Po prostu wiem, że przy takim ustawieniu świateł będzie zafarb w cieniu przy ustawieniu WB w światłach i odwrotnie. Światła oświetlają obie żarówki, a cienie tylko żółta. Nie ma uniwersalnego ustawienia WB w tym przypadku i to jest pewne na 100% :).
Wersja do druku
Myślę że dwie rzeczy są tutaj zupełnie kluczowe: cena i wielkość.
Cały czas oba te czynniki były przedmiotem lawiracji producenta i w obu kwestiach moim zdaniem dali d....
Szanujmy się choć trochę i swój czas. Nie po to są wątki tematyczne żeby pisać w każdym o wszystkim.
To może jakiś konkret, żeby nie było bicia piany i zaśmiecania wątku?
Czego małego (i realnego do wyprodukowania) Olkowi brakuje?
Małe rzeczy Olek ma. Problem jest moim zdaniem to, że wiaderko olkowych stałek 12-45/1,8 można zastąpić jednym zoomem 24-105/4 i mieć podobny efekt znacznie wygodniej. Małe zoomy są ciemne i nawet jeśli same nie są złe, to często zmuszają do podbijania ISO, a w Olku już nawet 200 nosi wyraźne ślady odszumiania i wyostrzania.
Cena? No to nie zarobią, a nie wiadomo, czy sprzedadzą dużo więcej.
małe to pojęcie względne :) przesiadłem się z GX7 (mały) na G9 (duży), teraz doskonale wiem, że nie zawsze małe w korpusach znaczy lepsze, ergonomia w "dużym" body jest na poziomie nieosiągalnym dla "małego" korpusu
Dokładnie o to chodzi. System nie pozwala, to dam plusa w formie opisowej. Małe jest piękne w kategoriach transportu, w czasie robienia zdjęć liczy się ergonomia, czyli wygoda obsługi korpusu, ale też zachowanie odpowiedniej proporcji między wielkością korpusu i obiektywów, a obiektywów nie da się bezkarnie zmniejszać. Mój ulubiony zestaw (nie Olek) nie jest ani mały, ani lekki, ale jest doskonale wygodny i idealnie zbalansowany, mogę nim pstrykać kilka godzin bez zmęczenia.
Może dla Ciebie. Dla mnie liczy się wielkość i cena takiego wynalazku. Do tego ja bardzo dużo zdjęć robię na wysokich iso. Wygoda u mnie oznacza mały rozmiar. Jak widać po problemach firmy nie tylko dla mnie jest to istotne. Jak wybierałem jakiś czas temu system ML to olek za to samo ale z mniejszą matrycą liczył sobie więcej niż konkurencja. Nie wiem jak to wygląda teraz ale to już po herbacie...
Dla mnie idealną proporcję miał olympus E5 teraz mam em1 i em1 mkll i daleko im do tej ergonomii
podobno panas wypuści S5, taki mniejszy tańszy S1 dla mas, cienko widzę dalszy rozwój m4/3, jeżeli cena takiego S5 będzie zbliżona do ceny GH5/6, G9 to chyba wiadomo co ludzie kupią ?
https://www.digitalcameraworld.com/n...OOcr79hf7DsNno
Nowa dziesiatka:
https://www.43rumors.com/ft5-leaked-...e-new-e-m10iv/
100-400 f5-6.3:
https://www.43rumors.com/ft5-leaked-...0-6-3-is-lens/
Nowy 100-400 i waga 1120g bez adapteru . Jak widać Olympus nie odrabia lekcji , i wciska nam ciężkie klocki za grubą kasę do systemu micro. Taką wagę to ma od dawna całkiem dobra sigma C 100-400 do systemu FF, za połowę ceny nadchodzącego Olka.
Zbliżona cena? Nie ma mowy. No i jednak w wyborach ludzi znaczenie ma rozmiar aparatu i matrycy, dopiero potem to czy wybiorą to czy tamto cena nabiera znaczenia.
Facet sam stwierdza, że nie będa robili APS-C by nie kanibalizować 4/3. Czyli uważa, że FF nie kanibalizuje 4/3.
