jam jest i na cd czekam :grin:
Wersja do druku
Wola jest jak najbardziej - i prośba o kilka słów komentarza co te zdjęcia przedstawiają.
Mgieł ostatnio pod dostatkiem:)
338, 340 - b. fajne.
co przedstawiają? ano pogodę jaką przywitała nas w tym roku Gruzja. Podczas tygodniowego pobytu tylko przez dwa dni mogliśmy cieszyć się słońcem a tak to chmury i mgły i chmury...
Z Tbilisi do Telawi wiodą dwie drogi - jedna dłuższa, ale lepsza, szersza, wygodniejsza a druga dużo krótsza ale też dużo trudniejsza bo biegnąca przez Góry Gomborskie. Droga w najwyższym miejscu wspina się podobno (podkreślam słowo podobno bo trochę mało wiarygodna wydaje mi się ta gdzieś zasłyszana informacja a zweryfikować jej nigdzie nie potrafię) na 1950 m.npm. I gdy osiągnęliśmy ten punkt nie mogłem się opanować by nie zważając na mgłę i prószący śnieg wbiec na najbliższy pagórek. Tam powstały te zdjęcia. Zbocza dosyć strome, grań wąska, roślinność uboga... ale do czego służyły anteny które tam znalazłem? nie mam zielonego pojęcia. Pewnie nie były jakieś ważne, bo żadnego płotu dookoła ani innego zabezpieczenia.
Piękne zdjęcia i bardzo ciekawa fotorelacja. Pozdrawiam.
Dzięki - właśnie o taki komentarz mi chodziło:-)
---------- Post dodany o 19:00 ---------- Poprzedni post był o 18:06 ----------
Może będę w stanie nieco w tej kwestii pomóc:-) Jeśli masz na myśli drogę pzrez Przełęcz Gomborską, to w/g mapy sztabowej 1:50000 ma ona wysokosć nieco ponad 1600m. Mapę możesz obejzreć pod adresem http://download.maps.vlasenko.net/smtm50/k-38-079-2.jpg, jeśli Cię interesują inne mapy Gruzji (i nie tylko) w tej skali - zajrzyj pod adres http://maps.vlasenko.net/soviet-mili...ap/map50k.html . Podobne mapy (nie sprawdzałem, czy w równie dużym wyborze) wraz z kalibracją pod Ozi Explorera znajdziesz też pod adresem http://loadmap.net/en/m17328.
wyszomir - dzięki za ciekawy link. 1600 m npm. to może być prawda. Próbowałem użyć jakiegoś GPS-Logera i on pokazywał 1400 metrów ale to było jeszcze sporo przed przełęczą a potem się przywiesił :(
Fajne klimaty! Zdjęcia się robi właśnie wtedy, co nikt nie robi!
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa ale jedziemy dalej.
Marcin Meller opisując w "Gaumardżos" Telawi, podobno napisał, że marzeniem każdego mieszkańca tego miasta jest mieć opla. Bo w Kachetii, której Telawi jest stolicą, jest sporo miejsc wartych zobaczenia. Więc jak się ma opla to można wożąc turystów zarabiać pieniądze.
Nie wiem czy Meller rzeczywiście tak napisał. "Gaumardżos" znam tylko w wersji "słuchanej", więc ciężko jest mi stosowny fragment odszukać i zweryfikować. Ale prawdą jest, że wynajęcie kierowcy z samochodem jest dosyć praktycznym i w pewnych warunkach całkiem rozsądnym pod względem kosztów sposobem podróżowania. A dla sporej liczby Gruzinów wożenie turystów jest sposobem zarabiania na życie.
Tak poznaliśmy Mamukę Jangulashviliego. Sympatycznego właściciela leciwego już opla, który przez trzy dni pomagał nam zwiedzać Kachetię
342.
Załącznik 137333
Mamuka okazał się być bardzo sympatycznym towarzyszem podróży. Miłym, uczynnym i bardzo rzeczowym. Wyrozumiałym dla różnych dziwactw turystów, których na przykład czasem nachodzi ochota robić zdjęcia w co najmniej dziwnych miejscach. Chętnie opowiadał o miejscach które odwiedzaliśmy. Jego komentarze pomagały zrozumieć nie tylko to co oglądaliśmy, ale także w szerszym kontekście, współczesną Gruzję. Ot, taka anegdotka, że gdy grupa Bidziny Iwaniszwiliego próbowała przejąć władzę, oskarżała obóz Saakaszwiliego, że z każdego litra paliwa które Gruzini kupują władza kradnie jedno Lari. Bo w Azerbejdżanie, z którego Gruzja importuje paliwo, kosztuje ono 1 Lari a w Gruzji 2. No ale potem było tak jak to zawsze z politykami... Iwaniszwili doszedł do władzy a paliwo dalej po 2 Lari. I teraz jakoś nikt sprawy ceny nie komentuje :(
Różne są powody podróżowania - podziwianie przyrody czy zabytków. Ja zaś najbardziej cenię sobie te wyprawy, gdy mogę poznawać ludzi. Poznać ich problemy i radości. Obawy i nadzieje. Co jest więc marzeniem Mamuki skoro opla już ma? Kupić mercedesa :) móc pracować i wychować dzieci, a potem pomóc im się jakoś w życiu urządzić. A co jest jego obawą? To że kiedyś jakiś turysta w Internecie napisze o nim coś nieprzychylnego i turyści się odwrócą. A trzeba wiedzieć że o dobrą pracę w Telawi (i generalnie w Gruzji) jest ciężko.
Jeśli więc ktoś będzie się kiedyś wybierał do Gruzji, do Kachetii, to chętnie przekażę kontakt do Mamuki. Bo warto...
---
Żeby zaś tak nie było że na forum fotograficznym więcej słów niż zdjęć to wstawiam jeszcze jedno - widok na pasmo Kaukaz z brzegu rzeki Alazani
343.
Załącznik 137334
CDN.
343-teraz to by trochę na tym zarobił:wink:
Fajnie. Nie czekaj. Daj dalej.