Elou,
429, dwa nastepne bym wywalil ale rozumiem syndrom rodzica:)
432 wiecej dolu bym dal 433 fajne, dwa kolejne pewnie wolalbym panorame,
reszta rytmy i urban kreski nie moj temat niestety ale pewnie fajne:)
pozdroofka
Wersja do druku
Elou,
429, dwa nastepne bym wywalil ale rozumiem syndrom rodzica:)
432 wiecej dolu bym dal 433 fajne, dwa kolejne pewnie wolalbym panorame,
reszta rytmy i urban kreski nie moj temat niestety ale pewnie fajne:)
pozdroofka
Jechać/lecieć na Kretę, żeby robić takie zdjęcia jak 440, 441? Chyba już stary jestem i zaczyna mi fantazji brakować :(
Syndrom rodzica to normalna rzecz, ale tylko pod warunkiem, że nie opuszcza rodzinnego albumu ;)
Na Kretę pojechałem w innym celu, który na 10 dni przed wyjazdem został osiągnięty. Niestety warunki pogodowe były średnie i genialnych fotek raczej bym się nie spodziewał. Wieczorem może coś wrzucę staruszku ;)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Moim głównym planem turystycznym na Krecie było wejście na górę Ida(Idi), która nazywana jest też Psiloritis i ma 2456 m.n.p.m. Daje jej to 9 miejsce na liście najwyższych szczytów Grecji. Druga co do wysokości Smolikas jest tylko o 181 m wyższa. Sama góra nie jest wybitnie trudna, ale mocno operujące słońce (wchodziłem w krótkich spodenkach i t-shircie) i silne wiatry z nad morza mogą troszkę zniechęcić mniej wytrzymałych turystów. Na początku maja prawdziwym problemem jest zalegający głęboki śnieg (wpadłem dwa razy po pas), który powoduje że w tym okresie raczej odradzam wchodzenie na sam szczyt początkującym łazikom. Z tego się orientuję to byłem jedyną osobą, która tam dotarła tego dnia. Wszyscy napotkani turyści twierdzili (słusznie zresztą), że jest za ślisko. Na moją obronę może posłużyć fakt, że byli to ludzie ode mnie starsi (ok 60 lat) a jedna para wchodziła "klasycznie po zakopiańsku" w dżinsach i adidasach. Schodząc z Psiloritis odpuściłem sobie szlak i poszedłem przez szczyty bratnich gór, co skutecznie wydłużyło mi trasę. Nie widziałem siebie schodzącego "na kucaka" po mokrym śniegu i przy takiej stromiźnie (2 km podejścia - zakręt - patrz link poniżej) bez raków i czekana. W górę było zdecydowanie łatwiej, choć przez jakieś 250 m miałem duszę na ramieniu a lewa dłoń od śniegu dosłownie mnie parzyła. Najrozsądniejszym okresem na bezproblemowe osiągnięcie wydaje się być koniec maja/początek czerwca oraz wczesna jesień. Pamiętajcie tylko o krótkim jesiennym dniu i startujcie ze schroniska Migerou Lakos. Zaoszczędzicie masę czasu i nerwów bo szlaki na Krecie są wyjątkowo słabo oznaczone. Wejście i zejście (bez odpoczynku i jedzenia) zajęło mi niecałe 6 godzin. Na www.wikiloc.com znajdziecie czasy turystów z końca maja, którzy pokonali górę w 5 godzin:
https://www.wikiloc.com/wikiloc/view.do?id=13588744
Jeśli chcecie sobie wejść wirtualnie "bez śniegu" na najwyższą górę Krety to rzućcie okiem na ten link:
https://www.google.gr/maps/@35.24115...7i13312!8i6656
Po kilku godzinach od wejścia na Psiloritis nachodzi mnie refleksja, że raczej tego bym nie powtórzył. W czerwcu bardzo chętnie, ale nie pierwszej połowie maja gdy zaspy sięgają kilku metrów i wszystko płynie. Szkoda po prostu nerwów na szukanie szlaku pod śniegiem oraz na ten "śliski" odcinek, który po raz pierwszy sprawił, że bałem się wstać w górach na proste nogi i spojżeć w dół w stronę schroniska. To trwało przez krótki moment, ale tak było... Nie myślałem, że na takiej górze zderzę się z lękiem wysokości. Reasumując to było dobra rozgrzewka przed czerwcowymi Tatrami ;)
Na samym dole spotkałem turystów z Anglii z dwójką małych dzieci, którzy postanowili podejść troszkę szlakiem do góry bo ich pociechy jeszcze nie widziały śniegu :)
BTW według jednej z legend w masywie gór Idyjskich w jaskini ukrywał się mały Zeus przed Kronosem zanim go razem z rodzeństwem "rozpracował". Tam też był karmiony przez kozę Amalteję, której ułamany róg uchodzi za róg obfitości. Pokręcone to, ale chyba znane wszystkim
441,442,443,444,445,446
Klika Kreteńskich widoczków z nad Morza Libijskiego. Wszystko okolice Gór Białych
447,448,449,450,451
Z tą wspinaczką to mocna opowieść, tydzień wcześniej jechałem do Biogradu w HR, góry za Zagrzebiem też były jeszcze białe, wyglada, że mamy tu w tym roku "wyjątkową wiosnę"....
