Zamieszczone przez
emc2
Chodziło mi o to, że będąc tak blisko wiedział, że zapewne nigdy w życiu nie dostanie już drugiej szansy, aby pospacerować po Księżycu. Tak blisko i tak daleko zarazem - to musi działać na ambicję. Choć z drugiej strony napisał książkę dla dzieci - "Latając na Księżyc i do innych dziwnych miejsc", co może świadczyć o poczuciu humoru i pogodnym usposobieniu.
Irek, napisz więcej o atmosferze wokół tego lotu w ówczesnych latach, czy mówiło się o tym wśród ludzi, czy czekano na to niecierpliwie, jak to było zobaczyć nagle w tv transmisję z... Księżyca? Jak to oficjalnie komentowano w tv, prasie?