Z robalami niegłupi pomysł - dzikuny wyżerają psujące się mięso :)
Wersja do druku
Z robalami niegłupi pomysł - dzikuny wyżerają psujące się mięso :)
agnieszko, no no! ja mam za trzydziechą ale jeszcze nie jest tak źle! rękami i nogami ruszam!
i nie tylko nimi..
nie tylko
wiesz, że nie tylko nimi, wiesz nie? nie tylko nimi. No, nie tylko.
:-)
ps. nie tylko
Mam pytanie - czy zamiast narkozy ogolnie stosowanej, wybrales Kaszpirowskiego? A mozes ty pospolity masochista?Cytat:
Zamieszczone przez Kwadrans
pozdrawiam,
excel
Przecież ja znieczulenie miejscowe miałem.
Szkoda wielka, że cyfrowe szarości są tak ubogie, ale reporterka bardzo fajna, taka zwyczajna, życiowa z historyjką.
Lekoman - świetne wymowne zdjęcie (wersja kolorowa). wersja czarno-biała trochę mocno traci na wyrazie. Mi osobiście podoba się kontrast między kolorowymi i wręcz świecącymi piksami a ciemną i mroczną twarzą lekomana.
No ale po kromalu z lekomana to nie wiadomo co tam łyknąłeś (rozpoznaję tylko anyzgagi jakie)Cytat:
Zamieszczone przez Kwadrans
A w mętnej wodzie ryb lowienie fajne.
witaminki ;-)
kolejne fotki:
Ukradli narty
Na emeryturze
zdrówko
ps. odkąd Janek Tadeuszowski wjechał mi na ambicję to staram się pisać poprawnie :-P
Ostatnie bardzo mi się podoba. Przedostatnie też spoko - cieszę się, że się wziąłeś za ulicznictwo.
Rafale, jak dociałem do takiej rozstrzelonej panoramy to musisz uwierzyć, że pomyślałem o Tobie, że efekt końcowy przypomina mi Twój styl i że pewnie Ci się spodoba.
Muszę się jeszcze nauczyć jak z dalsza wyciągać więcej szczegółów na twarzach, tzn zrobić wszystko aby osiągnąć maks w tym temacie.
Jedynka trochę jest zwalona wydaje mi się.
ps. Rafale, tylko się nie obraź, to było niezamierzone i nie pakuje się z buciorami :-)
Na streecie się nie znam, choć mnie pociąga i też chcę pofocić sobie w tym temacie. Widzę, że pani w środku na pierwszej fotce przyłapała Cię na gorącym uczynku :>
Switch, z góry krzyczeli już "O!, Pan będzie nam robił zdjęcia" :-)
Tak się przyglądnąłem w zdjęcie "na emeryturze", i naszły mnie takie przemyślenia: szkoda, że ten pan (na emeryturze zresztą :mrgreen: ) nie znajduje sie bliżej "cymbalistów". Patrząc na zdjęcie można o nim zapomnieć, a w końcu jest głównym tematem fotografii.
pozdrawiam
Kwadrans,
Obie ostatnie fotki, choć cz-b (nie lubię monochromatycznych streetów, chacha, ale muszę), to mi sie podobają, bo widzę, ze sceny złapane zostały w porę i są nośne.
W pierwszej (bardziej mi się podoba niż druga, ze względu na kompozycję) zawarłes dużą dozę dowcipu - starszy gosciu jest cool i crazy, szaliczek, ortalionowe ubranko, bowiem załapał jako jeden z pierwszych modę na trekkingowanie. Nie rusza to osoby z prawej, która nadal robi laseczką macanko przed sobą. Przed grupką pozostawiłeś, jak trzeba, dużo przestrzeni, a frontalność ujęcia tak upraszcza ujęcie, ze nie zwraca się uwagi na kompozycję (takowa też jest na fotce), tylko na treść.
Na drugiej fotce gościu przypatrujący się mógł być troszke bardziej w prawo przesunięty (może by nie przeszkadzała wtedy ta skrzynka elektryczna w głębi), ale ważniejsze jest co rysuje sie na jego obliczu i co wyraża jego postawa. Wszystko to jest zderzone z komercjalną rutyną i fachowością egzotycznych grajków.
Pzdr, TJ
Switch i Tadeusz, dziękuję za podsumowania.
Juz tłumaczę jak wyglądała sprawa ze starszym panem. Stał tak chyba z 10 - 15 minut. Miałem całe mnóstwo czasu, posiadam zdjęcie również zza jego pleców z profilem buzi i tyłem. Dosyć blisko stałem, może 2 metry z tyłu (z boku). Zwróciło na mnie jednak uwagę ujęcie które tu wstawiłem tylko z jednego powodu...ten dystans (dosłownie i w przenośni). Jednym a moze wieloma słowami, facet stał tak daleko i stwarzał wrażenie jakby z braku laku musiał słuchać tego a nie czego innego, małe miasteczko, tu przyjeżdżają tylko tego typu kapele, "ok....mogę posłuchać ale niech to będzie z daleka". Być może to dorabianie teorii ale ciekawe czy tak też zachowuje się w rodzinie, nie jest zły, jest miękki, lubi piosenki, lubi pomarzyć ale ma jakieś swoje wady i być może chodzi o ten dystans. Być może także chodzi o typowo męskie odruchy: "Lubię wszystko widzieć a jako emeryt jestem z tym obyty" lub "niech wszyscy widzą, że mam dużo czasu, w końcu ciężko pracowałem całe życie"
Zgadzam się z Waszymi odczuciami, świetnie rozumiem, że je macie ale we mnie tkwi taki oto obraz, nie wyobrażam sobie aby ten facet stał przy orkiestrze.
Kiedy wsiadłem do auta, a auto stało na przeciwko, pakowałem sprzęt, płaciłem za parking, jeszcze jakiś dzieciak prosił przez szybę o pieniądze, minęło od tych 10-15 minut kolejne 10. A on tak stał, stał i stał i ani razu nie zbliżył się. Poniekąd widziałem szczęście tego gościa i być może Tadku wiele osób powie, że naciągam fakty, że wyobraźnia niepotrzebnie wykracza mi za pewne ramy, ale chyba Ty jako jedyny, to zrozumiesz :-)
ps. zresztą płaski kadr to wpływ tych moich odczuć.
Następnym razem pisz dystans zamierzony :D Przyglądnąłem się fotce ponownie po przeczytaniu Twojego komentarza i odebrałem ją odmiennie, chociaż już nie do końca samodzielnie. Jeśli chodzi o sam dystans, to pokazałeś go świetnie, co zauważyliśmy, ale uznaliśmy za błędne. Jeśli fotka ta byłaby w galerii to oceniłbym ją wyżej niż wcześniej. Choć, może przydałby się bardziej wymowny tytuł.
pozdrawiam