deczystaes to nie wybor, to styl zycia...
pozdro
---------- Post dodany o 20:24 ---------- Poprzedni post był o 20:23 ----------
Jaki to ma zwiazek ze stawianiem na szali problemow natury egzystencjonalnej nad wyborem systemu?
pozdro
Wersja do druku
deczystaes to nie wybor, to styl zycia...
pozdro
---------- Post dodany o 20:24 ---------- Poprzedni post był o 20:23 ----------
Jaki to ma zwiazek ze stawianiem na szali problemow natury egzystencjonalnej nad wyborem systemu?
pozdro
Znaczy chodzisz stale pijany ?? :shock: -->> pozwolę sobie zacytować: :mrgreen:
[/QUOTE]
Tak czytam i czytam i nie bardzo rozumiem, dlaczego część z Was neguje wejście w m4/3 jako dokonanie świadomego wyboru ale traktuje ten system jako zbiór gadżetów, albo ewentualne uzupełnienie "prawdziwego" najlepiej pełnoklatkowego zestawu. O analogowej pełnej klatce (gwoli przypomnienia - nazywała się wtedy małym obrazkiem) można było próbować powiedzieć to samo - prawdziwy poważny system to oparty o średni format, najlepiej o Hassla. Jeśli ktoś wybierał film 35mm i chciał robić np. pejzaż to "musiał iść na kompromis". Uważam, że jeśli ktoś wie jak wykorzystywać potencjał m4/3 i co najważniejsze jak pokonywać jego ograniczenia, może spokojnie traktować ten system jako podstawowy. Świadczy o tym np. decyzja brytyjskiego fotografa komercyjnego, Damiana McGillicuddy, który używa obecnie wyłącznie OM-D w swojej pracy. Wszystko siedzi w głowie i całe szczęście nie tylko wyniki rozdzielczości, szumów na wysokim iso, itp. się liczą.
Nyny, jaki masz problem? Jakieś kompleksy czy co?
Dla mnie D300s z długą lufa nie jest żadnym wyborem ale nie będę pisał z lekceważeniem o tych co dźwigają te kilogramy, nawet jeżeli uważam, że nie ma to sensu.