Tak czytam, to wychodzi, że nawet aparat nie chciał z Tobą wczoraj współpracować. Et tu, Brute, contra me.
Fajne zobaczyć z innego miejsca fotki. Pod metą były telebimy dla gawiedzi, więc można było zerknąć jak to wygląda, gdy jechali w innej części miasta.
Po co gadać i tracić siły. Cisza się kończy gdy czołówka peletonu wjeżdża na ostatnie metry przed metą. Wtedy krzyk podnosi dodatkowo adrenalinę, by wykrzesać dodatkowe siły, ale i tak tłum zagłuszył wszystko :DCytat:
GG172 - Już gdzieś o tym pisałem. Zawsze zastanawia mnie cisza pędzących kolarzy.

