Jakieś "swojskie" klimaty... gdzieś nad Odrą?
Wersja do druku
Jakieś "swojskie" klimaty... gdzieś nad Odrą?
Wszystkie trzy ostatnie wspaniałe, miękkie klimatyczne krajobrazy.
Najbardziej przypadł do gustu nr 1250
Zazdraszczam i congratuliones
:grin:
Ładne miejsce we właściwym momencie.
A dziękuję bardzo. :)
Swojskie powiadasz.... :) Nie to nad Wartą.
Dziękuję Ci very much. :)
Czasem coś się fajnego za...darzy. :)
Dzięki. :)
.
no jak nad Wartą to jak najbardziej swojskie, bo tak to nam Kolega jakieś Niderlandy czy inne Skandy-landy prezentuje.
Wartę znam tylko z Poznania i z Gorzowa i jego okolic - w tym ujścia Noteci niedaleko Santoka.
Ładna rzeka, muszę się kiedyś w końcu do Parku Narodowego Ujścia Warty do Odry wybrać.
Z ostatniej trójeczki biorę trzecie - lubię takie nadrzeczne drzewa
Ok @August68, czuję się połajany. za te fremde Laender... :mrgreen:
Musiałem odreagować w moim drugim norweskim wątku.... :)
.
.
A tu spokój i żadnych emocji.... :)
1259
Załącznik 250637
1260
Załącznik 250638
1261
Załącznik 250639
1262
Załącznik 250640
Albo...
Załącznik 250642
1263
Załącznik 250641
.
.
1264
Załącznik 250658
1265
Załącznik 250659
1266
Załącznik 250663
1267
Załącznik 250661
1268
Załącznik 250662
.
No przecież żartowałem sobie....
Bezsprzecznie, w krajowych tematach czuję się też dobrze.
Zimowe góry - rewelacja :-)
Ale chyba nie tylko "krajowe" bo mam wrażenie, że braci Czechów odwiedziłeś (?).
@August68 tak odwiedziłem, jeśli uznać patrzenie z ziemi polskiej w kierunku Czech. :mrgreen:
1270 - robi na mnie wrażenie. Grupka narciarzy z psem jest bardzo malownicza, tło zimowe przestaje być zimne i okrutne, coś się dzieje.
TJ
Bo zima jest tu tylko tłem.... :)
Dzięki za opinię.
.
.
1272
.
No warunki rzeczywiście srogie... ale i piękne przy okazji.
Srogo, ale śniegu jak na mój gust mało. Nic to, zima chwilowo poszła się .... przespać.
A w między czasie kolejna fotka... właściwie o niczym. :)
.
.
Wrocek to piękne miasto. Jakiś czas temu fociłem te obiekty lecz w lecie, na dokładkę Odra miała kiepską barwę. Zaśnieżone plenery piękne.
Dzięki @Wiejo. Tak Wrocek jest na swój sposób piękny. Bardzo się zmienił przez ostatnie lata.
.
Dzięki wielkie. :)
Miasto ładnieje ale i zmienia się.
Jak ktoś rzadko bywa, to może być zaskoczony. :)
Mimo że śniegu już prawie nie ma, u mnie wciąż zimowo.:)
.
Pierwsze i ostatnie najbardziej!
A na mój gust 1281. Pozostałe też fajne:-)
Piękna seria. Ostatnie bw, mi nie podchodzi, za mocno cienie wyciągane spowodowały rozjaśnienie wokół drzew. Wrocławskie foty super.
.
Dzięki za opinie.
Faktycznie 1283 jest niedopracowane. Spróbuję je poprawić. :)
.
Ale mi się "Sudeckie" podobają :)
"Piękna seria. Ostatnie bw, mi nie podchodzi, za mocno cienie wyciągane spowodowały rozjaśnienie wokół drzew. Wrocławskie foty super."
Też mam takie wrażenie, że więcej kontrastu dałoby więcej "życia" zdjęciom, ale to tylko przypuszczenie. Autor zdjęć wie najlepiej co i jak.
TJ
Z tego zestawu najbardziej mi pasuje 1286. Na pozostałych dwóch niesamowite kolory, ale 1286 wygrywa fakturą nieba.
