Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
Cytat:
Zamieszczone przez
Koriolan
Producenci sprzetu foto nie odpowiadają za poziom zarobków i podatków w naszym pięknym kraju
poziom zarobków i podatków nie ma wiele wspólnego z cenami sprzętu foto. Owszem, można owe ceny analizować z perspektywy siły nabywczej ale warto pamiętać, że złotówka wydana na Olympusa jest warta dokładnie tyle samo co złotówka wydana na Nikona czy Canona.
W analizie i rozważaniu relacji cenowych pomiędzy aparatami różnych producentów warto więc posłużyć się pojęciem kosztu alternatywnego - czyli ile potencjalnych możliwości tracimy decydując się na zakup danego aparatu. Wartość ta jest subiektywna i może być różnorako liczona. Posłużę się dwoma przykładami
M10 - ten aparat postrzegany jest jako pierwszy z linii OMD który ma normalną cenę. I chyba słusznie - popatrzmy na jakiekolwiek porównywarki cen a zobaczymy że bardzo podobnej cenie mamy bardzo podobne (w zakresie funkcjonalności, możliwości i jakości zdjęć) aparaty (np. Sony NEX-6, Nikon D5300, Fuji X-E2) Tak więc wybór któregokolwiek z tych aparatów to jest wybór własnych preferencji i nie pociąga za sobą utraty jakichś unikalnych możliwości czy funkcjonalności.
M1 - w cenie tego aparatu można kupić np Fuji X-T1 a różnica w cenie wynosząca ok. 1,3 tys. zł będzie owym kosztem alternatywnym zakupu Olympusa. Można się również odnosić do zaawansowanych lustrzanek D7100 i 70D a wówczas ów koszt będzie jeszcze większy. Oczywiście - kupując lustrzankę też warto policzyć koszt alternatywny związany np. z mniejszą mobilnością wynikającą z większego i cięższego aparatu.
Tak jak wspomniałem wcześniej, ów koszt, jest sprawą subiektywną, każdy będzie go inaczej wyliczał, ale warto pamiętać że istnieje i... cieszy że Olympus wprowadzając na rynek E-M10 też o nim nie zapomniał
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
Porównywanie ceny samej puszki mija się nieco z celem, ale nie w tym rzecz.
Miałem na myśli to, że podatki powiększają różnicę pomiędzy sprzętem X a sprzętem Y, oraz że ceny sprzętu wyrażone w wartości przeciętnego wynagrodzenia sa po prostu kosmiczne.
Polecam tekst
http://wyborcza.pl/1,75478,15626590,...c_podatki.html
"Mamy najniższą kwotę wolną spośród wszystkich krajów, które mają ją w swoich systemach! Nasze 3091 zł wygląda w tym zestawieniu po prostu śmiesznie.
W Grecji to po przeliczeniu na złote ponad 20 tys., we Francji 25 tys., w Niemczech grubo ponad 30 tys., w Wielkiej Brytanii niemal 50 tys., w Hiszpanii prawie 75 tys., a na Cyprze aż 82 tys. zł. Co to oznacza? Ano tyle, że Kowalski, który jako tako zarabia, wpada w szpony fiskusa od razu na początku roku. PIT muszą u nas rozliczać nawet studenci, którzy systematycznie dorabiają, choćby wieczorami w knajpach. Wystarczy kilkaset złotych miesięcznie i już trzeba się dzielić pensją ze skarbówką. A cypryjskie prawie 82 tys. zł kwoty wolnej to niemal tyle, ile u nas wynosi granica, powyżej której dochód wpada pod wyższą, 32-proc. stawkę podatkową."
Jeśli mam wydać na sprzęt 2 pensje lub trzy pensje, to zastanawiam się o wiele bardziej niż nad wydaniem 1 tygodniówki czy półtorej tygodniówki.
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
Cytat:
Zamieszczone przez
Koriolan
Porównywanie ceny samej puszki mija się nieco z celem, ale nie w tym rzecz.
Miałem na myśli to, że podatki powiększają różnicę pomiędzy sprzętem X a sprzętem Y, oraz że ceny sprzętu wyrażone w wartości przeciętnego wynagrodzenia sa po prostu kosmiczne.
