Jak popatrzysz na czas postów to zrozumiesz
Jak pisałem to jeszcze nie było :)
Wersja do druku
Po siedmiu tygodniach oczekiwania w końcu E-30 i ZD 14-54 trafił w moje ręce. Po dwóch dniach zabawy mogę już co nieco napisać o pierwszych wrażeniach i porównać go do E-410.
Pierwsze, co od razu zauważyłem (a raczej odczułem), to ciężar. E-410 z podpiętym kitem czy ZD 9-18 to jest piórko, natomiast E-30 z ZD 14-54 to już całkiem ciężki skurczybyk. A i tak są przecież dużo cięższe aparaty. Teraz doceniam wagę E-410 - jednak odchudzanie lustrzanek ma sens. E-30 będzie wymagał przyzwyczajenia i wydobycia z piwnicy starych, zakurzonych hantli, coby trochę poćwiczyć biceps ;)
Jakość wykonania nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Elementy są dobrze spasowane, lepiej niż w E-410, bo nie ma już tak wyraźnych szczelin przy lampie błyskowej czy klapce przy slocie kart. Nic nie skrzypi nawet przy mocnym ściśnięciu. Nawet obrotowy ekran wygląda na solidnie zbudowany, a myślałem wcześniej, że to będzie najsłabszy punkt konstrukcji. Przycisk WB trochę grzechocze, jak się go dotknie palcem, ale nie jestem małostkowy, więc żadna to dla mnie wada.
Wizjer jest trochę większy i chyba nieco jaśniejszy. Różnice są widoczne, ale nie kolosalne. Myślę, że dopiero E-3 pokazuje, jaki naprawdę powinien być wizjer w lustrzankach E-Systemu. Odrobinę łatwiej w E-30 ostrzyć manualnie przez wizjer, ale nie powiedziałbym, ze do tego został on stworzony. Nadal nie mam 100-procentowej pewności, że ostrość jest tam, gdzie powinna być. Do definitywnych zalet należy jednak zaliczyć ilość informacji, wyświetlanych w wizjerze (w końcu mam w nim ISO, a nawet poziomicę) i ilość punktów AF. A w zasadzie nie tyle ilość jest tu dla mnie najważniejsza, co ich rozmieszczenie. W końcu mam punkty AF w mocnych punktach kadru! Na to czekałem.
Ekran LCD jakościowo chyba odrobinę lepszy, ale to będę mógł jednoznacznie stwierdzić dopiero, jak wyjdzie słońce i pójdę w plener. Widać, że jest większy no i na pewno widać, że jest wygibaśny :) I ta cecha jest rewelacyjna! Mimo, że ekran w E-410 da się oglądać pod dużymi kątami (tak samo jest w E-30), to jednak funkcjonalność obrotowego monitorka jest dużo, dużo większa. Trochę szkoda, że przez to przyciski z lewej strony wyświetlacza w E-410 musiały powędrować na sam dół w E-30, no ale cóż, to pewnie kwestia przyzwyczajenia.
Jakość LV jest również wyraźnie lepsza. Szybkość odświeżania jest płynna, na co w E-410 można liczyć tylko przy dobrym świetle. Obraz nie robi się aż tak ziarnisty, kiedy brakuje światła. Nie robi się czarno-biały przy podglądzie głębi ostrości. W ogóle pokazuje więcej w zaciemnionych miejscach - tam, gdzie w E-410 musiałem włączać nocne kadry i obraz robił się czarno-biały i cholernie ziarnisty, to w E-30 ciągle jest kolorowy i jego czytelność jest akceptowalna. Jest też AF oparty o detekcję kontrastu, jak w kompaktach. Tego mi brakowało. Wprawdzie nie jest szybki, w niezbyt dobrze oświetlonym pomieszczeniu potrzebuje 2-3 sekund, na zewnątrz przy dobrym świetle jakiejś 1-1,5 sekundy. Ale jest cichy i dokładny. Na pewno znajdzie zastosowanie w wielu sytuacjach.
