Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
...I czy by wybijano cale stada ludzi w wypadku stwierdzenia epidemii ludzkiej grypy...?
Albo czy Glowny Weterynarz Kraju nie bylby tak samo wazny jak Glowny Lekarz Kraju?
I jaka metoda by zabijano ludzkie tuczniki - pradem czy uderzeniem w glowe?
No i najwazniejsze pytanie: czy Rosja nie wprowadzilaby embarga na import polskiej czlowieczyny?
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
świetny pomysł, ubawiłem się tymi nóżkami.
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
A mnie zastanawia, co by było gdyby... Przypuśćmy że w wyniku ewolucji zwierzęta zaczynają inteligencją dorównywać człowiekowi. Oczywiście obrońcy zwierząt dążą do równouprawnienia. I co wtedy?
1. Czy na całym świecie byłby zakaz jedzenia zwierząt?
2. A może można by jeść osobników obcego gatunku?
3. I czy w sklepach sprzedawano by mięso ludzkie do spożycia dla drapieżników typu lwy? A na półce obok wieprzowina?
+rep
Cytat:
Zamieszczone przez
k@czy
...
4. I czy by wybijano cale stada ludzi w wypadku stwierdzenia epidemii ludzkiej grypy...?
5. Albo czy Glowny Weterynarz Kraju nie bylby tak samo wazny jak Glowny Lekarz Kraju?
I
6. jaka metoda by zabijano ludzkie tuczniki - pradem czy uderzeniem w glowe?
No i najwazniejsze pytanie:
7. czy Rosja nie wprowadzilaby embarga na import polskiej czlowieczyny?
+rep
Niezwykłe wizje, czy ktoś odważy się odpowiedzieć na te pytania? Czy też powstaną kolejne? ...
:roll:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
k@czy
...I czy by wybijano cale stada ludzi w wypadku stwierdzenia epidemii ludzkiej grypy...?
Albo czy Glowny Weterynarz Kraju nie bylby tak samo wazny jak Glowny Lekarz Kraju?
...
Historia zna przypadki zabijania całych narodów ze znacznie bardziej błahych przyczyn.
A co do GWK to tutaj decyduje chłopski interes....
Najszybciej zawiesza się ograniczenia handlowe po wybiciu, choć można mniej brutalnie i wolniej.
A co do zdjęcia fajne, dowodzi niezliczonych pomysłów autorki.
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
GENIALNY pomysł z tymi nóżkami :D
2 załącznik(ów)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
To ja dalej brnę w tematykę garmażeryjną. Z małą uwagą - z braku aparatu straciłam okazję do zrobienia kilku fajnych zdjęć. Wizyta u naszych znajomych Rolników obyła się przy okazji innych świątecznych zakupów, nie myślałam o zdjęciach :(
A tam... kurobicie. Dziś musieli zabić 15 kur, bo wszyscy chcą szczęśliwą kurę na święta.
Zdjęcia zrobiłam komórką. Konwencjonalną Nokią, niestety - innej nimam.
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Co to jest "szczęśliwa kura na święta" ?
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Mięso od szczęśliwej kury... przepływ pozytywnej energii, w przeciwieństwie do mięsa od kury nieszczęśliwej, ciemiężonej, hodowanej w ciasnej klatce.
:|
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
Bodzip
Co to jest "szczęśliwa kura na święta" ?
Szczęśliwa kura na święta jest wtedy, kiedy przeżyje... ;)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Jak nie przeżyje, to też jest szczęśliwa, bo kury mało grzeszą i większości idą do kurzego nieba :)