Maluchem można jeździć wystarczająco szybko, żeby się zabić. Wielu będzie zadowolonych z tych 40 mpx. Wszyscy pozostali będą marudzić tylko po to, żeby utwierdzić się w słuszności, że dobrze zrobili nie kupując tego aparatu albo kupując inny.
Wersja do druku
Całkowita racja bez dyskusji.
Też racja.
Tu niestety fałsz, tylko Twoje zdanie w niczym nie potwierdzone:)
Ta podwyższona rozdzielczość podejrzewam nie jest decydującym kryterium w zakupie, bardziej chyba wizjer, poprawiona jeszcze stabilizacja, ekran LCD odchylany w wszystkich płaszczyznach, ulepszony tryb video i pewnie jeszcze coś by się znalazło ważniejszego niż ta większa rozdzielczość High-Res z której, powiedzmy amator i tak nie będzie korzystał.
To tak jak ze Skoda Fabia 1.4MPI, wielu uwaza ze to super auto, najlepsze ever, i nie widza roznicy miedzy innymi. Malo tego po miescie pojedzie 50km/h, tyle samo co bugatti veyron. Sa jednak tacy co widza roznice i dlatego wybiora tego bugatiego z premedytacja :)
Tylko meczace juz jest, jak ten od Fabii tej roznicy nie widzi, i na kazdym kroku to powtarza....
pozdro
andtor2, to policz ile osób narzekających na to, że Olek oferuje możliwość wykonywania zdjęć o rozdzielczości 40 mpx:
a) nie kupi tego aparatu z zupełnie innych względów;
b) już kupiło inny aparat (szczególnie w ostatnim czasie) i musi się bronić przed dysonansem postdecyzyjnym;
c) ma/miała Nikona D800 i jest im na rękę, aby żaden inny aparat, szczególnie tańszy, nie dorównywał mu rozdzielczością.
---------- Post dodany o 19:49 ---------- Poprzedni post był o 19:47 ----------
Męczące to jest to, jak ktoś twierdzi, że kupił Bugatti za względów praktycznych.
To akurat mało trafny przykład, chyba powinieneś wiedzieć dlaczego...
Chyba nie zaprzeczysz, że telefonem komórkowym (że, o kompakcie nie wspomnę) można zrobić lepsze zdjęcie niż lustrzanką FF i to także pod względem jakości technicznej zdjęcia.
Mam na myśli, że ktoś z słabego aparatu w obróbce je doszlifije, a ktoś inny z super lustrzanki po obróbce (choc także na etapie robiernia zdjęcia zdjęcie, nie te parametry ekspozycji, itp) mocno zepsuje.
edit
a odnosimy sie chyba do takiego zwykłego Kowalskiego?
czy to o aparat czy o samochód chodzi