aż taka kiszka? miejcie litość, ja się uczę! :)
Wersja do druku
aż taka kiszka? miejcie litość, ja się uczę! :)
Na 3 wyciągnąłbym przepały i byłaby elegancka fotka :)
Obrączki bardzo fajnie wyszły, reszta - ok ;)
(młodzi chcieli fiszajem, czy Twoja inicjatywa?)
ps
jakie czasy naświetlania i przysłony? bo patrząc na fotki to musiałeś mieć fajny, jasny kościół ;)
Dzięki za kilka słów, które napisałeś.
Czasy mniej więcej 1/60 a przyslony ok 3.5 (domykałem z 2.8), iso 640-800, ale kościół wbrew pozorom super jasny nie był - doświetlałem pierwszy plan lampą.
To jedziem dalej z tej samej imprezy. Taki strzał, który strasznie mi się spodobał :)
jakie masz konkretne uwagi, bo "dużo poćwicz" jest mało miarodajnę
Widzę Mirku, że nie masz ochoty ciągnąć tematu (ale też chyba mnie to nie dziwi), wrzucam jedną fotkę z samego weselicha.
Może ja się wypowiem , ostatnio miałem możliwość przyglądania się pracy fotografa profesjonalnego ( Asp w Łodzi wydział fotografia ) kilka ładnych lat w branży i jest to osoba już znana w Gdańsku . Po konsultacjach z nim na temat fotografii ślubnej mogę powiedzieć jedno :) Ile osób tyle opinii pamiętaj że wystawiasz swoje zdjęcia na forum pod krytykę więc się nie frasuj :) to raz:) no a dwa :
- przepały
- mało ciekawe kadry
- unikaj rybiego oka na weselach (młodym może się to nie podobać)
- w kościele powiedz młodym żeby się na ciebie nie patrzyli bo wygląda to sztucznie , ty robisz reportaż a nie sztuczną ustawkę
- drugie zdjęcie prze kadruj ze względu na obrzydliwą otoczkę
Wiem ze ja nie robię ślubów , może się nie znam , nie posiadam doświadczenia ale wiem jedno ... praktycznie na każe ujecie znajdzie się jakiś amator . Ja ze swojej strony życzę ci samych zadowolonych klientów
kornik50000 - daję rep + i dziekuję za wszystkie uwagi - z wiekszością się zgodzę.
Szczerze powiem, że nie przywiązywałem celowo do przepałów jakiejś dużej wagi (mógłbym wyciągać w LR ale kosztem poszarzałych twarzy), rybie oko na weselu było na prośbę Młodych (nota bede słoik pożyczony od Pana Młodego :))
I jeszcze do Twoich początkowych słow. Ja się nie napinam na krytykę (sam jestem bardzo i zdrowo krytyczny wobec siebie) ale do szewskiej pasji doprowadzają mnie jakieś półsłowka, werbalne uśmieszki puszczane półgębkiem, zawoalowanie pseudo znajomością tematu z kilkoma kwiatkami na koncie jeśli chodzi o fotografie. Wrrr...
Marzę o merytorycznej dyskusji na formach internetowych, korniku swoją wypowiedzią dałeś nadzieję na ich zrealizowanie :)
I jeszcze kilka "ściepów" ślubnych i obiecuje, że już Was tym nie męczę.