Obecna cena G9 to jakieś 5000zł , S1 9000zł , czyli S5 musi się wpasować gdzieś w 7000zł. Tylko pamiętajmy, że G9 to ich topowy korpus micro , a S5 najtanśze okrojone FF. Ale jestem ciekaw tej premiery
wielka niewiadoma co z O ? jakoś inni producenci mimo, że podpisali przystąpienie do m/43 nie wypuszczają na rynek ogromu sprzętu, są dwaj gracze na rynku m4/3 O i P, panas zrobi FF dla mas w wielkości porównywalnej do G9, będziesz się pchał w m4/3 czy kupisz takiego S5 ? może drożej ale z przyszłością, ja bym się nie zastanawiał ani przez moment
co do S5 nie muszą się dużo napracować przy pomniejszaniu :)
https://j.mp/39xPOrU
Korpus FF da się zrobić względnie mały, ale szkieł już nie.
Sigma 24-70 jest 100g lżejsza od mzd 12-40... zapiętego do em-1 mk iii (mając 10mm krótszy zakres na końcu).
Aparat często biorę w góry, ale nie na szlak, mówiąc w góry mam na myśli ścianę i w takich sytuacjach jest to zestaw nie do pobicia. Targanie ze sobą sprzętu na biwak, ciuchów, wody, jedzenia, szpeju do wspinu / highline i na sprzęt wiele nie zostaje. Co zabrać FF czy m4/3 i drona? Wybór jest prosty.
FuFu da lepsze zdjęcia? No pewnie, że da, ale być może nie będzie miał takiej okazji bo się tam ze mną nie znajdzie. Albo deszcz spadnie i zdechnie.
Kupiłem niedawno a7 iii i jestem pod wielkim wrażeniem tego aparatu - tego jak technologia foto poszła na przód. Matryca robi cuda, jakość filmów czy to 4K czy FHD 120 fps jest czadowa. Ale m4/3 w pełni mi nie zastąpi.
Szkoda trochę bo takiemu EM-1 bardzo niewiele brakuje do aparatu idealnego (jak dla mnie podkreślam). Już choćby lepiej oprogramowana matryca pod względem filmowania (niedawno opublikowany test Optyczych dotyczący trybu filmowego ładnie to objaśnia) i nie inwestowałbym w A7. A gdyby wstawiono tam sensor na miarę 2018 a nie 2011 to już w ogóle nie było by czego szukać w innych systemach (no może poza płytką GO na którą moda pewnie nigdy nie minie). BSI + dual gain dały by zysk w szumach i dynamice wnosząc powiew świeżości w obrazowaniu u Olka (ostatni taki był podczas premiery EM-5).
Sony takie matryce dla Fuji produkuje (w dodatku z fanaberią w postaci zmienionej kolejności filtrów RGB), więc i dla Olka chętnie by produkował. Trzeba tylko zapłacić, ale pewnie nie ma z czego, gdy tnie się koszty na wszystkim co się da.
Panas też już w matryce się nie bawi, a do GH5s ma specyficzny sensor na wypasie. Tak jak Epicure mówi, zapewne wszystko rozbija się o siano.
Nie wiedziałem o tym Olku 100-400, wiadomo już jaka cena? Jakby optycznie był w porządku to przy umiarkowanej cenie byłby fajnym szkiełkiem pod m4/3.
I nadal nie rozumiem tego fenomenu FF, czy każdy musi robić zdjęcia na iso pierdyliard? Dla mnie to taki trochę wyścig szczurów się zrobił.
Tak się zapytam. Jaki zakres iso byłby dla Was wystarczający, tak żebyście byli szczęśliwi i nie narzekali na to w m4/3? I teraz powiecie, że tyle ile daje teraz FF.. Tylko że jakby jakimś cudem m4/3 przetrwało i za jakiś czas w jakości obrazka dogoniło ówczesny poziom FF to i tak byście narzekali, że w FF wtedy będzie lepiej. Więc o co w tym wszystkim chodzi? O to żeby mieć wystarczająco użyteczny zakres tego iso i móc to wykorzystać, czy żeby się ciągle porównywać do tego FF...
Moim zdaniem m/43 jest świetnym systemem, zauważalnie mniejszy, a przy tym daje jak dla mnie bardzo dobrą jakość obrazka. Mnóstwo genialnych szkieł, fajne puszki, jedyne do czego się można przyczepić to ceny nowych, lepszych szkieł i ostatnio z jedynkami też popłynęli niesamowicie.
