No fajnie, podsumujmy tę przydługą wędrówkę i moją gadaninę :-P
Dolina Nieznajowej to jedna z najpiękniejszych, i być może najdzikszych rejonów Beskidu. Można tu spotkać misia - ostatnio coraz częściej. Wilki biegają jak psiaki. Naprawdę nie żartuję :D - rozmawiałem o tym z jednym z leśników z Radocyny. Możliwe, że spowodowane to jest tym, że dużo jeleniowatych, bardzo dużo bobrów - no jedzonka jest pod dostatkiem.
Kwestia wysiedlenia.
Chyba było bardzo skuteczne. Z ostańców gospodarstw nie pozostało nic. Kompletnie nic. Cmentarz i krzyże rozrzucone po dolinie to pozostałość której nikt nie śmiał tknąć.
Duża chwała i plus dla gminy, że objęła te obiekty opieką.
1397. Załącznik 121037
Ostatnio dolina jest bardzo popularna. Jak tam zaszedłem to dość sporo ludzi było. Grillowcy zajeżdżają swoimi terenówkami, rozkładają sprzęt i... pieką :mrgreen:
A podkreślam, że dużo pstrąga można w potoku Zawoja złowić.
Z takich łazików jak ja też sporo luda jest, i przyznam że z całej Polski.
1398. Załącznik 121038
A przyznam, że woda jest krystalicznie czysta.
Wracając trzeba się po kamieniach przeprawić - szlak idzie w kierunku LG. (dlaczego podkreślam o przeprawie ? - będzie za chwilę)
1399. Załącznik 121039
Jak dotarłem do kapliczki, którą pokazywałem na początku opowieści o Nieznajowej, to spotkałem człowieka...
w pierwszym momencie myślałem, że się modli. No wolno mu :) Podszedłem bliżej, patrzę, a w notatniku wzory i matematyka. Okazało się, że facet jest dendrologiem i robił notatki zapisując stan drzewostanu, zaobserwowane gatunki, no i namiary GPS.
1400. Załącznik 121040
No i to co zapowiadałem.
Wracam sobie z taką młodą dziewczyną z Krakowa. Już przed Wołowcem trzeba po raz kolejny przeprawić się przez potok.
No ale z potoku krowy piły wodę, więc dziewczyna: a sio, a sio. I tupie swoją małą nóżką :mrgreen:
Krowy jak to krowy, niemrawo się zabrały i powolutku sobie poszły. Jedna została. Dziewucha: "co za niesforne krówsko" i chce kijkiem w zad. Miała takie kijki do wędrówki.
Chwyciłem za rękę i mówię - nie radzę, i rżę z radochy.
1401. Załącznik 121041
Dotarliśmy szczęśliwie do Wołowca.
I na zakończenie: dolina Nieznajowej zostanie dzika. Gmina nie wydaje zezwoleń na budowę. Pretekstem jest to, że w większości znajduje się na terenie Magurskiego Parku Narodowego, a częściowo w jego otulinie.
Drugim powodem jest też mocno postępujący tryb zwrotu zagrabionych ziem prawowitym właścicielom.
Jest jeszcze słynna "chatka w Nieznajowej". Coś a'la schronisko, ale samodzielne, bez obsługi. Nie rozwodziłem się na jego temat, ponieważ chyba nie zasługuje. Zaśmiecone, brudne, śmierdzące. Odwrotność cerkwi w Bielicznej - gdzie turyści potrafią się zachować.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i zostawione słowo :)
...
kolejna - dolina Regetowki :)

