Jest nieźle, ale buda przede wszystkim, lub namiocik, na komary jakiś środek, albo cierpliwość:)
Wersja do druku
Oto zdjęcia mojego, wciąż rozwojowego ustrojstwa; w plenerze:wink: . Najsłabszym ogniwem jest statyw, z jego wymianą muszę zaczekać na przypływ gotówki. Mam nadzieję, że jeszcze w sierpniu uda się to zrobić.
By nie było całkiem technicznie- jest okazja by poobserwować jastrzębie. Młode usamodzielniają się, a że brak im doświadczenia zobaczyć można je w różnych dziwnych sytuacjach- tak jak tutaj, kiedy zadziorny młodzian przez długi czas ścigał drącego się wniebogłosy kruka. Gdy dojrzeją staną się bardzo sprytnymi i skrytymi łowcami.
Że tak powiem łaaaaał :)
piękne sprzęcicho, masz chyba trochę targania tych klamotów na stanowisko. No ale skutek się liczy co pokazujesz pięknymi fotami.
Gratuluję i pozdrawiam.
roztoczol :shock:
niezła robótka
Roztoczol, wszystko pięknie, ładnie. Tylko foty nieostre.
To tylko zabawa, której nie należy traktować zbyt poważnie- 600 mm ogniskowej za tysiąc paręset złociszy- już to świadczy, że nie da się zrobić tym dobrych zdjęć:wink:.Chciałem to pokazać jako ciekawostkę, którą w świecie zajmuje się całkiem sporo ludzi.
Nieostrość zdjęć nie wynika niedostatków technicznych sprzętu ( myślę o samym teleskopie bez dodatków typu soczewki Barlowa, konwertery itd ), lecz z mej metody robienia zdjęć w czasie łażenia po terenie. Już samo taszczenie 8 kg w rękach powoduje, że trudno uzyskać potem superostre zdjęcia. Nigdy nie siedziałem w czatowni.
Jeśli ktoś lubi czyhanie na zwierza w ukryciu może robić bardzo dobre zdjęcia, zdjęcia ptaków w locie to inna bajka...
Przykład:
http://www.smugmug.com/gallery/52274...06554507_NJY3n
http://www.urtasunphoto.se/
Pozdrawiam !
Ja poluję na nieco drobniejszą zwierzynę..... pozdrawiam hb
heniobe:bardzo sympatyczne zdjęcia
Jak zwykle kilka zdjęć z nad Narwi (nieco większe okazy)
pozdrawiam
Piasbog jedyneczka najbardziej mi pasi z ostatniej wrzutki.
Czapla biała
Oficjalnie uznawana jest w Polsce za mniej liczną od czapli siwej (20-30%). W tym roku na Podlasiu sytuacja jest zupełnie inna. Czapli białej jest dużo, nawet bardzo dużo. Praktycznie na każdej podmokłej łące (a ich nie brakuje) spotyka się stado czapli białej i pojedyncze ptaki czapli siwej. Zaczynam nawet obawiać się czy nie zaczynają one stanowić poważnej konkurencji dla bocianów. Tydzień temu odwiedziłem BNP, w rejonie Góry Strękowej spotkałem sporo czapli, ale to nic w porównaniu do ilości jakie widuje się w okolicy Łomży, w tych samych miejscach gdzie wiosną zatrzymują się gęsi w czasie przelotów. Ciekaw jestem co obserwują inni, czy również takie ilości tego ptaka widuje się w waszej okolicy ?
Chodzę za czaplą już trzecią sobotę, więc wczoraj miałem w miarę dobrze zaplanowaną miejscówkę. Zdjęcia popsuła mgła która utrzymywała się do 9.30. Ujęcia mogą więc nie każdemu przypaść do gustu, chociaż uważam, że ten kto widział oparzeliska o wschodzie słońca jesienią znajdzie coś dla siebie.
pozdrawiam
BP
piasbog, zdjęcia czapli białej piękne, klimatyczne. U mnie w okolicach Bielska-Białej czapla siwa dominuje zdecydowanie, na 10 siwych może 2 białe, bociany w normie jak rok temu. Pozdrawiam
Świetnie, bardzo ładnie !
Czapla super :wink:
@piasbog: Piekne fotki, procz ostatniej, najmniej mi przypadla;)
U mnie na starych terenach teraz jest w miare wyrownany poziom miedzy obiema populacjami, choc przed odlotami w zeszlym roku wiecej bialych bylo i na wiosne jakby tez:)
pozdro
Grubodziób super, czaple piękne :)
U mnie niestety posucha, w całym sezonie widziałem jedną siwą, ale za to też jednego czarnego bociana :)
Na terenach moich stałych wypadów - łąkach nad Zatoką Pucką - od ok. 3 lat widuję czaple białe. Wcześniej spotykałem tylko siwe. Trzy lata temu zobaczyłem białą po raz pierwszy - przyłączyła się do stada siwych. Przez ostatnie dwa lata widuję je dość często, wmieszane w stada siwych lub tworzące oddzielne grupki po kilka osobników. Ciągle ilościowo znacznie przeważają czaple siwe.
W sobotę trafiłem na siedzące na łące stado kilkunastu siwych z którymi siedziały trzy białe. Załączam obrazki.
PS: Bardzo fajne zamglone czaple.
Co tydzień w Beskidach w różnych miejscach spotykam takie stwory, jest ich sporo na szlakach, lubią opalać się w bardzo nasłonecznionych miejscach. Pokazuję dwa zdjęcia jednego osobnika, niestety tylko z takiej perspektywy, bo jakoś nie miałem odwagi kłaść się na ziemi jeszcze z 50-siątką.
tzn. - że nie gryzie ??
Nie chcę się spierać ale to raczej żmija:?:
no piszcie serio, co to w końcu jest ?
Żmija jak drut... Ta czasem zwana lokalnie miedzianką. Kolor jak u zaskrońców uzależniony jest od wieku. Ta pewnie miała 30-40cm... Gniewosz ma dwa rzędy plam udających zygzak . Niestety często zabijano gniewosze myląc je ze żmiją.. teraz są pod całkowitą ochroną... Chyba jedyne w Polsce węże dusiciele.
Muminek - raczej dobrze, że się przy niej nie kładłeś :cool:
Żmija jak to żmija - bardziej się boi człowieka, niż odwrotnie. Jeśli ma tylko możliwość to ucieknie. Ukąsi tylko jak nie ma wyjścia.
Sam byłem uzarty dwa razy - raz jako dziecko w Rzepedzi w Bieszczadach, i dwa lata temu (pisałem na forum) w okolicy wsi Nowica.
Ładny okaz :)
Oj przesadzacie. Myślę, że wielu panów może potwierdzić, że codziennie kładą się obok żmii i jakoś zyją.
myślisz, że tylko strażacy są bezpieczni? Nie wydaje mi się.
Hej,
Jak tam przygotowania do sezonu zimowego?? U mnie stoi już nowa buda na pięknej łące, z doskonałą perspektywą, a w około kręcą się błotniaki, myszaki i główni goście czyli Bieliki. W październiku ruszamy czekając na piękne, jesienne światełko.
Chyba okres letni mnie tak negatywnie nastroił ale mam straszny kryzys. NIC MI NIE WYCHODZI!!!! Chyba za bardzo kombinuje a efektów brak. Jak rzuciłem miesiąc temu klamoty do szafy tak nawet baterii nie naładowałem.
A mnie się ostatnio same gadzinki trafiają, tym razem po drodze na Miziową, padalec taki oto: