Optyczni coś sknocili w tym teście. Już sam fakt, że rawy na iso 800 wyszły im ostrzejsze, niż na iso 200 każe sądzić, że coś jest nie tak.
Wersja do druku
Optyczni coś sknocili w tym teście. Już sam fakt, że rawy na iso 800 wyszły im ostrzejsze, niż na iso 200 każe sądzić, że coś jest nie tak.
Olympus w tym miesiącu obniżył cenę samego body E-30 o ponad 700zł. Być może fotobasia jest pierwszym sklepem uwzględniającym obniżkę producenta. Z drugiej strony pamiętam, że były historie typu: sprzęt zamówiony, cena atrakcyjna, ale chwilowy brak, a czas dostawy nieznany. Zamówić za pobraniem i już.
ceny e-30 oraz e-420/520 zostały bardzo mocno obniżone w USA przez Olympusa, może to efekt tej decyzji cenowej sprzed kilku dni. Dotarła jej fala do nas i z cennikiem majowym można się spodziewać przeceny tych 3 modeli we wszystkich sklepach
Cześć,
Swego czasu zamówiłem w dużym sklepie internetowym w korzystnej, a nawet powiem bardzo korzystnej, cenie zestaw e-30 z 14-54. (Jak ktoś jest ciekawy, to znajdzie tu na forum ;-). Cena była tak korzystna, że nagle sklep miał problemy z dostawą.
Teraz, po dwóch mies sklep przysłał informację, że mogę zestaw odebrać. Niestety, w miedzyczasie zmieniły się u mnie priorytety z wydawaniem kasy:-( Będę musiał odmówić odbioru.
Widzę, że część z Was czai się na E-30. Jeżeli ktoś poważnie myśli o zakupie proszę o info na PW - chętnie odstąpię.
Mamy czas do poniedziałku. Potem unieważniam zamówienie.
Pozdrawiam,
Tomek
Ps.
Przepraszam, że nie w wątku [dobra cena], ale tu trafię do najbardziej zainteresowanych
Pss
cena 4290
tomwoj jaka jest cena tego zestawu?
Z DRem jest akurat dużo lepiej, niż było do tej pory.
Hmm. No więc. Potężna machina DxO prowadzi do oczywistych konkluzji, ktore mozna sprowadzic do dwoch regul 'sortowania' dotyczacych matryc (nie calych korpusow)
1) FF > APS-C > 4/3 > kompakt
2) Nikon > Canon > reszta świata
Pierwsza regula nie wymaga zadnych testow, gdyz wynika z wielkosci fizycznej pixela.
Drugiej nie odwaze sie dyskutowac.
Popatrzcie na rankingi - czy nie mam racji?
Tylko po co taka machina, zeby stwierdzic, ze jablko spada na ziemie?
No i e-30 sie lokuje tak, jak wskazuja te reguly - jednak wsrod swoich. Nie ma wzlotu ani upadku. Roznice sa kosmetyczne, a radosc z uzytkowania duzo wieksza niz z wczesniejszych modeli.
DxO to jest cos podobnego jak 3DMark w swiecie entuziastow gier komputerowych, o/c i testowania. Podobnie jak 3DMark nie jest gra tak i DxO marka nie da sie wydrukowac na papierze mat w formacie 30x40 i powiesic na scianie.
Reszta to liczby, ktore powoduja jedynie to, ze jest o czym belkotac.
Zgadza się, jest lepiej o około 0.24 EV (E-30 vs E-510), dla używających jpeg na defaultach prawdopodobnie różnica jest bardziej "dramatyczna", dlatego na forach 4/3 taki entuzjazm.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Masz rację, fun jest istotny.
Tak rzecze "wyrocznia". Ale jako że ja uważam, że fotografie oglądają ludzie, a nie maszyny czy programy typu DXO czy Imatest, postanowiłem sprawdzić na własne oczy. Problemu nie miałem, bo przez kilka tygodni posiadałem jednocześnie E-410 i E-30, napstrykałem od cholery różnych testowych rawów i spędziłem godziny wywołując je i przeglądając. I kiedy patrzę na porównanie wyników E-410 i E-30 na DXO Marku, a w szczególnościt na ludzi, którzy traktują te bzdety jak objawienie, to ręce mi opadają.
