132 i 133 podobają mi się. 132 bardziej.
Wersja do druku
132 i 133 podobają mi się. 132 bardziej.
Materiał do rozważań estetycznych. Ten sam widok, podobny widok, ale jakże inny, zależny od pory dnia (ważne rano i wieczorem gdy sytuacja się zmienia dosłownie co kilka minut), koloru, natężenia i kierunku światła, jego rozproszenia i odbijania przez chmury, procentu zachmurzenia, pozycji fotografa, kąta widzenia obiektywu, itd. Bardzo fajne, udane ćwiczenia.
TJ
To jest niestety zaleta i wada takich miejscowych plenerów - że przywozi się sporo bardzo podobnych kadrów - różniących się głównie światłem.
Mieliśmy niedawno dyskusję na temat stosowania filtrów - w tym szarych połówek, które ja zawsze mam przy sobie.
134. Zdjęcie z filtrem szarym 0.9 - wywołane w LR
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/3wXTQz.jpg
135. HDR - bez filtra, 3 ekspozycje -1eV, 0, +1eV
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/GLs5Gm.jpg
136. Ostatnie z tego miejsca - następne będą już z innego i w innych warunkach, chociaż z tego samego dnia
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/2YeY2U.jpg
Zdjęcia z dominantą niebieskiego na tle zanikającej w oddali czerwieni nieba robione z połówkowym filtrem też mi się podobają. Są różne mimo, że to wciąż ten sam motyw.
TJ
Światło o wschodzie niezbyt nam dopisało, ale zapowiadało się, że jak słońce wylezie ponad chmury, to jest szansa na trochę błękitnego nieba.
Podjechaliśmy więc "na rozpoznanie" w nieco inne miejsce.
Rosną tam fantastyczne topole - niestety tuż za nimi stoją domy i ciężko o jakiś sensowny kadr...
137.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/923/Tr4amu.jpg
138.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/3IfDqj.jpg
139.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/5g5EBk.jpg
140.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/L2z7F6.jpg
Seria 134-136 całkiem fajna, dopisały chmurki. Z poprzednich 132 wpadło mi w oko, a z ostatnich 139 i 140.
Dzięki Maćku :-)
To ostatnie wrzutki z tamtego poranka
141.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/923/q2hW19.jpg
142.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/4j8nH9.jpg
143.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/yXnBo3.jpg
144.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/923/GvRq8f.jpg
145. I jeszcze taki "autoportret" - jakby ktoś nie rozpoznał - ja to ten z prawej :-)
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/SnVMQ0.jpg
Gdzieś wspominałem, że ostatnio spróbowałem poprzerabiać trochę zdjęć na czarno-białe.
Poniżej kilka przykładów - z pleneru jesienią 2020 roku.
Jest za Radzyminem takie fajne miejsce, które nazywa się "Dęby Mocarze".
Sam rezerwat jest trudny fotograficznie - bo obok są zabudowania, ale kawałek dalej nad Bugiem i jego starorzeczem jest piękna łąka, na której rośnie kilka dębów.
Nie jest to (jeszcze) Rogalin, ale drzewa są piękne i mają warunki, żeby spokojnie rosnąć.
Tamtego dnia pogoda dopisała średnio - było mgliście i światło było takie sobie - dopiero dłuższy czas po wschodzie słońce lekko przebiło się przez mgły.
Zdjęcia kolorowe mają tych kolorów niewiele stąd pomysł żeby spróbować B&W.
Jak wyszło - oceńcie sami...
146.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/923/OOHkZu.jpg
147.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/BzxQpb.jpg
148.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/XoSBLr.jpg
149.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/RxoJr4.jpg
Podobają mi się te próby. Jest materiał do analizy.
TJ
No i fajnie wyszło. Mnie też dopadło to ostatnio - przesyt kolorów i nawet podrukowałem w A3+
Dzięki bardzo :-)
To druga czwóreczka - moim zdaniem ciekawsza.
150.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/1zuMWW.jpg
151.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/0M1Fxl.jpg
152. wbrew pozorom to zdjęcie jest kolorowe...
