Nie kota wina, że bałagan się narobił :)
Wersja do druku
Hmm,to nic, że troszke urosłam a pudełko nie... ;)
POLM, jarod69 - świetne fotki i kociaki.
Pozdrawiam.
wystawa stadion narodowy wawa
https://m.facebook.com/1901826677312.../?ref=bookmark
Takie tam ;-)
Cholera, znowu ten z aparatem...
Może tu mnie nie znajdzie...
Ostatnia szansa...
Ech, sytuacja jest beznadziejna...
Zastanawiam sie na drugim kotem w domu... czy to ma sens???
Mam dwa koty i psa, zwierzęta uzgodniły między sobą co komu wolno i jakoś się kręci :grin:
Jak najbardziej ma. Z tego powodu mamy 2. Jak kotka zmarła, to bez namysłu wzięliśmy znajdę do towarzystwa. Dwa koty się mniej nudzą jak nikogo nie ma w domu. Poza tym dwa koty to dwa razy szczęścia.
Jedynie problematyczne może być kwestia aklimatyzacji drugiego kota - młody czy dorosły, kocur czy kotka.
W naszym przypadku przyzwyczajenie znajdy trochę trwało: najpierw musiałem oswoić zwierzaka, co trwało ok. 2 tygodni, potem kwestia dogadania się z drugim. Podzieliły się mieszkaniem - salon-sypialnia, choć jak trzeba to potrafią spać na jednym łóżku. Ale takiej zażyłości jak z kotką to nie ma - mycie się na wzajem.