Obiektyw ZD 14-54 II to naprawdę solidne szkło. Nie będę się rozpisywał, bo każdy wie, o co chodzi :) Chciałbym go porównać do starszej wersji, ale nie mam na razie takiej możliwości. AF pracuje w nim wyraźnie szybciej, niż w kitowym ZD 14-42. E-410, po podpięciu do niej 14-54, dostaje wigoru. I wcale nie jest to duży obiektyw jak dla tak małej puszki - jeszcze mieści się w granicach i trzyma się taki zestaw stosunkowo wygodnie.
Teraz może trochę więcej o samym funkcjonowaniu E-30. Pierwsze, co przychodzi do głowy, to szybkość AF. Po prostu wyrywa z butów :) Jest błyskawiczny i bardzo czuły, jednak zastrzegam, że mam porównanie jedynie do E-410 i nikona D40. Generalnie, do moich zastosowań, nie mam już potrzeby używania lampy do wspomagania AF. Jak tylko pogoda się poprawi, sprawdzę działanie C-AF na jakichś poruszających się obiektach.
Kolejna rzecz to stabilizacja obrazu. Dla tych, co mają, rzecz oczywista. Ja nie miałem i jestem nią teraz oczarowany :) Próbowałem ocenić jej skutecznie w kompletnie nienaukowym teście i wyszło mi jakieś 4 i 1/3 EV. Wow! Czuję, że otwierają się przede mną nowe fotograficzne możliwości ;) A przypominam sobie jak kiedyś, kiedy byłem jeszcze młody i głupi, myślałem o stabilizacji jak o niepotrzebnym gadżecie. Ależ się myliłem...
Cieszę się, że mam w końcu możliwość ustawienia ISO co 1/3 EV. Do tego dwie rolki... Nie doceniałem ich wcześniej, kiedy miałem do czynienia tylko z E-410, ale teraz już nie trzeba mnie przekonywać, że to duża wygoda. Podobnie z górnym wyświetlaczem. Dla mnie jest on szczególnie użyteczny pod tym względem, że wyświetlana jest na min poziomica, co pozwala na precyzyjne ustawienie aparatu na statywie. Ilość przycisków na obudowie i szybki dostęp do potrzebnych ustawień i funkcji jest tym, czego potrzebowałem. E-410 jest pod tym względem fatalny.
No dobra, to teraz o jakości zdjęć. Nie będę za wiele pisał - po prostu pokażę sample. Zbudowałem sobie taką oto prowizoryczną scenkę:
Starałem się, żeby były na niej zarówno jasne partie, jak i głębokie cienie oraz jakieś drobne detale, na których można by na oko ocenić ostrość. Zrobiłem kilkadziesiąt zdjęć porównawczych z E-410 i E-30. Wszystkie w rawach, ale mam też jpegi robione z wyłączonym filtrem szumów i najmniejszym wyostrzaniem. Nawet zrobiłem kilka serii, z włączonym odejmowaniem darków, z wyłączonym i z ustawionym na auto.
