Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Pięknie Pani B!
heheheh, historia dopasowana przeuroczo.
Wszystkie 4 zmontowane ciekawe, w mojej ocenie 2 i 3 najrzetelniejsze.
Dzięki !
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Sobota - w wielu lumpeksach dzień wyprzedaży - wszystko za 2 zł. Po ulicach chodzą ludzie z wielkimi siatami pełnymi ciuchów. To w taką sobotę udało mi się ongiś kupić płaszcz męski duży, płaszcz damski skórzany, płaszcz damski mniejszy, kożuch - wszystko to służy do dziś na wielu zdjęciach :)
:grin: Forma wraca! :grin:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
Wieprz
a nie widziałaś gdzieś stroju radzieckiego kosmonauty?
Radzieckiego- to pewnie na pęczki można dostać. Co innego strój polskiego-biały kruk!
Pozdr
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Po strój radzieckiego kosmonauty to pewnie trzeba zająć kolejkę tak o 6.00 rano i jak otworzą - rzucić się do działu strojów karnawałowych. Gorzej jak umieszczą to w dziale mundurów i ktoś sprzątnie mi strój sprzed nosa.
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Fajne te zdjęcia, tak do niedzielnego humoru w sam raz :grin:
Edit: Kurnia na sesję te ubranka by były gitne :mrgreen:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
Wieprz
a nie widziałaś gdzieś stroju radzieckiego kosmonauty?
Lepsze są stroje polskich kosmonautów. Mniej używane :mrgreen:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Na trójce widać w końcu, że broń chemiczna już dawno miała zastosowanie.
4 załącznik(ów)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Dziś kilka zdjęć z końca karnawału. To nie jest seria, raczej luźne wariacje na temat ;)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Dziś kilka zdjęć z końca karnawału. To nie jest seria, raczej luźne wariacje na temat ;)
Właśnie to mi się podoba, balansujesz na granicy kiczu, rzecz nie łatwa utrzymać się na tak cienkiej "linie".
Wierny kibic Kierowniczki Wodopoju.