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/QPAlin.jpg
153.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/CqjuOq.jpg
Kolor tu wiele nie wnosi i pasuje B&W. Zdjęcia OK, podobają się. Nadal będę się jednak upierał, że ImageShack obcina jakość (chyba, że faktycznie takie wstawiłeś).
Widać tu na jednolitych obszarach, (czyli zamglone niebo), takie gradienty, schodkowanie. Przykładowo foto 153 prawa strona, 152 lewy górny róg, 151 lewy i prawy górny róg.
No popatrz... A ja sobie ubzdurałem, że masz dłuższe włosy. Nie wspominając o innym kolorze oczu.
Co do ostatnich. Foty fajne, ale mimo wszystko mz kolor. Może ciut inaczej ale kolor.
B&W są bardzo kontrastowe, a co za tym idzie, strasznie ponure,
Poranek to chyba jednak bardziej "zwiewne" klimaty.
Przynajmniej ja tak mam. :)
Kto jest w ciąży na zdjęciu 145 ? :mrgreen:
147 i 153 są dla mnie najciekawsze. Ileż ja się w okolicy naszukałem takiego właśnie drzewa. Albo chociaż podobnego. I oczywiście takiego, żeby nie stało w lesie... Ale bez rezultatu :)
Mój plecak :-)
@paparapa to był ponury poranek, dlatego B&W mi pasowały do nastroju.
Sam też wolę kolor, ale tutaj - lubię obie wersje.
@ToTom warto się pokręcić po okolicy - może ciut dalej coś znajdziesz. Polecam przejrzeć jakiś wykaz miejscowych parków krajobrazowych albo rezerwatów przyrody - w ten sposób można namierzyć fajne miejsca. Ja właśnie tak znalazłem te moje "Dęby mocarze".
A K T U A L I Z A C J A
Musiałem dzisiaj wpaść rano do Mamy (mieszka ok 70 km na wschód), a skoro już jechałem to postanowiłem skorzystać z okazji i wybrać się na wschodzik nad Liwiec.
ICM zapowiadało, że będzie trochę wysokich chmurek - niestety na sam wschód się rozeszły i niewiele koloru na niebie udało się złapać.
Ale jak słońce wzeszło to przy dzisiejszym ostrym powietrzu "wymalowało" piękne obrazki.
trochę tych zdjęć pstryknąłem - więc przez parę dni mam co wrzucać https://forum.olympusclub.pl/images/...on_mrgreen.gif
Aha - gdybyście stwierdzili, że zdjęcia są ciemne - to się od razu zgadzam, wywoływałem je właśnie z takim zamiarem.
154. Przed wschodem - Liwiec
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/KUMrT5.jpg
155. raz jeszcze Liwiec
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/923/0thM8m.jpg
156. Rozlewiska na łąkach
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/36P6JZ.jpg
157. I jeszcze jedno
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/M4soFr.jpg
Aha - wszystkie zdjęcia zrobione E-M1/II i O12-100/4.0 - kapitalne jest to szkiełko.
Wracamy nad rzekę - Liwiec w pełnej krasie.
158.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/ST3aDN.jpg
159.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/2fbFuL.jpg
160.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/yD0WJ4.jpg
161. Przyglądające się mi ze zdziwieniem łabędzie - "prasa" o tej godzinie ?!?!?!?
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/KgswnT.jpg
Zdjęcia są ciemne. To znaczy mroczne. :mrgreen:
Takie jak lubisz!
A najbardziejsze dla mnie jest 156. Takie akurat.
Jeżdzę autem i rowerem, szlajam się sam i z psem. Szukam na guglach. Nie poddaję się.
W sumie to jest jedyny obiektyw, którego nie zdążyłem wypróbować.
Ale on mi niszczył koncepcję m43.
Może szkoda?
Przyznam, że też się wahałem przed zmianą 12-40/2.8 i kita 40-150 na 12-100/4.0
Bo tamte dwa szkiełka były w sumie lżejsze od jednego 12-100.