Nie jestem mistrzem z geografii, ale to chyba to te same góry, coś jak Karpaty, ale idące w dół. Może one tak po prostu mają?
Same góry przy naszych Tatrach to pikuś. Poziom trudności max nasze Czerwone Wierchy, czyli bułka z masłem. Ciekawym doświadczeniem były panujące tam warunki pogodowe. Do kolan zima a głowa wędrowała w pełnym lecie. Wiatr był prawie tak porywisty jak czasem bywa u nas na Babiej Górze, ale tylko miejscami. Sporo jest tam na szczęście skałek, które często i gęsto osłaniają od chłodnych podmuchów. Na naszej królowej Beskidu żywieckiego jedynym ratunkiem jest ten murek na szczycie ;)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
I takie Panie opowiesci lubie, zdjecia jako mily dla oka bonus, tak trzymac!
pozdroofka
Trochę B&W z Krety
452,453,454,455,456,457
458,459,460,461
Kilka fotek z okolic nadmorskiej po stronie "libijskiej" Matali i gór Idyjskijch z najwyższym szczytem Psiloritis (2456 m. n.p.m.). Fajna wycieczka, choć pioruny mocno biły a wycieraczki ledwo nadążały zbierać z szyby wodę. Trudno mi się zdecydować na konkretne kadry, więc wrzucam jak leci ;)
461,462,463,464,465,466,467,468,469
Troszkę sobie teraz dłubię w fotopsuju i wychodzi mi, że niektóre dzisiaj strzelone fotki chyba lepiej wyglądają w B&W
470,471,472,473,474,475,476,477,478,479,480
Kilka kreteńskich widoczków
481,482,483,484,485
482 świetne,
Fajnie, że się podobają moje landszafty. Poniżej coś na przełamanie tematu
486,487,488
Kreteńskie zwierzaki
489,490,491,492,493
Troszkę "zachodniaków"
494,495,496
Psiak na 493 najbardziej mi się podoba z ostatnich serii.
495 też gdyby mz rozjaśnić kamienie na pierwszym planie.
Też lubię tego psiaka. Chętnie bym "go" wysłał właścicielce, która miała swój sklepik w okolicy gdzie się żywiłem i piłem piFko. Poniżej kilka rodzinnych kadrów. Ostatnie zrobiła moja kobita swoim kom, ale pomysł był mój ;)
497,498,499,450,451
Podoba się mi tutaj...
Miło mi. Postaram się coś jeszcze sympatycznego wrzucić
Kilka kolejnych rodzinniaklów z wczoraj z Wilanowa ;)
452,453,454,456,457
Przyjemne w odbiorze zdjęcia. W 453, 456 i 457 ociepliłbym nieco balans bieli, tak troszkę w zieleń wpada. Ewentualnie przyczyna, że zdjęcia pozbawione profilu kolorystycznego.
Masz rację. Teraz dopiero zwróciłem na to uwagę. Ciągnąłem kolory i chyba przegiąłem
Mlody dobry zawodnik!:)
pozdroofka
Również pozdrawiam. Wrzucam klika fotek z dzisiejszego wieczoru z Kabat + jedno zapodziane z zaszłego tygodnia z Wilanowa
458,459,460,460,461,462
Spotkanie na Czerwonych
463,464,465
Tatry - od ostatniego czasu gdy w nich byłem - zdecydowanie obrodziły w koziołki. Widziałem ich ok 10 i to całkiem z bliska. Zakładając, że przeszedłem tylko część Czerwonych Wierchów to całkiem sporo
466,467
Tatrzańskie widoczki
468,469,470
Tatry ciąg dalszy
471,472,473
Kozice świetne. Miałeś farta.(pisze z zazdrością:wink:
Co do 460 mz. za duże (masywne) obramowanie- odwraca uwage od modela.
461; 462 bardzo fajne kompozycyjnie ale troszke kolory nienaturalne n. na skibach pola. Chyba za dużo magenty.
(Ale nie musze mieć racji.)
Jeszcze troszkę Tatr
524,525
To już prawie koniec wycieczki. Na ostatnim zdjęciu widać główny obiekt naszej wycieczki
526,527,528
Punkt widzenie koziołka lub koziołkowe pole widzenia , drugie z trzch koziołkowych na ośnieżonej półce spodobało się mnie....