Bardzo mi miło. :)
Nie wiem o których zdjęciach piszesz. Generalnie zwiększenie kontrastu zmniejsza tonalność zdjęcia i nie zawsze się sprawdza.
Zależy też jaki charakter ma zdjęcie. To bardzo indywidualna sprawa.
Jedno jest pewne. Absolutnie nie używam filtra "clarity", który mz zabija zdjęcia. . A jest on nagminnie nadużywany. I "łagodniej" edytowane zdjęcia w takich rozdzielczościach faktycznie wyglądają na obrazki trochę bez wyrazu.
Ale jak ogląda się takie zdjęcia w np 4K sprawy mają się już zupełnie inaczej.
Dzięki, 1286 to też i mój faworyt. :)
Po Wrocławiu wycieczki ciąg dalszy.
1287
Załącznik 251429
1288
Załącznik 251426
1289
Załącznik 251428
1290
Załącznik 251430
.
.
.
.
.
Przypadło mi do gustu 1291 (z pomnikiem w perspektywie ulicy). P0zostal tez sa OK. Przy 1293 (ostatnie) było dużo pracy? Na wszystkich aparat musiał się wykazać bardzo dużą DR dającą pole do obróbki.
TJ
Dzięki Tadeuszu. Mi też wydaje się że to najfajniejsza fotka z tego miejsca.
Wszystkie te fotki wymagały trochę pracy. Fon i 4/3 poległy sromotnie. "Zetka" się obroniła, ale mogłoby być lepiej. :)
Na pewno jeszcze się nie naumiałem wykorzystywać to co daje ta matryca....
.
1294 i 1295 mimo, ze formalnie zdjęcia są ciemne, to są ciemne "właściwie", porządnie, mają atmosferę. Bardzo ładnie wyszły jaskrawo oświetlone 2 wieże, kolory na nich vibrant, kolory dachów nawet w najciemniejszych miejscach oraz odcień i kolor nieba, na moje oko bardzo naturalne. Supermaszyna ten aparat, ale to fotograf wyciąga wszystko co możliwe na fotografowanej scenie.
TJ
Osobiście wolę pierwszą serię - też ze wskazaniem na 1291 - bardzo dobry kadr.
Moim zdaniem najlepsza pora na wieczorno-miejskie zdjęcia jest tuz przed i tuż po zachodzie słońca, kiedy jest jeszcze trochę naturalnego światła.
Kiedy jest całkiem mroczno i zostają tylko światła miejskie bardzo trudno coś zrobić z niebem.
Na dwóch ostatnich też - dla mnie - niebo jest tylko mało ciekawą plamą. Na wcześniejszych jest zdecydowanie lepsze.
Chociaż matryca "Zetki" rzeczywiście ma duże możliwości, bo na niebie (1294,1295) widać jakieś kolory - jak pamiętam swoje zdjęcia z podobnych okoliczności to była tam tylko czarna plama :-)
.
Nie mam czasu teraz na pisaninę i odniesienie się do uwag kolegów.
Ale zdążę "wrzucić" kolejne kontrowersyjne zdjęcie. :)
I tu jest pies pogrzebany... :) Jak ciemne ma być nocne zdjęcie? Ja osobiście jednak lubię jak noc jest nocą, a nie szemranym zmierzchem. :)
@August68 co do pory do zdjęć mam odmienne zdanie. Owszem można robić zdjęcia w "złotej godzinie" czy trupiej... sorry takie "aseptyczne" skojarzenie z prosektorium czy odziałem dla obłożnie chorych. :mrgreen:
Ale jest to bardzo kłopotliwe ze względu na monotonną dominantę kolorystyczną. Żółtą albo niebieską, nie pozwalającą na pokazanie prawdziwych kolorów w danej scenie.
Drugą sprawą jest to że oczy, a właściwie mózg "konwertuje" to światło i w naturze zawsze widzimy je jako białe.
Kolejnym problemem jest WB. Niebieski i żółty są "antagonistami". Ogarnięcie takiego bałaganu jest dość skomplikowane. I na pewno nie w prostym otwieraczu do RAWów.
