Ale zeby zaraz Tczew palic dla dobrego zdjecia... masz ty rozmach :D
1 i 3 wymiata- te same rekwiztyty, ale jakze odmienne historie.
Wersja do druku
Ale zeby zaraz Tczew palic dla dobrego zdjecia... masz ty rozmach :D
1 i 3 wymiata- te same rekwiztyty, ale jakze odmienne historie.
Ślubniaki i okołoślubniaki okienne i drzwiowe bardzo mi smakują.
Fota ślubna ścienna dużo mniej. Dlaczego? Myślę, że dlatego iż jest ta aranżacja znacznie bardziej natarczywa, woła do mnie - widzu tu patrz, to mam na myśli, nie zgub się przypadkiem. Ja za taką przejrzystą instrukcją odbioru nie przepadam, może dlatego...?:?:
Tokinko, cieszę się, że nie wszystkie są dla Ciebie natarczywe. Rozumiem o czym piszesz, znam ten stan :)
Interesujące te ślubniaki, fajnie wykorzystałaś rekwizyty, a tak w ogóle to lubię Twoje podejście do fotografii.
Pozdrawiam
To z pukającym do jednych drzwi i nasłuchującym odzewu gościem zrobiło na mnie największe wrażenie. Pomysłowa, estetycznie wdzierająca się do wyobraźni aranżacja z suknią ślubną na drugich drzwiach wiszącą. Fotka niesie wiele skojarzeń, dopina w głowie przypuszczenia, scala obrazem domysły, dychotomizuje i zaraz potem wyjaśnia.
Pzdr, TJ
Trochę zapuściłam wątek, oj wstyd :( Dziś kilka wariacji z pewnego ogródka. To nie seria, ot, luźno powiązane tematycznie ;)
Świetnie, tego właśnie mi brakowało :grin:
Scenariusz odjechany jak zwykle, Twoje kury obrosły legendą, ślubniaki mam ciągle w pamięci a teraz sesja kąpielowa :).
Niewyczerpane źródło pomysłów :lol: