Pszczoły noszą rzepak a koło uli kręcą się różne stworki
Wersja do druku
Pszczoły noszą rzepak a koło uli kręcą się różne stworki
do posłuchania
http://mp3upload.ca/download/14989/w1ad.mp3
i obejrzenia
Ten portrecik - ostatni - znakomity.
Pozdrówka.
Oba ostatnie są znakomite.
Spotkanie jeleni z dzikami to już namiastka "safari" ;-)
Korzystając z chwili wolnego czasu wrzucam ostatnie polowanie.
Jak zwykle przy jeleniach najpierw trzeba parę dni pochodzić, powęszyć, przesiedzieć trochę w krzakach żeby zapoznać się ze ścieżkami i z porą żerowania lub przechodzenia na żerowisko. Tu zajęło mi tydzień zanim dorwałem tego byczka. Jak już znalazłem właściwe miejsce to pogoda nie pasowała: wiatr ciągle się zmieniał a w pochmurne popołudnia ciemnica w lesie, nie mówiąc już o wieczorach.
oczekiwanie
Wydawałoby się, że czekanie na zwierza to prosta sprawa. Ale kto tak myśli, jest w błędzie. Ciężko wysiedzieć 2-3 godzinki bez ruchu wśród komarów,mrówek i innych paskudztw. A trzeba siedzieć cicho, naprawdę cicho, bo jelenie są jak duchy: idą ostrożnie i prawie bezszelestnie
Byczek idzie w kierunku pola rzepaku a po drodze przekąsza listkami
Jak się schowam za drzewem to mnie nie zobaczysz:wink:
W całej okazałości
To zdjęcie zrobiłem kiedy byk już odchodził. Zatrzymałem go cmoknięciem.
Na koniec portret podobny do tego co w galerii ale z widocznym zachodzącym słońcem. Miałem szczęście, że akurat widać słoneczko między drzewami
Zostawiłem exify dla tych co lubią w nie zaglądać. Przy iso 1000 F/2,8 miałem czasy rzędu: 1/30s, 1/40s ciemno jak w D było :-P
Kolejna opowieść i kolejne rewelacyjne foty.
Świetne spotkanie.
Piekne portrety Sławku :)
Z tym chodzeniem cicho to aż trudno uwierzyć, ale sam sie przekonałem jak taki duży byk potrafi stąpć. Jak go zobaczyłem to sie przestraszyłem, tak niespodziewanie się pojawił. Gratuluję wytrwalosci.
Kapitalne :D Jak zwykle :D
Tak, tak, zwierz ważący kilkaset kilo potrafi człowieka podejść bezszelestnie na kilkanaście metrów. Dlatego na zasiadki staram się wybierać miejsca gdzie za plecami mam przeszkody terenowe, bo już nie raz jakieś stworzenie mnie zaskoczyło z tyłu. Na pierwszym zdjęciu po lewej stronie widać fragment ogrodzonej leśnej uprawy. Mając za plecami taką przeszkodę obszar obserwacji się zawęża.
Na ostatnim portrecie byczek wygląda jakby Cię zobaczył czy też mi sie tylko wydaje?
doskonała cała seria
zazdroszczę umiejętności odpowiedniego wykorzystania sprzętu, determinacji a najbardziej efektów -brawo
Na optycznej z bykiem:). I ciekawe kto tu w końcu jest zwierzyną?. Ten co da się podejść:)
to dobry jesteś. Mój byk jak mnie zobaczył to to byl moment. Przyspieszenie jak w formule 1.
Jeszcze kilka pstryków z dni wcześniejszych. Nie mogłem ugryźć tych byków w łanie rzepaku to poczekałem w lesie.
Po wybiegnięciu z lasu jest galop na środek pola a tam nie ma szans na zdjęcie z bliska
Niezmiennie fantastycznie. Pozazdrościć spotkań i emocji.
czy tam na środkowej fotce nie doszlo aby do małej sprzeczki między bykami?
