Zamieszczone przez
yamada
Naliściak faktycznie jest fajny :) i malutki ja noszę w plecaku nożyczki, zrywanie zwykle kończy się stratą modela. Obcinanie daje sporo więkse szanse na powodzenie. Mimo wszystko większość zdjęć robię na miejscu przebywania modeli, bez ścinania roślin na których przebywają. Częst jest to trudne i wymaga gimnastyki zarówno z ustawieniem sprzętu jak i własnej osoby, często trzeba poleżeć by widzieć nawet ekranik :)bo do wizjera nie ma szans sie dostać :) Niemniej zdaża mi się cięcie jakiegoś listka czy trawki.