Ale przy całym uznaniu dla 12-40/2.8 - to na moje potrzeby szkło zdecydowanie za krótkie, musiałem często zmieniać obiektywy, co np. w warunkach wędrówki po górach jest mocno upierdliwe.
Jest tu na forum kolega, który ma to szkło i bardzo mi je polecał.
I mimo, że tak jak piszesz - zestaw E-M1/II i 12-100/4.0 trudno nazwać małym i lekkim (ja mam jeszcze grip do body) to jednak jest to komplet całkowicie kompletny !:mrgreen:
Właściwie niczego więcej nie muszę zabierać - obskoczę i szerokie kadry (tutaj jednak trochę brakuje, trzeba składać panoramki) i zbliżenia teleobiektywem, a i makro też.
Na światło nie narzekam - w trudnych warunkach i tak zazwyczaj używam statywu a w czasie wędrowania światła zwykle nie brakuje a jeśli to jest świetna stabilizacja.
Coraz bardziej się skłaniam do przejścia tylko na m4/3...
Otóż to. Będąc bez aparatu w krajobrazie nieraz aż żal patrzeć, bo oko ocenia, że miejsce jest w 100 % fotograficzne, drzewa z ciekawymi konarami, tło super, a gdy przyjdzie do konkretów - wykonywania zdjęć, to po przyglądnięciu się im okazuje się, że tego brakuje, tamto jest za bardzo z prawej, to krzywe, tu słabe światło, przy tamtym tło przeszkadza, itd.
TJ
Ja mam dwa główne tematy fotograficzne i jako fotoamator, chcę mieć najlepszą możliwą jakość nie prowadzącą co rozwodu. I wiem, że tylko ja tę jakość zobaczę, ale sprawia mi to przyjemność, więc nie zamierzam jej sobie odbierać.
1. Szlajam się po okolicy - a to wymaga dobrego teleobiektywu, żeby ciąć tyle brzydoty z kadru, ile się da. Porównałem obiektywy 2.8, bo jednak chciałbym mieć możliwość jakiejś separacji (35-100 i 40-150) do 70-300 G SSM i co? I rozmiar i waga prawie bez różnicy a bardziej mi się podoba plik z a7. Może to też kwestia 24MP? Nie mogę się doczekać wiosny i powtórki z miejsc i kadrów, gdzie byłem z m43.
2. Góry. Dwa sezony z m43. Dwa wspaniałe sezony z mnóstwem świetnych zdjęć. Słowo klucz: 8-25 i 35-100. Na ten sezon planowałem brać oba body, bo bywało, że po całym (kolejnym) dniu, nie chciało mi się zmieniać obiektywu.
Jeśli nie sprzeda EM1, to dokupię przed wyjazdem używany 7-14 i będzie na szelce, a do reszty a7 z 24-105.
A jeśli się sprzeda, to kupuję a6000+E10-18 (którego kiedyś miałem i po przejrzeniu zdjęć z nex6+to szkło, całkowicie go akceptuję). Używany zestaw to około 3500pln. Czyli mniej niż używany: sam EM1mk3, sam 8-25, sam 7-14...
I ciekawostka - zestaw a6000+E10-18 waży mniej niż pojedynczy, w/w element.
A dodatkowo stary 10-18 na FF kryje od 13mm. Jednocześnie 24-105 robi się jak 36-160. Tak więc może być fajnie.
Od lat UWA używam tylko w górach, więc tania a dobra 10-18 będzie dla mnie wystarczająca. Jednocześnie a6000 z 70-300 będzie jak znalazł do ptaszków.
A jeszcze jak się jedzie autem, nawet powoli i nawet jako pasażer, to już w ogóle wszystko wydaje się pięknym kadrem. A potem rozczarowanie.
Mimo to kilka fajnych miejscówek w zasięgu spaceru już upolowałem. Pozostało tylko fotografować.
Mądre słowa z tym rozwodem, oj mądre... :-)
Nie skarżę się na swój los - żyję na takim poziomie jaki mi odpowiada, może nawet na ciut niższym, niż mógłbym. Ale oboje z żoną lubimy czuć się bezpiecznie - także pod względem finansowym.
