Cześć Muminku :grin: Czekałam na c.d. no i się doczekałam ;) Świetna, kolorowa i pachnąca relacja! Pozdrówka dla Ciebie i Ani i do zobaczenia w Chełmnie :mrgreen:
Wersja do druku
Cześć Muminku :grin: Czekałam na c.d. no i się doczekałam ;) Świetna, kolorowa i pachnąca relacja! Pozdrówka dla Ciebie i Ani i do zobaczenia w Chełmnie :mrgreen:
Kolejna fajna relacja z wyprawy.Czy banany z Kambodzy smakuja tak samo jak kanaryjskie? :-)
Miło, że tutaj zaglądacie. Pozdrawiam Wszystkich i zabieram się za nadrabianie zaległości.
Na targowiskach można kupić co najmniej cztery odmiany, każda smakuje inaczej. Te z ostatniego zdjęcia to gatunek dziko rosnący w dżunglii. W pełnej dojrzałości są bardzo słodkie i podobne w smaku do kanaryjskich, dodatkowo mają dużą ilość czarnych pestek. Są przysmakiem dla małp i słoni.
No ja myślałem, że odpuściłeś, a jeszcze będąc w Bangkoku pamiętam jak pisałeś, że spotkała Was tam jakaś przygoda ale napiszecie o niej na końcu relacji - i tak już od kilku miesięcy czekam na to co to było :-)
Jak targowisko, to oczywiście obowiązkowa porcja świeżych, smażonych owadów i nie tylko. W przewodnikach piszą, że robione jest to pod turystów, jest to nieprawda.
386.
Pojawiły się nowe gatunki koników polnych,
387.
młode chrupiące żabki
388.
i pluskwy wodne, 5 cm długości, przy tym gatunku stchórzyłem.
389.
Smażone węże
390.
i młode kurczaki pieczone razem z wnętrznościami.
391.
Na targowiku zawsze znajdziemy przynajmniej jedno stoisko z kruszonym lodem. Jest to bardzo chodliwy towar.
392.
Ponad połowa powierzchni to stragany z biżuterią i kamieniami szlachetnymi oraz punkty skupu kamieni wydobytych w pobliskich kopalniach.
393.
Większość wyrobów wytwarzana jest na miejscu w kilkunastu pracowniach jubilerskich.
394.
Wszędzie kręcą się wesołe dzieciaki.
395.
Przy wyjściu, ogrodnik sprzedaje drzewa mangowe i kawowce.
Widoczny zbiornik na wodę nie służy do podlewania. Motocykle w tym górzystym terenie są zawsze przeciążone, by zapobiec awarii, woda doprowadzona jest wężykiem nad głowicę i stale kapie. Jest to taki dodatkowy układ chłodzenia.
396.
cdn.
przepraszam za spóźnienie w wątku, super że jesteś muminku.
ps. byłeś szukany nawet na specjalnym wątku:)
łeb świni - aż ślinka poleciała mi na swojską prawdziwą galaretę
z drugiej wrzutki wrażenie robią te wszystkie subtelne przysmaki
---------- Post dodany o 20:18 ---------- Poprzedni post był o 20:16 ----------
może zapomniała zdjąć dekielek z obiektywu,:wink:
albo fociła nie olkiem:mrgreen:
Nas takie "potrawy" mogą szokować, ale z drugiej strony to może być całkiem zjadliwe. W końcu chodzi o biako i węglowodany :)
Ale raczej tak bez oporów, to bym tego do ust nie brał :D