Tak. Dwa byki ustalają kto ważniejszy. Teraz kiedy poroże jest w scypule każde uderzenie jest bolesne, bo scypuł jest unerwiony i ukrwiony. Dlatego póki poroże nie będzie wytarte, byki rozwiązują problemy jak dziewczyny (łanie):)
Tu jeszcze takie coś pokazywałem https://forum.olympusclub.pl/showthr...highlight=byki
Pogratulować cierpliwości i fotek oczywiście.
Pozdrówka.
Świetne zdjęcia i opowieść.
Spryskałeś się czymś na owady - czy to raczej niedopuszczalne ? jeśli nie, to ja nigdy do takich tematów nie podejdę, pozostanie mi tylko ptaszki fotografować ;)
pzdr
Raczej się nie pryskam bo te środki na kleszcze i komary strasznie cuchną.
Przed polowaniem biorę prysznic, używam szarego mydła: "biały jeleń" a ubranie jest przewietrzone. Idąc na miejsce staram się nie forsować, żeby się nie spocić.
Ale to i tak nic nie da:grin: kiedy wiatr nie sprzyja. Na skraju lasu przynajmniej znamy kierunek a w lesie wiatr często się zmienia a czasami kręci się w tą i z powrotem.
No ale trzeba się starać wyeliminować te najintensywniejsze źródła zapachu a środki na owady do takich zaliczam, nie wspomnę już o różnych wodach po goleniu czy dezodorantach :roll:
Sławku jak ci wyjdzie jeleń to boi się trzasku lustra?
To wszystko zależy od okoliczności ale przeważnie dźwięk migawki wzbudza zaniepokojenie u jeleni. Trzeba być naprawdę dobrze zamaskowanym bo po usłyszeniu klapnięcia jelenie lustrują teren wszystkimi zmysłami: wzrok, słuch, węch. Wtedy przestaję robić zdjęcia, jeśli chcę dalej obserwować chmarę, czy pojedynczego osobnika. Mój kolega myśliwy powiedział mi kiedyś, że jeleń w chwili badania terenu musi opierać się na co najmniej dwóch z wymienionych zmysłów aby uznać teren za bezpieczny. Jeśli coś go zaniepokoi to nasłuchuje,patrzy w tym kierunku i łapie wiatr. Jeśli dwa zmysły mówią mu, że jest bezpiecznie a źródło dźwięku, czy poruszenie ustało to zazwyczaj po chwili się uspokajają. Ale to też nie reguła bo licówka (łania prowadząca chmarę) albo pojedyncza łania która ma gdzieś ukrytego cielaka są bardzo ostrożne.
Najtrudniej jest z pojedynczym jeleniem (bykiem, łanią) w środku lasu a najłatwiej fotografować byki na rykowisku na otwartej przestrzeni bo hormony osłabiają czujność.
Ale się rozpisałem:). To dlatego, że jeleń to mój ulubiony gatunek. Kiedy zaglądam do galerii fotografów przyrody, zaczynam zawsze od działu ssaki-jeleń. Po tym poznaję prawdziwego łowcę:wink: bo jest to jeden z najtrudniejszych gatunków do fotografowania, szczególnie zdjęcia "behawioru".
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Chmara łań z cielakami. Zawsze ktoś czuwa i obserwuje,osłuchuje teren wokół.
Łanie mające cielaki są wyjątkowo czujne. Z prawej strony bardzo stara łania. Tu widać też siłę populacji: mocne cielaki i praktycznie każda łania ma cielaka
Świetna opowieść, bardzo dobre zdjęcie. Masz dar zarówno pisania piórem jak i aparatem. Wątek wręcz zaraża chęcią spróbowania sił w takiej fotografii.
Ostatnio mało zaglądałem na forum bo większość czasu oprócz polowania:wink: poświęciłem na przygotowanie wystawy. Nie myślałem, że będzie z tym tyle roboty: stojaki, odbitki, logistyka.
Fotka tuż przed otwarciem wystawy:
Gratulacje Sławku. Fotki świetne. Życzę tłumów na wystawie i udanych "strzałów" w przyszłości.
Pozdrówka.
Z wielką przyjemnością czytam Twój wątek. Gratulacje wystawy i z niecierpliwością czekam na następne foty i historie.
