Oj tak, kiedyś przez dobrych parę chwil nie mogłem dojść do porozumienia przez telefon. Ja prosiłem o adres, a osoba po drugiej stronie mnie pozdrawiała. Dopiero po jakimś czasie skojarzyłem, że nazwę ulicy mi podaje, Szczęść Boże...
;-)
Wersja do druku
A gdzież to taka szczęśliwa ulica? Chciałbym tam mieszkać (oczywiście z dala od ZUS-u). :)
W Zabrzu :-)
widzę, że wątek się rozkręca :D
Życie wolno płynie
Ładne ujęcia aga,.... ale czemu wolno mi za szybko, za szybko zdecydowanie
Taki sympatyczny "Parking" dziś spotkałam :)
Czarownicą nie jestem, wiara mi nie pozwala ;)
Dorzucam jeszcze jeden obrazek:
Wykres:
Dwa ostatnie superos.