Wg mnie m4/3 ma jak najbardziej rację bytu obok FF tylko żeby w Olympusie ktoś racjonalnie wyceniał sprzęt to może byłby jakiś ratunek..:grin: To APSC jest teraz jakąś totalną pomyłką. N i C chyba jeszcze to wypuszczają bo ceny nowych puszek FF wywindowali do jakiś galaktycznych poziomów i żeby móc zaoferować coś sztucznie tańszego podtrzymują te twory :grin: mogę się założyć, że obecnie różnica w kosztach między APSC a FF jest symboliczna w porównaniu do cen gotowych puszek...
Ja to jestem ciekaw gdy już to FF zdominuje wszystkie nasze foto torby, to kiedy przyjdzie znów jakaś refleksja, że puszki to może i fajne, ale szkła jak były ogromne tak takie pozostały:smile:
Kiedyś zawsze używałem FUJI PRO 400. :wink:
I ISO 400 w zupełności wystarczało do robienia fotek.
Jak brakło światła to lampą się wspomogło i po problemie.
Teraz większość potrzebuje ISO 56000, bo taka wartość nobilituje "PRO-fotografa".
Mogą też katować się usuwaniem szumów, co jest ich życiowym kredo.
ISO-MASOCHIZM - większe jest lepsze. :mrgreen:
Amatorom wystarcza w zupełności góra 800. :wink:
A może nie rozchodzi się tu tylko o strzelanie po ciemku na milion iso tylko o rozpiętość tonalną, dynamikę i jakość zdjęcia po obróbce?
To, że kiedyś się robiło na filmie iso 400 nie oznacza, że aparat o lepszej matrycy będzie przeszkadzał w robieniu zdjęć.
Arthus pytasz o zakres iso jaki używam?
100-800 (baardzo rzadko 1600, a ponad to tylko sporadycznie do astro). Czyli tyle ile pewnie miał mój pierwszy kompakt, a o lustrzance e420 nawet nie mówiąc.
Jeśli twierdzisz, że w związku z tym matryce w nowszych aparatach nie dały mi większych możliwości to chyba nie ma wiele o czym rozmawiać.
Kiedyś w starym 4/3 czułość iso była naprawdę sporym problemem bo nawet czystego 400 nie było, ba nawet 200 było zaszumione. Wystarczające iso 800 to może przesada, ale przecież aktualnie to 200-1600 jest bardzo ok, a i 3200 jest do wykorzystania w razie potrzeby. Jakby udało się jeszcze jakość przesunąć o jedną działkę w górę to ja naprawdę byłbym już całkowicie happy :grin:
Teraz każdy musi mieć iso 2560......000 żeby iść fotografować nietoperze w piwnicy... bez takiego sprzęta to nawet wstyd się przyznawać, że się fotografią człowiek interesuje..
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Tylko powiedz mi gdzie jest ta granica, że już będzie dobrze, że już wystarczy?
Przecież to jest odwieczny już problem z narzekaniem na jakość matrycy w 4/3. Gdy stare 4/3 naprawdę kulało to dobre apsc i ff było super i wystarczało do wszystkiego, gdy m4/3 osiągnęło ten poziom to już nie jest ok i do niczego się nie nadaje. To nie chodzi o samą wystarczającą jakość obrazka tylko o to, że trzeba narzekać, że jest gorzej niż w ff.
Rozpiętość tonalna raczej niewiele się zmieni, taki urok krzemu. :cry:
Może jak zastosują przetworniki 256 bitowe, a nie 14 bitowe, to jakość obrazu się poprawi i w tonalności i w dynamice.
A gdyby jeszcze zastosowano chłodzenie matrycy, to wszyscy byliby szczęśliwi. :mrgreen:
Oprócz tych co lubią małe i lekkie i w rozsądnej cenie. :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Niestety możliwości zakupu się zmniejszą (cena ). :shock:
Ale ja nie twierdzę, że nowszy sprzęt nie daje większych możliwości, tylko o to, że wyznawcy FF twierdzą, że jakość obrazka z m4/3 jest do niczego, no i tak będzie zawsze, zawsze m4/3 będzie do niczego bo tylko FF się liczy i nawet jakby jakość z m4/3 kiedyś na iso 2560...000 była super to i tak będzie do niczego bo FF będzie miało 520...000000 lepsze, no i zawsze będzie istniało takie kółko odwiecznych narzekaczy na m4/3..