Dlatego na sprzęt chcę/mogę wydać określoną ilość kasy. I dawno postanowiłem, że jeśli mam kupić coś nowego - to na wymianę za to co mam.
Wejście w Olympusa było tutaj trochę złamaniem tej zasady - ale miałem 50-te urodziny i mogłem trochę "zaszaleć".
To zaszaleć w cudzysłowie, bo kupiłem używane E-M1/I z 12-40/2.8 i 60/2.8 Micro za niecałe 4000 PLN.
Dodałem kitowy 40-150 i miałem leciutki, uniwersalny i porządny jakościowo zestaw na wakacje - zamiast wożenia zestawu Nikon APSC (D7100 plus parę szkieł) jakiego wtedy używałem.
Ogólnie mogę napisać, że sprzęt w cenie do 1500 złotych kupuję w miarę jak mi jest coś potrzebne, za zakupy "budżetowe" uznaję kwotę do 5000 PLN - powyżej już muszę się mocno zastanowić nad zakupem. od razu napiszę też, że to kwoty jakie przeznaczam na sprzęt w okresie raz na kilka miesięcy (te do 1500PLN) i max raz na rok do 5000. Wolę przeznaczyć takie pieniądze na fajny wyjazd - a staramy się wyjechać "gdzieś dalej" co najmniej 2-3 razy w roku.
Wydaje mi się, że te 70-300 przesłony F/2.8 nie ma, ale może się mylę? ;-)
Przerobiłem kilka takich szkieł - pod Pentaxa, pod Nikona, w sumie kit 40-150 Olka to szkło podobnej kategorii).
I o ile jako "tele na wakacje" takie szkła się w miarę sprawdzały, to jednak na plenerowe wypady koło domu nie dawały mi tego czego szukałem.
Są po prostu i za ciemne i za krótkie - obawiam się, że szybko się o tym sam przekonasz.
Ja częściowo rozwiązałem ten mankament kupując obiektyw 150-600 (u mnie to jest Sigma C). To też szkło "budżetowe" i jednak dość ciemne, ale jednak 600 mm daje spore możliwości.
Ale takie teleobiektywy to już wielkie "kobyły" - do plecaczka na wakacje się ich zabrać nie da.
Dlatego zastanów się czy warto wydawać kasę na takie 70-300. Wiem, że różnica w cenie jest bardzo duża, ale w Sony jest świetne 200-600 - "przyczaił" bym się raczej na to szkło.
Mam Olkowe 75-500 - i moim zdaniem jest to szkło gorsze niż rzeczona Sigma 150-600 - dlatego zastanawiam się nad którymś ze szkieł 100-400 (PanaLeica lub Olympus) bo to jednak trochę wyższa liga.
Cóż - ja już w góry raczej coraz rzadziej będę miał okazję wyskoczyć - trochę sił już mniej.
Myślę, że pomysł posiadania sprzętu jednego producenta to dobry pomysł - ale pomyśl, czy na pewno będzie Ci się chciało tachać dwa aparaty?
Czas leci i życzę Ci kondycji przez lata, ale ... https://forum.olympusclub.pl/images/.../icon_wink.gif
Moje myśli też idą w tym kierunku - coby wrócić do czasów, kiedy miałem jeden system.
Obecnie mam lustro FF Nikona (D750) i sporo optyki do niego no i Olka - też z kilkoma szkłami.
gdybym miał zostać z jednym systemem to będzie to albo Olympus albo Nikon - "tercium non datur" ;-)
W Sony nie wejdę - przy szacunku dla klasy tego sprzętu po prostu mi się nie podoba, Canona też sobie daruję.
Wiele razy pisałem, że uwielbiam lustrzanki - ale jak kiedyś śpiewało KSU - nie warto iść pod prąd.
Więc zostają bezlustra Nikona. "Ubzdurałem" sobie, że gdybym miał na nie przejść to interesuje mnie tylko Z7 - najlepiej mk.II ewentualnie mk. I
Z5 i Z6 ze względu na matrycę 24 mln jakoś mnie "nie kręcą" - D750 ma taką samą a E-M1/II 20 mln - nie aż taka straszna to różnica.