Poniżej zamieszczam cropy 1:1 z rawów wywołanych w RawTherapee, bez ruszania ekspozycji i z wyłączonym wyostrzaniem, bez odszumiania, z korektą ekspozycji +1 w stosunku do wskazań światłomierza ustawionego na ESP, z ręcznie ustawioną ostrością, wszystkie wykonane ZD 14-54 na przysłonie f/6,3:
ISO 100 z E-410 i E-30
ISO 125 i 160 z E-30
ISO 200 z E-410 i E-30
ISO 250 i 320 z E-30
ISO 400 z E-410 i E-30
ISO 500 i 640 z E-30
ISO 800 z E-410 i E-30
ISO 1000 i 1250 z E-30
ISO 1600 z E-410 i E-30
ISO 2000 i 2500 z E-30
no i ISO 3200 z E-30
Tak to wygląda. Oczywiście jeśli ktoś jest zainteresowany, to mogę przesłać całe rawy i jpegi. Nie wiem, jak to rozegrać logistycznie, ale spróbuję :)
Aha, powyższe zdjęcia były robione przy redukcji darków ustawionej na auto w E-30 i włączonej w E-410. W obu przypadkach oznacza to, że odejmowanie darków włącza się dopiero na długich czasach (nie wiem dokładnie, od ilu sekund naświetlania). Jeśli dobrze pamiętam, to w obu aparatach włączyło się ono chyba tylko na najmniejszym ISO, a później - od ISO 200 w górę - już nie działało. Na wszelki wypadek zrobiłem też zdjęcia z wyłączonym odejmowaniem darków i z permanentnie włączonym (nie tak do końca permanentnie, bo on i tak włącza się chyba tylko przy czasach powyżej 1 sekundy). Co mogę powiedzieć na ten temat? Przy niskich czułościach nie widzę żadnej różnicy. Przy wyższych auto i wyłączony zachowują się tak samo. Natomiast włączony, mimo że nie działa przy krótszych czasach, to i tak powoduje wzrost szumów na wyższych czułościach. Różnica jest nieduża, ale widać ją. Nie potrafię tego wyjaśnić, ale wygląda na to, że potwierdzają się informacje na ten temat. Dla zainteresowanych mam fotki :)
Nie wiem, jak wypada rozpiętość tonalna. Za bardzo nie wiem, jak to przetestować, a z praktyki wyjdzie to dopiero wtedy, jak pobawię się aparatem w plenerze. To tyle :)
Troszkę się napracowałeś ;) plusik
Cyt.
Pierwsze, co od razu zauważyłem (a raczej odczułem), to ciężar. E-410 z podpiętym kitem czy ZD 9-18 to jest piórko, natomiast E-30 z ZD 14-54 to już całkiem ciężki skurczybyk. A i tak są przecież dużo cięższe aparaty. Teraz doceniam wagę E-410 - jednak odchudzanie lustrzanek ma sens. E-30 będzie wymagał przyzwyczajenia i wydobycia z piwnicy starych, zakurzonych hantli, coby trochę poćwiczyć biceps
Ja noszę często E-3 z 50-200 :) Siłownia nie potrzebna wystarczy to ;)
Pozdrawiam !!
Plusik za włożoną pracę. W pełni zasłużony. Może wrzucisz jakieś rawy na raw.fotosite.pl
Nie wiem czy zauważyliście "promocję" na fotozakupy.pl na E-30
Jeśli kupicie E-30 + Zuiko 14-54 II w komplecie zapłacicie 5999pln
Jeśli zdecydujecie się zakupić E-30 body i osobno Zuiko 14-54 II zapłacicie...5798pln! :)
A jeśli zamówicie w innym sklepie, to kupicie jeszcze taniej ;)
Najpierw chyba muszą sprzedać to, co mają w magazynach. A kupili to jeszcze po wyższych cenach.
Ok promocja o której informowałem już nie aktualna. Cena E30 + 14-54II spadla o 300PLN + 200 zł w prezencie na zakupy w Fotozakupy.pl
P.S. Żeby nie było, że reklamuje ten sklep. To tylko spostrzeżenie ;)
Nareszcie spędziłam kilka godzin z E-Trzydziestką, 50-200 [zwykłym], AF-C w diamenciku i psimi wariatami ;)
Faktycznie, AF-C czasem nie wyostrzy w ogóle, czasem ostrość zejdzie totalnie. Nie wiem, na pewno większa część nieudanych zdjęć to kwestia niedogadania się jeszcze z aparatem i wyczucia go, ale... Może to punkty pomocnicze przy diamenciku mylą? Niektóre zdjęcia ewidentnie są nieostre z niewiadomej przyczyny. Za to AF-S jest na tyle szybki, że w większości przypadków starczy :) Ale jak na pierwszy raz to nie jest źle, komfort pracy o wiele większy niż z E-TrzystaTrzydziestką.
Aaa, ekran LCD woła o pomstę do nieba. Sprawdzać ostrości czy WB zrobionego już zdjęcia już nawet nie próbuję... Wyrzuciłabym połowę, a na komputerze widzę, że jednak są ostre.
Faaajny aparacik, faaajny! :)
Wszystkie ekrany LCD lustrzanek Olka od czasów e-420 posiadają możliwość kalibrowania ekranu - możesz sobie dostosować kolory tak, żeby na ekraniku LCD wyglądały np. tak jak na twoim monitorze albo tak jak na wydruku. Przeczytaj instrukcję.
