Zaczyna się szukać głębszego przekazu. Tak powinno być w tym przypadku, albo: "..." Ta fota jest ok. i gada. I ma gadać, sama swoją treścią!
Wersja do druku
Zaczyna się szukać głębszego przekazu. Tak powinno być w tym przypadku, albo: "..." Ta fota jest ok. i gada. I ma gadać, sama swoją treścią!
Czy zatem foto, które "gada" a potem przy następnej wystawie dostanie "nieudany" tytuł przestaje gadać?
Aha! to tak jak byś Oprawiła zdjęcie np. Palmir w różową ramkę. Na fotę składa się: oprawa, tytuł(co autor miał na myśli) i treść(napisałem na końcu ponieważ interpretacja jest baardzo dowolna) a Ty możesz nią kierować przy pomocy właśnie tytułu.
Zdjęłam właśnie tytuł...:cool:
Wick! Od razu lepiej! :-D
Przy takich zdjęciach lepiej pozostawić nie dopowiedziane np. "..." Bo: jesteśmy tacy sami, bo wysiłek jaki on wkłada w to co robi, bo frajda jaka z tego czerpie itd.
Tak niepozornie zapowiadała się ta moja ostatnia wrzuta, a tu taka rzeczowa i pouczająca rozmowa się wywiązała:)
Dziękuję!
Łapki na 94 a, b : to gest pogodzenia, czy walczą o kredki ?
Łapki kobiece przekazują łapkom faceta kredki - jemu i tylko jemu, ma wyłączność, na kredki, uściski, spojrzenia itp;)
Te łapki należą do tych buziek powyżej....
Bo to takie czułe zdjęcie jest, ale gdyby nie Twoje wyjaśnienie, ten kontekst umknąłby.
Podoba mi się mocno. Tylko nie jestem w stanie wybrać miedzy kolorem a b&w.
Obserwując te maluchy (była ich spora gromada) doszłam do wniosku, że na miłość, sympatię, zauroczenie itp nigdy nie jest za wcześnie...
Co więcej w tym (przedszkolnym) wieku dzieci są niczym nie skrępowane i w taki właśnie nauralny, atawistyczny niemal sposób, swoje emocje względem innych ludzi okazują. Nic ich nie krępuje, nic nie stawia barier. To chyba my dorośli i nasz dorosły cywilizowany świat z czasem narzuca "normy".
Wtedy się zaczyna - "to nie wypada", "tego się wstydzę", "dziewczyny są głupie" "chłopcy są beznadziejni" itp
Walka płci na pewno nie zaczyna się w przedszkolu. Za to przedszkolne uczucia... często pamięta się do końca życia:0
100 fajna, nawet bez modela by się obeszło. Fajne zestawienie pędu pociągu i stojącej kostki brukowej.
Pozdrawiam AP.
Rowniez wybieram setke :-)
Ja tez setke :grin:
Koledzy mają racje, fota 100 bardzo ciekawa.
Pozdrowerki Jolu.
Nie będę oryginalny. Mnie również najbardziej podoba się 100.:grin:
Nie, nie 100. lecz 96. z lewitującą, rozmytą głową znikąd.
96. Rewelacja
Dla mnie setka :wink:
Kurcze, nie sądziłam, że setka takie będzie mieć przyjęcie, nawet mimo okrągłego numerku:wink: Mocno się zastanawiałam czy w ogóle to foto tu pokazywać...
Dzięki za wszystkie komentarze, moim osobistym faworytem jest 96, i tylko częściowo ta głowa znikąd mnie pociąga, bardziej wciąga mnie to spojrzenie zza szyby....
Banał nie banał - widać potrzebowałaś koloru - znam to z obcowania z inną kobietą.
A co do zdjęć to 102 i 104 maja najciekawsze moim zdaniem światło , ale szału nie ma.
Pozdrawiam AP.
(102) z calej wrzutki oki :-)
Tak patrzę na Twoje foty b&w i myślę, że trochę za czyste są. Tu podjęty temat dopraszałby się nieco bardziej chropawego obrazu, odrobiny chociaż ziarnistości i surowości.
A poza tym inicjatywa z pięknym przesłaniem.
