mnie najbardziej podobają się 362 i 363 :)
Wersja do druku
mnie najbardziej podobają się 362 i 363 :)
Drugą gwiazdą wieczoru była Patrycja :
367.
368.
369.
370.
371.
Więcej na BLOGU, zapraszam.
zakochałam się w 368 :)
Dzięki. Moja żona twierdzi, że podobny charakter zjęć uzyskałem podczas koncertu Grzesia Markowskiego. Ciekawostka : na Perfekcie mogłem fotografować cały koncert, tutaj tylko 3 utwory, taki trend teraz.
Nie powiedziałbym. To zależy od artysty (organizatorów).
Niektórych rozprasza i wolą mieć spokój pod sceną.
Na Comie dla przykładu są 2 pierwsze.. To raczej chodzi o kasę, wizerunek
(artyści lepiej prezentują się w ciągu '3 pierwszych'?..) itd niż o spokój pod sceną. Nie sądzę, żeby np. Kazika skaczącego po scenie jak szalony rozpraszali fotografowie w fosie, nie mówiąc już o tłumie skaczącym metr dalej za barierką :) Tym bardziej, że to przeważnie od managera zależy bardziej niż od zespołu...
Dla mnie najfajniejsze 367 - jeszcze jakby skierowała ten gest w obiektyw byłaby miazga :)
Byłem na koncercie Garbarka i nie wyobrażam sobie,
aby można było dłużej przeszkadzać.
Ustalone chyba było pierwsze piętnaście minut.
Byłem na Comie też, przez dwa pierwsze utwory światło dali takie, że hej. Ni jak dobrych zdjęc nie zrobisz. Nie zależy też ilość utworów od menagera, czasami rządzi ochrona. Pisałem już chyba, że menager pozwolił dwum fotografom (w tym mnie ) robić zdjęcia na całości koncertu, ale ochrona miała to w du... szy i przy Pani menager prawie siłą wyrzuciła za barierki. Jak się nie mylę, to było podczas koncertu IRA.
@jurec, jak by to do końca zalezało od organizatorów, to nie byłoby problemu. Wiesz siódma woda po kisielu, ale to właśnie dla organitorów robiłem równiez zdjęcia.
Pierwsza zasada, wkupić się w łaski wykonawcy
(oczywiście jeśli jest dostępny).
Znam takich i bardzo dobrze sobie radzą.
Dostają identyfikatory, wchodzą za kulisy, darmowe bilety itd.
Ochrona może wtedy podskoczyć.
Fajne są Twoje relacje......z przyjemnośćią je oglądam:-)