Po pierwsze poćwicz więcej, po drugie ten aparat robi w RAW-ach i warto się nad tym pochylić. Można programowo odszumić, mozna by się zastanowić, czy Iso 400 ma sens przy tym krajobrazie i czy nie zmniejszyć przysłony na 1:5,6 np.
Wersja do druku
Witam
Stosowanie przyslony f8 przy tak malej matrycy to nie najlepszy pomysl na szczegolowe zdjecia.
Radze uzywac przy tej matrycy przyslon f.3.5 - f1.8. Sporadycznie f4-5.6 a od f8 trzymac sie z daleka ;)
Co do szumow to na 100 ISO ich brak.
Nie sugeruj sie obrazem 1:1 ktory ogladasz na monitorze bo nawet niewielki szum kompletnie
nie wyjdzie Ci na papierowej odbitce.
Pozdrawiam
Ja w tym zdjeciu nie widze nic zlego.Załącznik 134396Fama mowi,ze fotosik masakruje fotki.W tym drugim to takie parametry w takich warunkach,to nawet nie warto omawiac.
Ja niedawno przypadkiem odkryłem że picasa również psuje zdjęcia, wystarczy wrzucić tam fotkę i pobrać ją z powrotem, niestety nie jest już taka jak oryginał :cry:
Witaj !
Jak umieszcze link z innego miejsca na tym forum to jakosc foty jest taka jaka powinna byc a jak wgram fote wciagajac ja przez soft tego portalu to wychodzi gorsza jakosc obrazu.
Pozdrawiam
Bo Google stara się być mądrzejsze od wstawiającego, ale przy każdym wstawionym zdjęciu można wyłączyć autokorektę i już jest tak jak my chcemy.
Załącznik 134424
Bardzo dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Szczególnie ciekawa sprawa z tą f8 - rewolucja w moim myśleniu o przysłonach!..spróbuję unikać 8 zatem
Co do szumów to niestety na druku w CEWE Fotoksiążce wyszły strasznie. Nawet na tym zdjęciu z ISO 100 - powietrze w dali pełne jest czarnych kropek, jakby smog jakiś panował... masakra.., jeśli to nie szumy to co?
A ISO 400 nie bałam na Olku..,Przez ost. 11 lat używałam jako cyfrowych kieszonkowców najpierw Olka a potem Lumixów i przyzwyczaiłam się, ze ISO 400 nie rzutowało na czystość obrazu. ;Ale racja, że w tym przypadku kompletnie bez sensu użyte, nawet nie kojarzę czemu tak ustawiłam, i czy było to świadome.. Jak człowiek zaaferowany widokami to tak się czasem kończy... Bolesna nauczka żeby jednak tego pilnować.
Co do RAWow - może na emeryturze znajdę czas na to, póki co z trudem daję radę, żeby album z wakacji ujrzał światło dzienne... I z podziwem tym większym śledzę na tym formum dokonania "RAWowiczów
Jeszcze raz dzięki za uwagę i tipy, pozdrawiam wszystkich serdecznie.
---------- Post dodany o 23:14 ---------- Poprzedni post był o 23:09 ----------
Ja parę lat temu wrzuciłam sporo fot na picasa i zniszczyłam sobie tym zabiegiem część tych wrzuconych plików na własnym komputerze!. NIe bardzo rozumiem jak do tego doszlo, ale to fakt i od tego czasu kopia zapasowa nabrała dla mnie szczególnego znaczenia :-P