To ja się produkowałem i pokazywałem tak długo o co mi się rozchodzi a ten mi będzie wyrzuty robił :shock: .Nie płacz o czas który straciłeś bo straciłem go dużo więcej oglądając w końcu skan wymoczonej (zagadkowa niedziela) szmatki i przykład że można z cyfrą zrobić to samo (zresztą eksperci z PLfoto musieli mieć niezłą zagwozdkę jak zgadywali -nic dodać nic ująć -mielenie ciągłe tej digitalnej papki w powiększeniu na PSie musi wywoływać ślepotę).
Kolorowe ciapki które jakoby są "moim sposobem na naturalne barwy "( co mi próbujesz wmówić) to... co pisałem już nie raz -skan zniszczonej kliszy z której odbitki są dla mnie i tak lepsze od MOICH odbitek z cyfry oraz tego pokazałeś swoim "cudownym" sposobem nakładania skanu (!!!) ziarna na cyfrowy obrazek. Chyba że w zagadce tego nie było -ale czort i tak wychodzi na to samo.
Moje ideały wyglądają trochę inaczej ale nie mam zamiaru już ich zamieszczać bo gustibus non discutandum. Jeśli zachwyt wywołuje byle bura gładka wyostrzona i popsuta PSem przez początkującego studenta (czego w zasadzie studenta?) fotografia z cyfry to nie mamy punktów wspólnych -ot co proste.
Co do mojej wizji czerni i bieli to mam porównania -wiszą na ścianie.
Nie zamienił bym się na Twoją nawet za dopłatą.
Ale nie o to chodziło od samego początku.
Chciałem się dowiedzieć o skutecznej metodzie zasymulowania struktury obrazu (skoro o dynamice i rozdzielczości mogę zapomnieć) kliszy światłoczułej. Stuktury która mi się podoba i chciałnym mieć na wszystkich fotkach.
W zamian dostałem wynurzenia że to co lubię jest be i przykład "rozmoczonej szmaty" jako wzorca co mam mieć na zdjęciu.
Dziękuję -NIE O TO MI CHODZI.
Nie obchodzi mnie również czy to się*komu podoba czy nie.
Dziękuję -NIC MNIE TO NIE OBCHODZI.
Ile razy mam pisać żeby tylko pokazać co może student 1 semestru zrobić z cyfrowym ciastem czego ja (samouk) zrobić nie jestem w stanie.
I czy warto wogóle się o to bić.
A jak będzie ok -to zapłacę i zapiszę się na odpowiedni kurs.
Widać metoda jest niesamowicie skomplikowana albo taka nie istnieje.
Bo to co widzę w przykładach (w tym moim ale to się nie liczy bom głupek photoshopowy) to niemożność jest z całym szacunkiem.
Chciałem jeszcze ogólnie napisać co sądzę o tzw. "plastyce" w zdjęciach z cyfr ale sobie daruję bo to musiałoby się skończyć jihadem.
Ps. -najlepszym (?), a może najmniej odstającym od tego jak chciałbym widzieć tan obrazek jest snOOp.
Albo -najmniej PS skopał tyłek snOOpowi>?<
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Nie wiedziałem - przykro mi
Proszę administratora o zamknięcie wątku.