Wydaje mi się, że już obecna jakość m4/3 powinna usatysfakcjonować zdecydowanie większą część amatorów fotografii, ale i tak jest źle bo tylko FF ma sens....
I tak w kółko i w kółko do zwymiotowania bleeee..:???:
CENY, CENY I JESZCZE RAZ CENY to jest największy problem obecnego sprzętu!!!!
A co macie do powiedzenia na temat wyznawców APS-C albo 1-calowców? :D Bo widzę, że fakt korzystania z takiego czy innego urządzenia kwalifikuje jego użytkownika do jakiejś grupy wyznaniowej. To interesujące.
Ostatnio czytałem średnim formacie od Fuji i pojawiły się głosy, że to sprzęt do statycznych ujęć. Wolny AF i ogromny problem z rolling shutter.
Fakt korzystania może i do wyznawców nie kwalifikuje, ale fakt deprecjonowania m4/3 na każdym kroku i obwieszczanie światu, że jakość obrazka z m4/3 to dno, jakość smrtfonów itd.. to już grupa wyznaniowa :grin:
i to nic osobistego, po prostu wyjaśniam :grin:
Naprawdę nie rozumiem co ludziom tak bardzo przeszkadza w tym m4/3, cały czas, że jakość to dno, a w ff to sobie założę f11 i będzie to samo, a i nawet lepij, a w ff to se kupię 1,8 za 500zł i będę miał super magiczną GO nieosiągalną w m4/3, a w ff to sobie przeskaluję i będzie jeszcze lepiej, a i sobie wytnę 10% kadru ze środka i będzie to samo itd, itd...
Czy to nie jest już przegięcie? Jak dobry obrazek by m4/3 nie dawało to i tak jest do niczego bo przecież FF
Trzeba zrozumieć plemienne rytuały prostych ludzi. Jeden będzie machał szalikiem na stadionie i darł ryja, że drużyna przeciwna to "panna lekkich obyczajów", inny będzie się śmiał z ludzi jeżdżących autem z danym znaczkiem, a jeszcze inny będzie pisał na forum, jakimi to przegrywami są użytkownicy maszynki do mięsa marki Zelmer, zmuszonymi pogodzić się z supremacją Tefala. Niezaspokojona potrzeba przynależności do wspólnoty w połączeniu ze słabym charakterem prowadzi do takich patologii.
Wyznawca? A to dopiero ciekawostka. Rzekłbym, że najbardziej intrygująca rzecz jaką wyczytałem na tym forum odkąd tu zaglądam. Na dodatek systemu który posiadam w zasadzie kilka tygodni wymieniając kilka postów wyżej jego kardynalne wady i przewagi które nad nim ma przeze mnie posiadany i świadomie używany od dawna sprzęt m4/3. No ale nie to jest tu istotne.
Arhtus jakie iso wystarczy? Takie jakie jest, numerków nie brakuje już od dawna, tu się rozchodzi o jakość tych zdjęć zwłaszcza po wyciąganiu informacji z cieni i mocnej ingerencji w kolory.
Od zawsze się narzeka? Bo od zawsze odstaje, a porównuje się do lepszego dostępnego na daną chwilę sprzętu. To, że obecne Olki wyprzedzają zdecydowanie dawne ff czy inne aparaty to spoko, a że można lepiej bo i jest dostępna ku temu technologia jest jak dla mnie uzasadnionym powodem do marudzenia.
Olympus nie stosuje przetworników 14 bitowych tylko 12. Nigdy nie myślałem, że dostrzegę różnicę ale faktycznie podczas obróbki zdjęć podwodnych schodkowe przejścia tonalne całkiem łatwo wypatrzeć. W Sonym używam 12bit nad wodą i 14 pod (dość wyraźna różnica w wadze plików)
E-3 się grzał na długich ekspozycjach, w m4/3 nie doświadczyłem więc nie wiem czy wiatraczki kogoś by uszczęśliwiły.
