Dlaczemu? Bo się coś Eddiemu nie podoba? Weź wydoroślej i nie pisz gupot. Zrób se dobrej kawy i wróć.
Wersja do druku
Jak już pisałem współczuję Wam roboty przy wyborach. Pomijając gust, założenia i inne czynniki ludzkie cieszę się że będzie ten kalendarz u mnie wisiał, i mi osobiście się nie znudzi. Co do krytykowania wyboru, myślę że nie powinno mieć to teraz miejsca, można było zgłosić się do grupy wybierającej i mieć wpływ na zawartość kalendarza. Jedyne co mi się nasunęło to to czy faktycznie nie było z czego wybrać by były zdjęcia 12 autorów, bez powtórek. Kalendarz jeden na pewno zamówię, tfu zamawiam, większa ilość zależy jak będzie zrobiony.
Głównie górski i zdominowany przez jednego autora.
Bardzo chciałbym by w takich inicjatywach brał udział np. Eddi. Pomógłby w wyborze, ale też moglibyśmy spojrzeć na jego sposób doboru, podyskutować jak wybierać zdjęcia. Nawet gdyby te dyskusje były ograniczone do pisania postów... Ale na to był czas w sierpniu.
<żart mode="start">To teraz wiemy kogo Eddie miał na myśli ;)<żart mode="stop">
A tak na poważnie, to takie podejście do niczego nie prowadzi. Wybrałeś? Uznałeś, że Twój wybór jest właściwy? Ja tak i niezależnie od tego czy ktoś ma inne zdanie niż ja, podpisuję się pod swoim wyborem wszystkimi kończynami, a Reksio jeszcze przystawi łapę jak na Rudym 102. W sumie to by nudno było, gdyby wszyscy mieli taki sam gust, aczkolwiek pewnych tragedii rodzinnych można by uniknąć, bo każdy sąsiad miałby taką samą żonę :p
Romku, staraj się zrozumieć to co czytasz, bardzo proszę. Powtórzę, to nie jest wizja całego kalendarza. To proste, prawda?
Ahutta, no właśnie z tym jest kłopot. Również z tym, że przyjmując na barki tak trudne zadanie trzeba jednak próbować wszystkim dogadzać.
---------- Post dodany o 10:08 ---------- Poprzedni post był o 10:04 ----------
Na miarę możliwości, jasne, chętnie. Choć, jak widać, moja obecność na forum bywa różna. Nie mniej, w razie czego wiadomo jak do mnie trafić. Jak nie ma mnie na forum to przez FB, czy mailem. Wystarczy dać znać, żebym tylko wiedział, że będzie jakaś akcja. U mnie czasu jak na lekarstwo, nawet obiecanych wcześniej zdjęć do kalendarza nie miałem kiedy przygotować i przesłać, ale spróbujemy.
Eddie, nie mam najmniejszych problemów ze zrozumieniem czytanego tekstu. Autorowi jednak najwyraźniej sprawiło trudność przelanie mysli na ekran.
Powtórzę Twoją wypowiedź.
I znaczy ona zupełnie co innego niż późniejszaCytat:
I nie jest to moja wizja kalendarza.
Cytat:
Powtórzę, to nie jest wizja całego kalendarza.
Romku, mimo że mój ukochany sport zawiera w sobie bardzo dużo kopania, nie zamierzam kopać się z koniem :)
Sport? Do tej pory myślałem że to sztuka. Cóż.... Koń widocznie ma rację.
A co do kopania - tu o logikę idzie i o sprawne pisanie, po prostu.
---------- Post dodany o 10:18 ---------- Poprzedni post był o 10:16 ----------
Czyli wybór był dobry.
bez przesadyCytat:
Mam na myśli tzw. polskie piekiełko... koniec.