:wink:
Tyle pisaniny i dyskutowania - wiadomo przecie, że nie aparat - a aparatowy robi fotki - i porządne fotki.
http://search.pbase.com/search?q=oly...ch+Photos&c=sp
Pozdrówka.
Jakby te wyniki przybyły na glinianych tablicach w ognistym rydwanie z niebios to wtedy byłoby to objawienie, a tak to zwykle dane na stronie www. Jeżeli DXO nie mieli wadliwego egzemplarza, oraz przeprowadzili testy dokładnie - to nie ma powodu uważać ze coś z nimi jest nie tak. Bardziej jestem skłonny uznać ze twoje organoleptyczne DR to efekt placebo.
Ze tak powiem LOL.
Qba- cały ten ranking DXO sprowadza się do jakże odkrywczego stwierdzenia, że kto wydał więcej kasy na aparat ten otrzyma "lepsze" zdjęcia. :)
Wiecej. Wkrotce aparaty beda robione pod testy DxO, tak aby napitolic tam jak najwiecej punktow. Od 4 lat to wlasnie robia producenci kart graficznych, sprzedaje sie to, co "dobrze idzie" w 3DMarku.
Juz zaczynaja pojawiac sie ludzie, dla ktorych DxO to wyrocznia. Pytam sie, gdzie w tym wszystkim jest fotografia.
Mi jednak rece opadaja jak widze tone gniotow zalewajacych nie tylko to forum. Wiele z tych gniotow bylo robionych aparatami z czubka DxO markow.
No nie do końca. Dla mnie wynika z niego, że gdybym wziął (tak jak rozważałem) D90 zamiast E30 miałbym po niższej cenie (wtedy tak to wychodziło) body z lepszą jakością obrazowania. Ale, że jak powszechnie wiadomo to operator aparatu (żeby nie rzec fotograf ;)) robi zdjęcia a nie aparat to stwierdziłem, że jak będę robił dobre zdjęcia to i Olkiem zrobię a jak nie umiem to od lepszego aparatu się nienaumiem.
Trzeba rozdzielić dyskusję o technicznych możliwościach danych matryc, body itd. od dyskusji o tym czy dany aparat robi lepsze zdjęcia, bo do oceny tego (oprócz parametrów body i obiektywu, dochodzą czynniki niemierzalne jak umiejętności i doświadczenie fotografa a także gust odbiorcy danego zdjęcia).
Mnie bardziej zaciekawił fakt, że Olympus chcąc zmniejszyć dystans do konkurencji zastosował marketingowo-techniczną sztuczkę, która konkurenci stosują od dawna. Zawyżył "nazewnictwo" ISO i zrobił sztuczne ISO100. Jak sobie przeglądniecie wykresy ISO dla innych aparatów E-systemu to ich ISO dość dokładnie pokrywa się ze zmierzonym ISO, a E-30 jako pierwszy zastosował to co nikon i canon robiły już wcześniej.
Ale sam nie wiem czy się z tego cieszyć czy tego żałować.
qbic, DXO wskazuje, że E-30 ma zawyżone wartości iso o jakieś pół działki w porównaniu do E-410 i innych olków. Oznaczałoby to, że zdjęcia o tych samych parametrach ekspozycji powinno być w E-30 o pół działki ciemniejsze. Otóż bzdura. Mam rawy z E-410 i E-30, gdzie przy dokładnie tych samych parametrach ekspozycji histogramy są identyczne. Napisałbym jeszcze o innych rzeczach, jak np. o poziomie szumów, ale nie chce mi się. Gdzieś wcześniej w tym wątku o tym pisałem i zamieściłem przykłady. Po tym, co widzę z własnych obserwacji, DXO nie jest dla mnie wiarygodny. Nie wiem, czy mój punkt widzenia jest obiektywny (pewnie nie do końca, chociaż się staram), ale ja na poparcie swoich słów mogę przesłać rawy. A DXO, oprócz nie wiadomo skąd wziętych tabelek i wykresów, może Ci pokazać co najwyżej figę. LOL
Nie ma powodu, aby calkowicie kwestionowac rzetelnosc testow DxO.
Pamietajmy jednak, ze odnosza sie one glownie do 'pojemnosci' sensorow widzianych w sensie macierzy ktora rejestruje, upraszczajac temat, jakby wielowarstwowo (w aspekcie roznych parametrow obrazu) fotografowany plan.