Podliczyłem sobie co bym potrzebował mieć i wychodzi mi - lekko licząc kwota około 40 tysięcy złotych.
To już dla mnie grube pieniądze i dopóki nie trafię "6" - to taki zakup wymagałby spieniężenia całego sprzętu jaki mam obecnie.
A z takiej sprzedaży jestem w stanie wyciągnąć maksymalnie 35 tysięcy (22 tys za FF Nikona i 13 tys za Olka), a tak realnie to około 30 tysięcy.
Więc sporo jeszcze brakuje...
Sprzedając Nikona dysponowałbym kwotą około 20 tysięcy na "upgrade" systemu m4/3 - na pewno jakieś lepsze tele - 100 - 400 może 300/4.0
Do tego może coś szerszego (8-25?) no i musiałbym jednak kupić jakąś bardzo jasną stałkę - bo jednak co jakiś czas jakieś imprezy rodzinne zdarza się pstrykać.
Mam obecnie Sigmę 56/1.4 - daje świetne obrazki, ale jest dość wąska - musiałbym pomyśleć o jakiejś jasnej 25 albo 45 (F1.2).
Cóż - mam o czym myśleć - ale to też jeden z fajniejszych aspektów tego hobby ;-)
Takie miejscówki warto mieć cały czas w pamięci - bo mamy taki klimat jaki mamy i w miarę zmiany pór roku, a przede wszystkim położenia słońca - takie miejsca prezentują się kompletnie inaczej.
Ja mam już swoje "stałe" miejsca, w które jeżdżę w ściśle określonym czasie - bo wiem, że wtedy światło będzie najlepsze, albo akurat zakwitną jakieś kwiaty czy pojawią się robaczki.
Tylko u mnie to raczej nie miejsca w zasięgu spaceru - z Warszawy muszę jednak te kilkadziesiąt kilometrów wyjechać.
Po prostu każdy powinien sobie wyznaczyć próg bólu, poza którym hobby_zabawki stają się ciężarem a nie przyjemnością. Jeśli zaczynam czuć, że popłynąłem z "rozwojem osobistym" za bardzo, to lepiej zwolnić :)
A że, tak jak Ty, nie obawiam się o zakupy używanego sprzętu, to jakoś pcha się ten wózek.
Nędzne 1000 zł rocznie i w 20 lat masz na zabawki przychachmęconą niezłą kupkę. A to wystarczy czipsów nie jeść :)
Absolutnie masz rację.
Jak wiesz, fotografuję kilka godzin tygodniowo. Chyba że leje, wieje i ciemno. I nie są to megapiękne okoliczności przyrody. No - nie mieszkamy w Alpach. Ale gdzieś trzeba się rozwijać. Przy komputerze się nie da.
No i dokładnie wiem, czego mi potrzeba. W m43 jest to 35-100 a jeszcze lepiej 40-150. 300mm to maks. Czasy podchodów i zasiadek minęły bezpowrotnie. 300mm do krajobrazu jest ok. A 5.6 na FF na długim końcu i tak fajnie separuje tło.
Zwykle w m43 używam od f2.8 do f4. Tak więc dla mnie (dla mnie) 40-150 to jakby 70-300 - optycznie, wagowo, rozmiarowo są podobne. Tylko jednak matryca inna. No i cena w FF jakby mniejsza :eek:
3 razy w tygodniu basen. Codziennie minimum godzina w lesie. W życiu nie miałem takiej kondycji :)
Ja wiem, że lepiej nie będzie, ale póki mogę, to walczę.
Drugi aparat będzie wisiał na szelce w peakdesign. Tak jak teraz wisiał w pokrowcu 35-100 a miałem testować EM5+35-100.
Po prostu wygodniej i szybciej zdjąć aparat z obiektywem, zrobić zdjęcia i go odwiesić, niż zmieniać obiektywy.
Zawsze w górach, w każdym systemie, miałem 2 aparaty. Jeden lepszy i drugi byle jaki, ale z akceptowalną matrycą.
