędz rysowała szkło.
RadioErewan:
pierwszy raz: przy zakładaniu dekiel wymsknął mi się częściowo, ale udało mi się go uchwycić. po drodze zajechał jednak po filtrze, przez co powstała głęboka i cienka rysa.
drugi raz: byłem zrąbany i włożyłem OLKA do torby topload, zapominając o tym że jest w niej luzem dekielek. po drodze dekiel poszorował lekko o filtr i powstało zmatowienie 0,5cm x 0,5cm... teraz dekiel wpycham pomiędzy torbę a gąbkę, z boku, nie pozostawiam go luzem...
obecnie mam kolejny filterek MARUMI: komentarz niepotrzebny...
i żeby nie było: wiem że filtry to G, ale w naszych realiach cenowych raczej nieodzowne G.
Kiedyś wrzuciłem na to forum miniteścik (niestety nie mogę go znaleźć). Goły 14-45, potem z filtrem czarnym Hoya, potem z jakimś marnym filtrem no name. Walnąłem prosto w słońce i tylko ten marny (z tego co pamiętam) zrobił mocniejsze bliki. Nie było różnicy międzi fotą z gołym obiektywem, a tym z nałożonym czarnym Hoya.
PS.
Ten marny filtr zrobił bardzo fajne bliki. Od czasu tego testu zacząłem go nosić w torbie. Bliki mogą dodać uroku focie.
Utrata ostrości, kontrastu, nasycenia koloru, ilości światła oczywiście jest po założeniu nawet najlepszego filtru. Ale różnicę dostrzegą tylko ci, którzy pasjami fotografują... tablice testowe.
Kiedys w czasie uroczystosci wiejskich weselnicy dojacy koze, chlusneli mi kozim mlekiem w obiektyw, centralnie. Szklo bylo jasne 2.8/2870, filtr 77mm B+W multiresist- to dobry filtr. Rozbierany. Latwo go umyc. Wyobrazam sobie co byloby w o biektywie. Oczywiscie sa galezie w lesie i krzewy uderzajace w obiektyw, kurzawy i podmuchy i najgorsze- zapchane wiecznie torby czym sie da. Dekielki nie raz spadywuja w ruchu i obiektyw w torbie szura soczewka gdzie popadnie.
Dzieci przyjaciol i rodziny maja lapki umoczone w czekoladzie, obsluga w hotelach i restauracjach wyczynia cuda nie tylko na koszulach, krawatach i garniturach klientow.
No ale do tego potrzeba odrobine wyobrazni, a nie zasmarkanej koszuli, rekawa od koszuli, brudnej przepoconej na i szorstkiej po wielokrotnym praniu w zakamienialej wodzie.
Takie testy tablicy to sobie mozna, wsadzic. Wieksze straty powstaja na nierownomiernej pracy AF, pracy WB- utrata kontrastu a najwieksze na nieodpowiednio dobranym swietle. Tu straty kontrastu a za czym idzie piozornej ostrosci sa najwieksze. Setki razy wieksze od tych spowodowanych zalozeniem filtra. Ale o tym facet wycierajacy rekawem przednia soczewke wiedziec nie moze, bo i skad?
Czytalem lepsze historie o wkladaniu E1 pod wodospad, w kurz i piasek i do kaluzy, potem o myciu tego pod kranem. Nic mnie nie zdziwi.
Czesc.Ch.
Chomsky, wyluzuj. Taką retoryką tylko zniechęcisz ludzi do skądinąd słusznej koncepcji zakładania filtra UV.
Eeee tammmm ja nie lubię robić bezzzzzz , żeby tylko brak filtru podniósł moje umiejętnosci i możliwosci to bym zrezygnował , ale mi tam nie przeszkada dodatkowa szybka, podnosi za to komfort i spokój.
Alez nic mnie nie obchodzi co kto robi ze swoim sprzecichem. Moze wyczyniac z nim cuda.Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Tylko niech nie wypisuje bzdetow, bo mlodzi czytaja i potem taka dresiarska nonszalancja w krew im wchodzi. A mlodych to trzeba wychowywac porzadnie, zeby nie smarkali w rekaw i nie wycierali tym obiektywow. Nawet martwe przedmioty zasluguja na porzadne traktowanie.
Tak tam kiedys mnie uczono.
Czesc.ch.