Od zawsze wiadomo że UV masakruje długie ekspozycje ze źródłami światła w kadrze. Poza tym, na co dzień nie ma większego wpływu. Ja już dwa filtry porysowałem swego czasu, więc siłą rzeczy należę do zwolenników.
Wersja do druku
Od zawsze wiadomo że UV masakruje długie ekspozycje ze źródłami światła w kadrze. Poza tym, na co dzień nie ma większego wpływu. Ja już dwa filtry porysowałem swego czasu, więc siłą rzeczy należę do zwolenników.
Ja niestety 12-60 używałem tylko z E-400 i tam takich spostrzeżeń nie miałem. Jedyne co rzucało się w oczy, to dużo lepsza praca niż z kitem :p Zawsze używam centralnego pola.
Przy obecnych, twardych soczewkach UV-ka nie ma sensu. Używam swoich obiektywów z osłonami przeciwsłonecznymi od dwóch lat i żadnemu jakoś nic nie dolega. A żeby trzeba było obiektyw jakoś mocno czyścić to naprawdę nie wiem czym trzeba go zachlapać. W każdym razie, ja ze szkłem w garści schabowych nigdy nie smażyłem, więc nie zdazyło mi się :)
W sumie to mogę to sprawdzić z E3, E520 i może E420 tylko zastanawiam się nad sensem takiego testu? Co komu po takiej wiedzy?