A wygląda pięknie - na tych zdjęciach i pewnie w naturze też. Żałuję że dawno w Gdańsku nie byłem.
Wersja do druku
A wygląda pięknie - na tych zdjęciach i pewnie w naturze też. Żałuję że dawno w Gdańsku nie byłem.
Jak zauważyłem po obejrzeniu rolek rosyjskich turystów o Gdańsku, to twierdzą oni, że Gdańsk ma swój styl, taki trochę północny, ale podkreślają, że nie jest oryginalny, a odbudowany, no i nie można powiedzieć, że gdańskie Stare Miasto jest duże, co świadczyć może o ich wiedzy o świecie. Które miasto niemal średniowieczne, jakim był Gdańsk, jest duże?
W ostatnich latach dokonano nowej zabudowy północnego cypla Wyspy Spichrzów, którą komentatorzy z gdańskiej opozycji politycznej określają jako błąd, kit, gniot, nie wiadomo co to, jakaś wymyślona nowoczesność pozująca na pokrewieństwo z oryginalną zabudową, itd. Moim zdaniem mówią, żeby mówić.
Szata architektoniczna tego centralnego punktu gospodarczego Gdańska przez nową zabudowę została urozmaicona, ale z zachowaniem tradycyjnych proporcji, rozkładu budynków, rozkładu i szerokości uliczek, itp.
Wyspa spichrzów miała przez wieki zabudowę mieszaną, nieco chaotyczną, budynki wąskie i szerokie, mniejsze i większe, bowiem jej funkcją było magazynowanie towarów eksportowanych przez port gdański z Polski i sprowadzanych do Polski. Gdańsk z tego żył i z tego się wywodzi. W gospodarce magazynowej nie chodzi o styl, chodzi o przydatność do składowania, do załadunku i wyładunku towarów, itp. spraw.
Niemniej wiele spichrzów, a których zachowało się do dzisiaj kilkanaście, część z nich w postaci powojennych ruin, zostało odbudowanych, miało reprezentacyjny wygląd.
Natomiast samo Stare Miasto Gdańska zostało podźwignięte z ruin równolegle z Warszawą. Tylko te dwa miasta były zaraz po wojnie podnoszone z ruin, np. Wrocław zaczęto odbudowywać intensywnie dopiero w latach 60-tych 20 wieku.
Odbudowane kamieniczki w Gdańsku podobno wyglądają dużo lepiej niż przed wojną (elewacje, ozdóbki.na nich, figurki, malunki, płaskorzeźby. To kosztowało ogrom pracy i umiejętności. Wyszło dość dobrze, udatnie, mimo że skąd zaraz po wojnie wziąć fachowców od skomplikowanej budowlanki i reprezentacyjnej architektury. Znaleźli się tacy i wykonali dobrą robotę.
TJ
,
1879
Załącznik 269874
1880
Załącznik 269875
1881
Załącznik 269876
1882
Załącznik 269877
1883
Załącznik 269878
1884
Załącznik 269879
1885
Załącznik 269985
1886
Załącznik 269986
1887
Załącznik 269987
1888
Załącznik 269988
1889
Załącznik 269989
1890
Załącznik 269990
- - - - - - - - - - aktualizacja - - - - - - - - - -
1891
Załącznik 270136
1892
Załącznik 270137
1893
Załącznik 270138
1894
Załącznik 270139
1895
Załącznik 270140
1896
Załącznik 270141
Super te strzały z Gdańska, a słoneczniki to bym sobie na ścianie powiesił.
Słoneczniki na obrazkach zawsze kojarzę z van Gogh'em.
Oglądam czasem w albumach i na ulicznych wystawach zdjęcia z Gdańska z lat przed II Wojną Światową, czarno białe, robione w tych samych miejscach jak moje fotki i podziwiam, jak technika foto poszła do przodu - optyka decydująca o rozdzielczości, kolor, rozpiętość tonalna (DR), czułość, dostępność wygodnego kadrowania w aparatach, itd., a Gdańsk w dzisiejszych folderach jest fotografowany superkolorowo, jaskrawo lub smętnie, ale zawsze dobitnie i zanętnie.
TJ
1896
Załącznik 270284
1897
Załącznik 270277
1898
Załącznik 270278
1899
Załącznik 270279
1900
Załącznik 270280
1901
Załącznik 270281
1902
Załącznik 270282
1903
Załącznik 270414
1904
Załącznik 270415
1905
Załącznik 270416
1906
Załącznik 270417
1907. Ostatnie ruiny powojennego Gdańska na Wyspie Spichrzów
Załącznik 270418
1908
Załącznik 270420
1909
Załącznik 270419
1910
Załącznik 270490
1911
Załącznik 270491
1912
Załącznik 270492
1913
Załącznik 270493
1914
Załącznik 270494
1915
Załącznik 270500
1916
Załącznik 270615
1917
Załącznik 270616
1918
Załącznik 270617
1919
Załącznik 270618
1920
Załącznik 270619
1921
Załącznik 270620
Piękne to nasze wybrzeże i świetnie je pokazujesz.
Mam tylko mieszane uczucia gdy patrzę na kutry rybackie które po przebudowie mają udawać średniowieczne żaglowce. Takie przeróbki wyglądają w/g mnie dość tandetnie - zwłaszcza gdy widzi się wyprowadzone w połowie wykonanych ze stalowych rur masztów rury wydechowe dieslowskich silników i dmuchany ponton z silnikiem podwieszony pod 'średniowieczną' rufą. Zastanawiam się też czy w razie nieszczęścia taki ponton byłby w stanie pomieścić wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie.
Statki przerabiane na pirata są fotogeniczne, przyciągają oko i o to chodzi przewoźnikom. W szczycie sezonu turyści pchają się całymi tabunami na pokłady tych "piratów".
TJ
W to że przyciągają nie wątpię. Turyści, zwłaszcza z małymi dziećmi bardzo często dają się łatwo łapać na lep plastikowej tandety - widać to choćby w takich miejscach jak Disneyland i jego europejskie klony. Choć nie tylko z dziećmi... Las Vegas raczej nie dla dzieci było budowane...
Cóż... na mój gust takie przeróbki to tandeta, ale kasę właścicielom przynoszą - gdyby się nie opłacało to by takich dziwolągów nie budowali.
Na wszelkich obrazach, rysunkach, zdjęciach takie statki wyglądają romantycznie, tęskniąco za starymi dziejami, a ludzie tęsknią za chociażby symbolicznym przedstawieniem dawnych czasów, nawet jeśli to jest makieta i to pływającą. Dawna koga była zdaje mi się gdzieś tam na pieczęciach symbolem Gdańska.
TJ
1922
Załącznik 270801
1923
Załącznik 270802
1924
Załącznik 270803
1925
Załącznik 270808
1926
Załącznik 270806
1927
Załącznik 270807
Słoneczniki piękne - zarówno w kadrach indywidualnych jak i w zbiorowym.
Ach te słoneczniki!
1928
Załącznik 270960
1929
Załącznik 270961
1930
Załącznik 270962
1931
Załącznik 270963
1932
Załącznik 270964
1933
Załącznik 270965
1934
Załącznik 271150
1935
Załącznik 271151
1936
Załącznik 271152
1937
Załącznik 271153
1938
Załącznik 271154
1939
Załącznik 271155