106 bardzo ładne.
Ciekawy ten reportaż ze smażenia plackow.
Wrzutka ciekawa i fotki swietne.
Zmiana tematu a właściwie poniekąd powrót do tematu, który już tu był - osoby z upośledzeniem umysłowym w czasie terapii zajęciowej w Muzeum Drukarstwa. Dzięki takim inicjatywom Muzeum żyje, spełnia prawdziwe potrzeby społeczności lokalnej, nie jest martwą salą wystawową, do której wstęp możliwy jest wyłącznie w gustownych kapciach, a eksponaty widać jedynie przez szybę.
125.
126.
127.
128. prócz drukarstwa - trochę siłowni;)
129.
130.
131.
132.
133.
134.
135. siłowni ciąg dalszy - za duży ciężar dla jednego - siłowanie na wiele rąk:)
136.
Świetnie ukazana pasja z jaką drukarze pracują.
Witaj TOKIN-ko!
Wielką frajdę sprawiły te zajęcia swoim adresatom. Widać zainteresowanie, zaciekawienie i aktywne uczestnictwo całym sobą.
Podoba mi się bardzo, że lokalna społeczność integruje ze sobą i pokazuje prawdziwe życie ludziom, których do niedawna izolowano od reszty społeczności, Chwała Wam Cieszyniakom za to.
Ja ich widywałem pracujących w gospodarstwie Braci Albertynów w Bulowicach, przy Klasztorze w Zebrzydowicach, czasem na wiejskich drogach i kręcących się po gospodarstwach , gdzieś przy rodzinach.
Najbardziej podobają mi się 130 i 131.
Pozdrawianm AP.
Dobra robota, TOKINo.
Co tu wiecej dodawać.
Te zajęcia odbywają się tam regularnie - tzn jedno przedpołudnie jest zarezerwowane na stałe dla podopiecznych ośrodka. Pomyślałam, że skoro "wychodziłam" sobie stosowne pozwolenia, to chciałabym zrobić tam coś większego. Mam zamiar pojawić się tam jeszcze kilka razy, chciałabym też wybrać jednego bohatera i zrobić o tej osobie reportaż. Nie wiem na ile mi się uda, bo pojęcie foto-reportażu i narracji w fotografii wcale nie jest łatwe, mimo, że pozornie takie się wydaje. Do tego już po pierwszych zajęciach widzę, że nie wszystkie osoby są jednakowo ufne wobec "nowych" i "obcych". A ja właśnie jestem tam obca, przynajmniej na razie.
Zobaczymy, może się coś większego urodzi...?;)
Dzięki za komenty!
Ciekawe zdjecia. I Czarno biała kolorystyka bardzo pasuje.
Nie rób o jednej osobie, nie skupiaj się na jednym człowieku. Temat chyba lepiej pokazać w rzeczywistości jaką Ty widzisz - przecież te zajęcia nie są dla jednego/jednej? Chyba, że nie, że masz powód wybrania jednej osoby. W każdym razie, rób to, co teraz, zrób tych zdjeć "tysiąc", potem wybierzesz. Zrób też szerzej obiektywem, weź szerszy kontekst. Jeśli wiesz, że możesz wrócić na te zajęcia, to skup się na nich. Wpakuj całą swoją wrażliwość w ten temat, na początku pewnie nic nie wyjdzie, ale może z tego wszystkiego wyjść coś naprawdę super. Co najmniej "zdjęcie życia", albo seria/reportaż?
Masz rację. te foty powyżej, to trochę próba wyłowienia jednego bohatera, trochę poznawanie siebie nawzajem. Usiłowałam w domu wyłonić jednego bohatera, nie udało się. próbuję zatem coś fotograficznego zrobić o całej grupie. Dziś towarzyszyłam tej załodze ponownie, po obejrzeniu wnikliwym tego wcześniejszego materiału - postanowiłam.... na szeroko i wieloplanowo - myślę, że dzisiejszego fotografowania kilka ciekawych szerszych kadrów wybiorę, jednak na razie nic nie pokażę, bo zamyślam skleić nieco większą całość, a to będzie wymagać jeszcze trochę czasu spędzonego w tej drukarni.