Jak się jedzie gdzieś 12 godzin i jest się tam raz w życiu, to szkoda byłoby stracić okazję do zdjęć, no nie?
A jak jeszcze jest z kim pogadać, to już czad!
Z wiekiem człowiek zaczyna mieć mniej więcej sprecyzowane potrzeby, więc powinno być coraz łatwiej... Na nieszczęście są producenci sprzętu. I te france nie ułatwiają życia.
Jak można przeczytać z mojego podsumowania - przez lata swoją "kolekcję" sprzętu uzbierałem :-)
Może dlatego, że czipsy jadam góra 2-3 razy w miesiącu ;-)
Co do separacji tła przy zoomie 300/5.6 - no cóż mam nieco inne doświadczenia - ale bardzo dużo zależy od okoliczności. Jeśli obiekt będzie od tła dostatecznie daleko - będzie w porządku. Lubiłem robić... portrety Nikkorem 70-300/4.0-5.6 na ogniskowych powyżej 200 mm - rzeczywiście przy odpowiednim kadrze bardzo ładnie odseparowywały postać od tła.
Co do ceny - to jednak porównujesz szkło ciemne ze szkłem o świetle F/2.8 - te w każdym systemie swoje i ważą i kosztują.
Ale tez i fakt, że kitowego 40-150/4-5.6 na m4/3 nie ma co porównywać z kitowym 70-300 na FF.
Cóż - ja grywam 2-3 razy w tygodniu w badmintona - każdy taki trening to 12-15 tysięcy kroków i zwykle ponad 1000 spalonych kcal.
Do tego trochę bieżni w domu (mam taka malutką mechaniczną, sprawdza się) i spacery w miarę pogody.
Niedługa zacznie się działeczka - weekendy będą cały czas na dworze, przy robocie...grabki, szpadel, kosiarka, piła łańcuchowa... te rzeczy ;-)
Ale to już niestety tylko podtrzymywanie jako-takiej formy - góry weryfikują to bezwzględnie i bezlitośnie.
Odczuwam to coraz bardziej boleśnie odkąd mam "5" z przodu i coraz bliżej "6"...
Faktem jest też, że moja żona już po górach chodzić nie powinna - a że jeździmy na wakacje razem, to wybieramy miejsca bardziej spacerowe.
Chociaż staram się znajdować takie, żeby była w pobliżu jakaś "górka" na którą da się wdrapać.
Stąd tak lubię Wyspy Kanaryjskie (zwłaszcza Teneryfę) ale i Majorka też ma fajne miejsca do wędrowania.
Ale w Alpy - w tym moje wymarzone Dolomity musiałbym pojechać sam...
QUOTE=ToTom;1433048]
A jak jeszcze jest z kim pogadać, to już czad!
Z wiekiem człowiek zaczyna mieć mniej więcej sprecyzowane potrzeby, więc powinno być coraz łatwiej... Na nieszczęście są producenci sprzętu. I te france nie ułatwiają życia.[/QUOTE]
No - tutaj całkowita racja. I dzięki bardzo, że masz ochotę na takie "gadanie" - dałbym Ci wielkiego plusa a,e nasz $%U^$^&^& System nie pozwala :-)
Wypada jeszcze do tej całej paplaniny jakieś zdjęcia dorzucić, w końcu to watek o fotografii ;-)
Tym razem zdjęcia w stronę przeciwną do słońca:
162.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/q73tW7.jpg
163.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/923/XcmhTu.jpg
Czy mogę się włączyć do dyskusji o separacji przy 300/5,6 ? @August68 jak będziesz bardzo zły to napsz - usunę :)
Załącznik 253157
A czemu miałbym być zły? Jak zauważyliście ja dyskusję bardzo lubię.
Wróbelek ładny, tło tez nieźle rozmyte. Jakie to szkiełko było?
Zawsze mam problem, z takim przeliczaniem.
Wiem, że konwerter 2x "zabiera" 2 działki światła, ale jednak na obiektywie miałeś ustawione F/2.8.
Więc takie rozmycie może być jednak efektem takiej przesłony.