Polecam tekst
http://wyborcza.pl/1,75478,15626590,...c_podatki.html
"Mamy najniższą kwotę wolną spośród wszystkich krajów, które mają ją w swoich systemach! Nasze 3091 zł wygląda w tym zestawieniu po prostu śmiesznie.
....
to prawda. Ale na tym Forum dyskutujemy (między innymi) o polityce cenowej producentów a nie o podatkach i narzutach w naszym Kraju bo po pierwsze - zahacza to o politykę (a tego tematu tu nie ruszamy) a po drugie - Olympus czy innym Canonikon nie mają na to żadnego wpływu.
W tym aspekcie wszyscy producenci działają w podobnych realiach ale inaczej je wykorzystują. Kiedyś porównywałem ceny PL i DE i ciekawostka - sprzęt jednego producenta był w Polsce wyraźnie tańszy niż w Niemczech a innego zaś całkowicie na odwrót. Dziwne?
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
Cytat:
Zamieszczone przez
Jan_S
... Ale na tym Forum dyskutujemy (między innymi) o polityce cenowej producentów a nie o podatkach i narzutach w naszym Kraju ...
Słusznie prawisz, nawet bardzo słusznie :)
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
Olek nie chce sprzedawać tanio. Tanie (relatywnie) to są PENy, które mimo ceny nie sprzedają się tak dobrze, jak droższe OM-D. Bezlusterkowce to specyficzny rynek... Ludzie zainteresowani półką entry-level zazwyczaj szukają dużego czarnego aparatu, świadomość bezlusterkowców u nich nie występuje, są tylko lustrzanki z kitem, najlepiej z kosza w Media Markcie. Ci zaś, którzy bezlusterkowce kupują, poszukują głównie fajnego gadżetu premium (czy to jako uzupełnienie zaawansowanej lustrzanki, czy to jako jej substytut), a nie taniochy o ubogich, podstawowych funkcjach. Nawet by się obrazili, gdyby ktoś odebrał im poczucie posiadania czegoś choćby odrobinę luksusowego, obniżając jego cenę :-D
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Olek nie chce sprzedawać tanio. Tanie (relatywnie) to są PENy, które mimo ceny nie sprzedają się tak dobrze, jak droższe OM-D.
Mógłbyś się podzielić źródłem tych danych?
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
epicure - ze zdaniem "Olek nie chce sprzedawać tanio." zgadzam się całkowicie. Tak to przynajmniej wygląda. Jednak z całą resztą Twojej wypowiedzi się nie zgadzam, ale ponieważ nie raz już to wałkowaliśmy, zostawmy ten temat w spokoju
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
W jakimś wywiadzie to było, sam tego nie wymyśliłem.
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
I ja pomacałem dzisiaj. Aparacik bardzo fajny, trzyma się go lepiej niż e-m5 bez gripa, przyciski faktycznie mają przyjemniejszy skok i rolki też chodzą lepiej (wydają mi się deczko większe) czuć wyraźny przeskok. Ekran LCD może lepszy od e-m5, ale ja szczerze to nie wiem, gdzie ten zafarb w 5. U mnie go nie widzę. Wizjer ten sam. Jest solidnie wykonany, natomiast też czułem, że brak mu uszczelnień. Rozkładana lampka jakaś taka delikatna jest. Moc procka czuć tak naprawdę dopiero w trybach tematycznych, kto tego nie używa (ja używam trybów A/S/M wyłącznie) to nawet nie zauważy różnicy. WiFi fajny bajer, ale ciągle bajer. Podsumowując, nie żałuję, że kupiłem e-m5 w podobnej cenie, jednak dla kogoś, kto nie potrzebuje uszczelnionej puszki i nie włóczy się z aparatem po bezdrożach Azji, czy Afryki, a także nie posiada 12-40 e-m10 będzie lepszym wyborem. Jeżeli ktoś ma 12-40, a nie ma e-m1 to 5 nadal będzie właściwsza moim zdaniem, koniecznie z gripem.
Odp: E-M10 - OMD dla początkujących?
Na Optycznych są już sample z M10, które można porównać z taki samymi z innych korpusów. Czyli pełny test wkrótce.