Pozdrawiam
Dzięki za odpowiedź. A jak zrobie czatownie i stale w tym samym miejscu będe siedział to będą mnie omijać? Czy raczej lepiej za każdym razem zmieniać miejsce?
Także gratuluję wystawy, gdzie dokładnie się ona mieści ?
Pzdr
Duży szacunek za wytrwałość łowcy i pasję. Gratuluję wystawy i dołaczam się do pytania o miejsce i czas :)
Dziękuję wszystkim za miłe słowa.
Moja wystawa ma rozmiar lokalny:wink: Teraz w Łagowie lubuskim, następnie mam zaproszenie do Leśnego Kompleksu Promocyjnego Bory Lubuskie, później będzie na Powiatowych zawodach drwali. Jeśli ktoś będzie w czerwcu w okolicy to może mi napisać na PW to dokładnie dam namiary i terminy.
Kordek, czatownia na jelenie sprawdza się tylko w wyjątkowych sytuacjach, czyli tam gdzie jeleń przebywa przez dłuższy czas, a takich miejsc i okresów jest bardzo mało: rykowisko,ostoje zwierzyny. I tu pojawia się problem: do ostoi zwierzyny jest zakaz wstępu a w czasie rykowiska myśliwi nie pozwolą Ci się kręcić po terenie a co dopiero budować czatownie. A jak byś chciał z nimi walczyć to z góry uprzedzam, nie wygrasz:wink:
Między innymi dlatego jeleń jest tak trudny do fotografowania, że nie przebywa długo w jednym miejscu jak sarna czy dziki. Jelenie dzisiaj są tu, a jutro już 10km dalej. Oczywiście można postawić czatownie w miejscach gdzie często się widzi chmary jeleni ale czy starczy cierpliwości na czekanie?? Czasami można czekać w ten sposób miesiąc i nie będzie efektu, no chyba że ktoś jest w czepku urodzony.
Kiedy miałem pszczoły na rzepaku obserwowałem łanię, która czasami nawet w ciągu dnia siedziała w polu schowana w wysokim rzepaku. Tylko, że do pola dochodziła zawsze z innej strony, zależnie od wiatru i pory dnia (rano, wieczór). Trzeba by postawić tam z 4 czatownie i w zależności od warunków siadać w tej .... no właśnie w której:) Dlatego na jelenia stosuję szybkie maskowanie z roślinności która jest w zasięgu ręki.
A co do wystającego obiektywu.
Obiektyw jest tak oblepiony roślinkami, że widać tylko brzeg osłony przeciwsłonecznej, soczewka nie jest aż tak widoczna bo w dużych jasnych obiektywach osłona jest bardzo głęboka.
Zaglądam nieustannie i nieustannie jestem pełen podziwu zarówno dla fotek jak i opisów.
Oczywiście równiez gratuluję wystawy :)
PS
Czytałem kiedyś, że fotografowie przyrody od razu po iustawieniu czatowni w otwory do fotografowania wkładali butelki. Zwierzęta i ptaki z czasem przyzwyczjały się do błyszczących i blikujących przedmiotów i gdy butelkę zastępował obiektyw już nie reagowały.
Gratuluję wystawy i życzę dalszej wytrwałości w realizowaniu swojej pasji
Pozazdrościć zawodu jaki wykonujesz, czekam na następne fotki i opowieści, pozdrawiam.
Dzięki, to jednak miałem farta zrobić łaniom zdjęcia z podchodu. A z czatownią się zobaczy co wyjdzie. To nie jest typowa czatownia, tylko szałas postawiony dawno na polanie. Zrobiliśmy dziury w deskach na obiektyw.
No w reszcie dotarł do mnie mikrofon. Czekałem ponad 3 tygodnie zanim przez ocean go przewiozą:roll: Trochę już późno na nagrania ptaszków bo przestają świergolić ale jeszcze jesienne koncerty będą
I pierwszy ptaszek nowym nabytkiem nagrany
Jakby ktoś nie wiedział to kos:
http://mp3upload.ca/download/18015/kos.mp3
No i taki mały cudaczek przy okazji tropienia jeleni się trafił:
Piękna fotka pełzacza. Oj zacny ten Twój wątek. Pozdrawiam.