Średni czy duży format ma na pewno swoje zastosowania i dlatego powstał. Kto potrzebuje po takie aparaty sięga.
A kto ma problem to widać po ilości postów zaczepno obronnych.
Oferowana obecnie czy 10 lat temu jakość obrazu z m4/3 wystarczająca amatorom? Jasne, że tak. I nie tylko amatorom, bo tym wystarczają aż nadto dzisiejsze komórki. Ale pienić się, bo komuś potrzeba czego innego?
Jednak to w czym wszyscy się zgadzają to cena. Bo chyba nie ma tu takiego, kogo by nie skręcało na widok tego ile za nowe korpusy trzeba płacić. Zwłaszcza biorąc pod uwagę jak mało wnoszą kolejne wersje w porównaniu do poprzednich.
Żarty żartami, ale mi np. bardzo szkoda tego systemu, choć obecny sprzęt, który mam wystarczy mi na wiele lat, a i przecież wszystko nie zniknie nagle ze sklepów, a tym bardziej na rynku wtórnym, ale fakt, że być może już nie będzie dalej rozwijany trochę smuci, bo premiera nowych gratów w systemie, a zwłaszcza nowych szkieł zawsze cieszy, a akurat w tym przypadku więcej opcji wyboru to tylko lepiej i żeby nie było, ja też jestem trochę gadżeciarzem jak wielu z nas tutaj i też sobie lubię pogadać o samym sprzęcie:grin:
System ten dla amatorów nie mających mega fioła na punkcie absolutnie bezkompromisowej jakości obrazka na dany moment, lub naprawdę tego potrzebujących jest naprawdę świetną opcją, choć niestety ceny momentami mnie też już zaczynają bawić.
Trochę nie rozumiem polityki cenowej Olka. Wiem, że często lepiej jest sprzedać mniej, ale drożej, ale w tym przypadku, czy nie perspektywiczniej by było utrzymywać te ceny na jakimś atrakcyjnym poziomie i sprzedawać więcej sprzętu w celu zwiększenia nasycenia systemem wśród użytkowników. No cóż, to już drugi zgon systemu, który używam :lol:
Nie za bardzo chce potem wchodzić w polemiką, od razu mówię, ale przydaje się bardzo dobre ISO 6400 i 12.800. Kościół, światło zastane i zoom 2.8 abo hala sportowa i krótkie czasy. Dobre (bo czasami się kadruje) 12.800 się przydaje. Wyżej to już ułamek procenta przypadków.
Ja nie napisałem, że to dotyczy FF, zauważcie. Ale w FF o takie ISO łatwiej.
Nocny street wymaga jasnego szkła i użytecznego ISO 6400-12800. Gdybym miał więcej w zapasie, to bym się nie obraził.
Wiem że to co napiszę to trochę kij w mrowisko i zdaję sobie sprawę jakie wspomniany portal daje sample ale co tam.
Na Optycznych pojawiła się krótka recenzja nowego soniacza. Najnowsza puszka, hi-endowy ogromny słoik, zestawik który będzie kosztował zapewne około 20K i weźcie mi powiedźcie gdzie jest ten fenomen FF na tych zdjęciach?
Nie piszę tego złośliwie, czy żeby jakieś awantury wszczynać, ale naprawdę jakbym się nie przyglądał tym zdjęciom to ja w nich tej magii FF naprawdę nie dostrzegam.
Jakiegoś szaleństwa jakości tam nie ma, ostrości wybitnej nie widzę, ISO 3200 już z szumem 6400 już mocno widoczny nawet w jasnych partiach, za co tyle płacić?
Magia FF nie istnieje, więc czemu się dziwisz, że jej nie zobaczyłeś?
Ha ha ha
Wiem ze "biedni" filmowcy będą pewnie się ślinić do tego soniacza, ale przy takiej gęstości pikseli na FF to na zdjęciach oczekiwałbym naprawdę czystego obrazka na wysokich iso.
PS
a i cena koło 20K za samo body jednak, dla mnie to jakaś abstrakcja już :grin:
Kup to i zamkniesz gęby wszystkim bredzącym o cudownych właściwościach FF.
Załącznik 224763
:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Papierowa GO z mikrusa.
Załącznik 224764