no to lecimy :) dzisiaj troche nostalgicznie i tylko jedna jedna fotka odstajaca od tematu, ale po kolei :)
jak zwykle spacerek zaczal sie od obserwacji rzeczy, ktore najbardziej rzucaja sie w oczy w przeslicznym downtown, czyli ludzie-nie ukrywam, ze podpatruje pilnie rafala i staram sie go nieudolnie nasladowac :)
51
american dream...?
jako, ze spacerek byl cala rodzina, polazilismy troszke po miejscach, ktore interesowaly moja druga polowke
52
krzywizny
potem pojechalismy do troszke bardziej "zaniedbanej" czesci miasta-przypominam-to nie jest Bejrut-mimo, ze tak wyglada :)
53
Bejrut???
na szczescie to jest tylko kila takich budynkow-pewnie czekaja na rozbiorke, bo nie chce mi sie wierzyc, ze sa po prostu opuszczone-za droga ziemia jest w centrum
no i nareszcie jakis bardziej interesujacy "obiekt" bo i miejsce tez ciekawsze-taki taras widokowy na polnocna czesc miasta-jest co poogladac, jest gdzie usiasc, a ze pogoda byla ladna, wiec i chetnych na spacerek wiecej
54
kazdy ma swoje miejsce...
jednak najbardziej zadowolony jestem z bluesmana, ktory tak byl zajety brzdakaniem na gitarze, ze nawet moje kilkukrotne prosby o fotke nie odniosly skutku-wiec po prostu stalem i sluchalem :) facet po prostu taki byl "zanurzony" ze swoja gitara w muzie, ze cos pieknego :) dopiero jak skonczyl dotarla do niego rzeczywistosc i mnie zobaczyl-zgodzil sie i zreszta zaraz zaczal grac dalej. wnioskuje, ze facet kocha bluesai, wiec pomyslalem, ze fotke wrzuce do nowego konkursu (pewnie admin mnie skrzyczy, ze mialo byc anonimowo, ale co tam :) -warto)
55
blues time...
to tyle na dzisiaj. czasu malo-zadan wiele-do zobaczenia za tydzien :)
pzdr
