Fajne nocne. Ogniskowa 0mm / przesłona 0, robiłeś bez obiektywu ?:mrgreen:
Wersja do druku
Fajne nocne. Ogniskowa 0mm / przesłona 0, robiłeś bez obiektywu ?:mrgreen:
:mrgreen:
Laova 7,5
Biecz
1892. Załącznik 230224
Pamiętam jak Zin miał audycję w "Piórkiem i węglem" o Bieczu
też rysował i mówił o szkole katowskiej.
Wykład był piękny - miasteczko takoż jest
:-)
@jck - tablicy nie widziałem, ale Biecz zawsze był zadbaną małą mieścinką.
Popatrz - w 1915 Austriacy rozwalili Gorlice w drobną kaszkę, a Biecz się ostał (10 km). W 1945 Rosjanie rozwalili sąsiednie Jasło na miazgę, a Biecz się ostał (20 km).
Nazywany "Małym Krakowem" rozwijał się cichutko w cieniu Gorlic. Dużo pieniędzy przynosili turyści.
Potem stała się dziwna rzecz - mieszkańcy optowali za obwodnicą, bo im tiry rozjeżdżają miasto. I powstała piękna szeroka obwodnica. Teraz mieszkańcy płaczą, że nikt ich nie odwiedza i biznesy podupadają. Ot historia.
Dziś kalsyka - rynecek :)
1893. Załącznik 230248
1894. Załącznik 230249
1895. Załącznik 230250
Nie był, jak go zapamiętałem. Był szary, brudny jak każde inne wówczas miasto. Czyste to były wsie. Defekowali za stodółką, więc i strumieni i rzek nie zasrywali. Nie było worków foliowych, pralek i wszystkiego tego, czego suweren nie mógł do cieków wyrzucić.
@jck rozumiem o co Ci chodzi. Te zmiany zaczęły się wtedy gdy były starosta gorlicki wygrał wybory na burmistrza Biecza. Nie zgadzał się z aktualną władzą i wiedział, że go wykopią ze stołka starosty, więc uciekł na mniejsze a lepsze. A że gospodarz z niego znakomity to i wizerunek miasteczka wzrósł.
To co pamiętasz to pewnie wczesny PRL. Fakt, wtedy Biecz był szary. Muszę popatrzeć czy są tablice Unijne.
Kamieniczki są odnowione, sporo się buduje, sporo remontuje. W tym wątku, gdzieś wcześniej są zdjęcia dzienne z Biecza - panorama miasta z wieży, muzeum...
1896. Załącznik 230251
Bodziu!
Aż taki matuzalem to ja nie jestem, raptem parę dni starszy. Wczesnego PRL-u, to żaden z nas (na nasze szczęście) nie pamięta.
Czyżbym w pierwszym komentarzu nie napisał? To był schyłkowy raczej PRL, jakoś tak połowa lat 80-tych. No chyba, że dzisiejszą restaurację doliczasz. A to wtedy zmienia postać rzeczy.
Fajne zdjęcia. Miło pooglądać.
A że to miasteczko przetrwało, to chyba zasługa tego, że pod względem strategicznym to miejsce nie zachwyca. I całe szczęście. :)
Mówisz o restauracji "U Becza" ?
1897. Załącznik 230252