Myślę że jest to spuścizna minionych lat, kiedy matryce aparatów nie radziły sobie z cieniami i produkowały w tych obszarach straszne g...o. Jedyną możliwością było robienie zdjęć
zanim niebo ściemni się.
Teraz sprzęty i oprogramowanie umożliwiają uchwycenie w miarę poprawnie ciemnego pochmurnego nieba, więc robię również takie zdjęcia. Tak jak zauważył poprzednik. wyłania się z tych zdjęć niepowtarzalny klimat.
Tak że tego.... Trzeba mz wykorzystywać narzędzia które mamy. Nie tak dawno temu takich nie było, a my wzdychaliśmy kiedy takie będzie można kupić....
I co? Mamy je w rękach i dalej robimy zdjęcia jak piętnaście lat temu, albo i więcej. :)
Tu już moja zetka powiedziała "nie". Ładnego nieba nie będzie.
Zrobiło się paskudnie. Co chwila śnieg z deszczem....
Ale z reszty jestem zadowolony. :)
.
Wiem co masz na myśli pisząc o "trupiej godzinie" - chociaż ta mi się akurat kojarzy ze świtem, a nie wieczorem.
Biblioteka Uniwerystetu Medycznego w Warszawie jest na ulicy Oczki - tuż obok prosektorium.
Jak na początku roku wypożyczaliśmy podręczniki, to trzeba się było ustawić wcześnie rano w kolejce - akurat wtedy, kiedy "wietrzyli i myli" zamrażarki...
No cóż, wrażenia "zapachowe" były ... jedyne w swoim rodzaju.
Ponoć to była metoda "hartowania" przyszłych lekarzy... tylko czemu musieli też cierpieć niewinni przyszli farmaceuci? ;-)
Co do nocnych zdjęć - masz trochę racji - to ja byłem nieprecyzyjny.
Bo myślałem raczej o porze już po zachodzie - kiedy na niebie nie ma już właściwie kolorów, ale nadal jest jeszcze trochę światła - czyli to raczej o "niebieskiej godzinie" i to już takiej późniejszej.
Nie jestem fanem takiego całkiem czarnego nieba na zdjęciach - a tak jak napisałeś - starsze matryce słabo sobie z tym radziły i trzeba było to niebo zostawiać czarne, bo jak się próbowało coś z niego "wyciągnąć" to się robiła kolorowa, paskudna kasza, albo plama.
Dzisiaj na pewno możliwości są zupełnie inne.
Tiaaaa o bibliotece koło "lodówek" chyba słyszało dużo ludzi. Warszawa w tym względzie nie jest wyjątkiem. To musi być jakaś tajna strategia. Pierwsza selekcja? :)
Z wybraniem najlepszej pory do zdjęć jest dość trudno, jeśli nie mieszka się trochę na uboczu jak @Bodzip. W większych miasteczkach już jest o wiele trudniej.
Przejścia dnia w noc ma dość dużo faz. Spostrzegłem to daleko na północy, gdzie ten proces zachodzi dużo wolniej i nie wymyka się naszej percepcji. Tam jest szansa z racji tempa zmian uchwycić te fazy na zdjęciu.
Osobnym problemem jest wierne "odtworzenie" tego klimatu w kompie.
A miasto? No cóż nachalne elektryczne światło zabija nastrój i wałczy z naturalnymi kolorami. Na dodatek dzieje się to bardzo szybko.
Całe czarne niebo może piękne nie jest, ale nie rozprasza i nie komplikuje sprawy z WB. Mieszanie się świateł elektrycznych z zastanym daje jak dla mnie niestrawny koktajl.
Nowsze puszki, pozwalają już trochę sprawniej przetworzyć te zawiłości "świetlne". I obrazy wyglądają może nie najpiękniej, ale już znacznie naturalniej. :)
Dlaczego nie robię zdjęć o wcześniejszej porze? Widać to na dwóch poniższych fotkach. :)
1298
Załącznik 251664
1299
Załącznik 251665
1300
Załącznik 251666
Trochę sinej godziny. :)
1301
Załącznik 251671
1301
Załącznik 251674
Jednak z C1 dogaduję się najlepiej. Najłatwiej mi się z nim pracuje.
1302
Załącznik 251669
1304
Załącznik 251670
.