Co do ostrości - to racja, ciężko ocenić, ale możesz powiększyć obraz i wtedy da się ocenić (ja już mam taki odruch - daję podgląd i kręcę, żeby sprawdzić czy jest ostre). Problem przy RAW-ach, bo nie wiem jak w E-30, ale w E-520 powiększa się wtedy miniaturkę 1600x1200 czy coś takiego, a nie pełne zdjęcie chyba.
Moim zdaniem ekran w E-30 jest bardziej wyraźny, niż w E-410. I tak żeby ocenić ostrość zdjęcia, trzeba je powiększyć. Myślę, że problemem nie jest sam ekran, tylko mała rozdzielczość zdjęcia służącego do podglądu (dodatkowego zdjęcia wszytego we właściwy plik, żeby zapewnić szybszy podgląd). Przy powiększeniu 5x jest to już powiększenie cyfrowe.
Jakby kogoś interesowało, to w najnowszym numerze czasopisma foto jest test E-30. Dość przyjemnie się go czyta, bo zwraca się w nim uwagę bardziej na praktyczne walory aparatu, a w dużo mniejszym stopniu na różnego rodzaju sprzętowe niuanse (zamiast wykresów szumów, DR, rozdzielczości itp. jest tylko kilka zdań na ich temat, przedstawiających rozsądne podejście autora do sprawy). Olek wypadł bardzo pozytywnie.
W tym teście wspomniano właśnie o pracy autofocusa w trybie AF-C. Zauważono, że zbyt szybko ostrzy on na tło, kiedy wybrany punkt AF omsknie się z obiektu, na który ma być ustawiona ostrość. Może to o to chodzi?
"zamiast na różnego rodzaju sprzętowe niuanse (zamiast wykresów szumów, DR, rozdzielczości itp."
Kto by się tam takami pierdołami przejmował!
Ale prócz tych drobnostek e-30 jest świetny.
Potwierdzi to każdy kto go miał w ręce.
Potwierdziły to już liczne testy.
Trzeba tylko umiejętnie omijać część dot. jakości obrazowania...
Ps. Wczoraj pierwszy raz w życiu przeanalizowałem wyniki rankingu DXO.
Żyłem w blędzie.
Niestety w E-3 może tego nie być. Po raz pierwszy w e-420 się pojawiło chyba.
http://www.olympusamerica.com/files/..._Manual_EN.pdf - strona 98
Właśnie też dopisałem wyżej, że jest to na 98 stronie instrukcji z e-520. Nie wiem na ile to wystarcza do dostosowania kolorów, nigdy nie używałem.
Chyba chodzi o ten ranking DXO
http://www.dxomark.com/index.php/eng...amera-rankings
qbic, coś dla Ciebie: E-30 jest już na DXO marku :)
http://www.dxomark.com/index.php/eng...se/Olympus/E30
Dziękuje za pamięć, właśnie zauważyłem sam.... :D
(chociaż to powiązanie mojej osoby z DxO wydaje mi się podejrzane ;) )
Na otarcie łez niska punktacja powiem tylko ze metameryzm kolorystyczny jest całkiem całkiem.
Ke? Za testem E30 na dxo:
Olek spuszcza z tonu?Cytat:
Focal length multiplier 1.92
Powoli idzie w stronę pełnej klaty ;)
Kupował ktoś z Was w tym sklepie?
http://www.fotobasia.pl/product/apar...pus-e-30-body-
Cena nagle spadła o 500 zł, do poziomu mającego znamiona akceptowalności ;)
Pozdrawiam
Bardzo mi się ten Olek podoba, ale jak sobie poczytałem posty, testy i recenzje, to mam mieszane uczucia... Zresztą na forum za dużo użytkowników też nie ma....
Kurs dolara też, ale to dałoby się przeskoczyć :). Wiem, że portal Optyczne.pl nie jest tutaj "guru", ale min. tam dostał słabe recenzje. Nie wiem, może się czepiam, ale tak jakoś...