Wywolanie obrazu jpg z negatywu cyfrowego RAW implikuje splaszczenie tych zarejestrowanych parametrow. Obraz jpg w danej chwili ogladamy jeden, po podjeciu decyzji o konkretnych parametrach wywolania.
Jako uzytkownik e-30 zauwazam, (co potwierdzaja testy jpg z niego), ze zaimplemetowane oprogramowanie robi maksymalnie dobry uzytek z dostarczanego przez sensor negatywu ORF - lepszy niz wczesniejsze modele - szczegolnie w zakresie poruszanej juz DR.
Ja robię tylko RAWy moim E-520. Zauważyłem właśnie że w pełnym śłońcu brakuje mi trochę szerszej dynamiki, myślałem, że gdy kupię E-30 to się to zmieni ale po przeczytaniu paru wątków wiem już, że nie ma co na to liczyć. Więc póki co nauczyłem się korzystać z blendy, co okazało się świetnym pomysłem i już nie martwię się przepaleniami czy cieniami.
Omg... ale przecież DR, szumy itp to jest sprawa tego na co stać matryce i soft więc da się to spokojnie pomierzyć, wyciągnąć wnioski i porównać z innymi. Skoro z testu wynika, że DR jest mniejszy to znaczy, że jest. Na podstawie czego podważacie te wyniki i rezultaty? Bo popstrykaliście fotki i wydaję się, że jednak jest super? Czy może zaślepienie jedyną_słuszną_marką_aparatu_która_jest_najle psza_bo_ja_ją_mam ? Ew. popieranie teorii jakoby, że istnieje spisek światowego lobby żydów, masonów, agentów które chce pognębić biednego maluczkiego Olympusa? ZOMG.
Prawda jest taka, że niektóre parametry są słabsze niż u konkurencji i to czy się tego chce czy nie, czy się w to wierzy czy nie, zdecydowanie nie zmienia rzeczywistości. A to czy to pomaga w fotografowaniu i robieniu genialnych fot to już inna sprawa - tylko, że nie o tym dyskusja i wyciąganie tego argumentu jest zwykłym odwracaniem kota ogonem.
S4INT, tu nie chodzi o ropiętość tonalną czy jakikolwiek inny parametr. Chodzi o to, że niektórzy traktują DXO jak wyrocznię. Z jakiegoś powodu lutnicy, produkujący najlepsze skrzypce, badają brzmienie instrumentów za pomocą własnego słuchu. Nie używają żadnych XXX Marków. To dlatego, że muzyka, tak samo jak fotografia, przeznaczona jest do interpretacji przez ludzkie ucho/wzrok, a nie ciąg zer i jedynek jakiegośt am oprogramowania.
Ja dałem przykład szumów i wartości iso, bo to jestem w stanie udowodnić rawami. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że szumy nie są na tym samym poziomie, co w E-410, a co pokazuje DXO. A wartości iso są takie same jak w E-410, choć DXO twierdzi inaczej. Mam prawo, żeby do wyników DXO podchodzić z rezerwą? Chyba mam, prawda?
A o DR wiem tylko tyle, że jest poprawa, ale nie wiem nawet jak policzyć, jak duża. Jeśli to jest te 0,24 EV, o których wspomniał qbic, to ok - najwyraźniej te 0,24 EV to wystarczająco dużo, żeby w określonych warunkach zobaczyć tę różnicę. Jakkolwiek wyniki z różnych pomiarów różnymi programami na różnych portalach są tak odmienne, że bardzo wątpię w rzetelność któregokolwiek z nich. Będę ufał własnym zmysłom i zdrowemu rozsądkowi.
Jest jeden problem, nikt nie zna twojej metodologii testowej w której mogłeś popełnić wiele błędów, co prowadzi do błędnych wniosków. Ty oglądałeś RAWy po obróbce (nie wiadomo czym), DXO nie obrabia RAWow, pracuje na materiale bez demozaikowania.
DXO popełniając gruby błąd który ktoś może udowodnić narażałoby swoja reputacje, wiec z dużym prawdopodobieństwem ich testy są wiarygodne.
To jest słowo jednego użytkownika przeciw sporemu laboratorium... nie wiem czy jest osoba która bierze za wyrocznie DXO, niemniej jednak to **** w tym momencie **** najbardziej wiarygodna baza danych na temat jakości matryc w aparatach.
