Zamieszczone przez
Karol
Heniobe - zacne zdjęcia.
Hmm - zerknąłem na stronę Krakowskiego Ogrodu Botanicznego, faktycznie jest info:
Holek - argumentacja, że statyw może przeszkadzać innym zwiedzającym miałaby sens i faktycznie, o ile dobrze pamiętam, w nowojorskim ogrodzie botanicznym i muzeach były takie zakazy, niemniej był też wyznaczony jeden dzień w tygodniu, gdzie w określonych godzinach można było używać statywów. Tu (w Krakowie) chodzi raczej o trzepanie kasiorki - jak widać - zapłacisz i możesz fotografować parę młodą, używać statywu... Nie jest konieczne wcześniejsze umawianie się więc takich osób może przyjść bądź ile. Jak widać statyw jest tu jest wyznacznikiem fotografii zarobkowej, profesjonalnej. Kiedyś żeby być branym za profesjonalistę wystarczyła lustrzanka ;-).
Swoją drogą ciekawe jak traktowane jest używanie monopodu - taki z monopodem to nie jest nawet półprofesjonalista, ciekawe czy opłata wynosi 16,66zł (50:3)? ;-)