Nie ustawiasz ich w szeregu jak w wojsku, ale przestrzennie, jednych za drugimi.
Albo ciasno kadrujesz.
Zawsze się da... nie zawsze wpadniemy na to "jak" (za mało czasu, doświadczenia) - nie ma sensu zwalać winy na otoczenie, w każdym fotografujesz inaczej.