Właśnie najśmieszniejsze, że jestem :)
Pomimo tych wszystkich pomiarów itd. - których wcale nie neguję bo w wszechswiatowe spiski przeciwolympusowe nie wierzę :) - w moim odczuciu znacznie lepsze są dwie kwestie:
- ISO nadal konkurencja jest dużo lepsza w tej kwestii, ale porównując z moim 510 szum jest troszkę mniejszy, w sensie wygląda bardziej ja ziarno niż jak kolorowe placki jak było to poprzednio
- mniej przepala (co może wynikać z większego DR albo z przesunięcia jego zakresu bardziej w kierunku jasnych tonów jak gdzieś chyba czytałem), ale
w ciemnych partiach też nie jest gorzej niż było a wydaje mi się, że lepiej
I od razu zaznaczę, że są to moje subiektywne odczucia niczym nie mierzone. może jest to "efekt placebo" o którym ktoś tu pisał, a może troszkę więcej już umiem jako fotograf, nie wiem. Wiem, że nie mam żalu, że nie kupiłem D90. Choć zawsze pozostanie gdzieś w pamięci pytanie: co by było gdybym kupił... :)
Ale to jakie w takim razie będą różnice w jakości zdjęć po zamianie E-520 na E-30? Lekko mniejszy szum i lekko większa rozpiętość? To chyba trochę za drogo.
Zarównie w RawTherapee, jak i w Lightroomie. Ale można zrobić to czymkolwiek innym, bo rawy mam ciągle na dysku.
Bez demozaikowania nie ma zdjęcia. Teraz już wiem, czemu są takie wyniki. Najwyraźniej zdjęcie dla DXO nie ma zbyt dużej wartości w ocenie możliwości aparatu.
Jeśli na tym polega ich wiarygodność, to ok. Na pewno są liderem w ocenie, który aparat robi najlepsze zdjęcia, nawet bez patrzenia na nie. Ja bym im dał jeszcze jakąś nagrodę.
Dla mnie są jeszcze różnice w użytkowaniu aparatu.
Bardzo mi brakowało innych punktów AF a w E-30 mam ich tyle ile trzeba, w miejscach w których trzeba i w dodatku wszystkie krzyżowe. Mam górny wyświetlacz, więc mogę nie korzystać z tylnego. Mam sterowanie RC lampami.
Mam odchylany wyświetlacz i ostrzenie po kontraście (nawet jeśli obiektyw nie współpracuje to ostrzenie hybrydowe tez działa całkiem fajnie).
Dostałem w gratisie plecak i lampę (szkoda, że 36 a nie 50, ale dobre i to).
Ja nie żałuję zakupu choć wiem, że jakbym poczekał z rok to kupiłbym pewnie połowę taniej...
Trafienie w 10! To samo chcialem napisac. Nie mozna odrywac matrycy od programow, ktore wywoluja z niej obraz!
Przeciez to, co widzimy (w jakiejkolwiek formie pliku mozliwego do ogladania) powstaje po wywolaniu: tiff, bmp, jpg przy uzyciu ktoregos z programow: badz wbudowanego w aparat, badz jednego z dostepnych na rynku 'wywolywacza' raw - dedykowanego pod matryce przez producenta aparatu lub uniwersalnego. Zaden obraz nie ujrzy ludzkich oczu bez wywolania!
Te doskonalosci i niedoskonalosci dostrzegane przez DxO nie maja znaczenia, jesli nie potrafia ich zinterpretowac wywolywacze - istnieja wiec wirtualnie. Jesli jednak sa widoczne po wywolaniu to porownujmy obrazy wywolane!
Ja nie pisze po to, zeby sie o cos klocic. Chcialem zasygnalizowac pewien punkt widzenia nie pozbawiony argumentow i to zrobilem.
Cala nasza dyskusja pokazuje zlozonosc problemu rankingow matryc i korpusow.
Zawsze mozna cos kwestionowac.
Pozdrawiam... i robmy jak najwiecej fotek!
Stwierdzenie tak samo prawdziwe, jak że wódkę trzeba zawsze mieszać z sokiem.
Np. E-30 ma 12M subpikesli. Bez interpolacji (demozaikowania) można otrzymać zdjęcie 3M pikselowe - tyle jest subpikseli czerwonych i niebieskich a dla każdej pary subpikseli zielonych liczymy średnią.