Ok - pomiar światła aparat musiał sobie przeliczyć, ale "dziura" była jak dla F/2.8
Absolutnie i totalnie się z Tobą nie zgadzam.
Tanio nie będzie, ale popatrz:
1. Może być nocleg blisko Cortina d’Ampezzo. Tak, żeby można było pospacerować po tym, powiedzmy, niebrzydkim miasteczku.
2. W zasięgu godziny samochodem masz kilka przepięknych jezior. Kadry jak wymarzone. Zazwyczaj 15 minut z parkingu. Bywa, że można zrobić zdjęcie bez wysiadania z samochodu. Widoki że czapę urywa!
3. W zasięgu godziny samochodem masz kilka przełęczy, że wymienię dwie: Passo Giau oraz Passo Gardena. Przy parkingu schronisko - restauracja. Ceny niższe niż w miasteczku a dodatkowo można coś zjeść cały dzień. Widoki z parkingu/schroniska że czapa paruje!
4. Jedziesz godzinę samochodem i wbijasz za 30 jurków na Tre Cime de Lavaredo. A tam masz z parkingu widoki, że czapa dymi!
5. Będąc w 4 masz opcje:
a. zostajesz w schronisku i zwiedzasz okolice (idziesz po równym). Widoki że czapa opada!
b. ruszasz przed siebie w dowolnym kierunku i idąc po równym masz co półtorej godzinki kolejne schronisko. A widoki takie, że coś tam z czapą się dzieje.
c. żona zostaje w dowolnym z w/w schronisk, siedząc z kawką na tarasie, a Ty masz pierdylion kadrów w zasięgu spaceru. Wyżej, niżej. Nawet się nie zmęczysz. Czapa wybuchnie z zachwytu!
6. Jeśli pogoda nawali, wbijasz do Wenecji.
Wszystko co opisałem powyżej to tak, jakbyś autem wjechał na Rysy. W w/w lokacjach ludzie spacerują z jamnikami. Z JAMNIKAMI!
PS. Żebym chociaż takie drzewo namierzył w okolicy... Jak to na 163...
PS2. Wyspy Kanaryjskie/Majorka - jak dobrze pójdzie to może za rok w zimie zobaczę :)
Oj kusisz, kusisz... :-)
Ale rady dobre, może uda się skorzystać.
Takich drzew jest sporo - przynajmniej w miejscach które ja odwiedzam. Chociaż w wielu miejscach niestety znikają - albo się sypią (ta wierzba ze 163 pewnie też niedługo postoi) albo zarastają - bo ludzie przestają dbać o pola.
Mam kilka takich miejsc w Kampinosie - kilka lat temu była łąka, a teraz już krzaki rosną.
Ale w Kampinosie to trochę świadome działania, chcą trochę przywrócić stan naturalny parku.
PS. Na zimę polecam Kanary. Jak lubicie góry to albo Teneryfa albo Gran Canaria, jeśli wolicie plaże to Fuerteventura (tylko pewnie będzie wiało jak cholera, bo tam zawsze wieje)
a jak trochę nieziemskie widoki (powulkaniczne) to Lanzarote...
Ja właśnie w sobotę na "Lanzarotkę" ruszam... po raz czwarty zresztą :mrgreen:
Dziura (w sensie średnicy źrenicy wejściowej obiektywu) taka jak dla F/2.8 - gdyż przed obiektyw niczego nie wstawiasz. Ale liczba przysłony to z definicji iloraz ogniskowej i średnicy źrenicy wejściowej - więc jeśli ogniskowa wzrośnie dwukrotnie to i liczba przysłony też się podwoi.
Mam opracowane dojazdy parkingi, trasy piesze. Służę zdjęciami z miejscówek.
Planuję pojechać tam w czerwcu na tydzień.
Zazdroszczę. Myśmy już byli w tę zimę. Teraz czekamy na góry, bo oboje uwielbiamy być na szlaku i chłonąć tę przestrzeń...
W święta na pewno wypad w Tatry. Majówka też. Chyba, że pogoda nie puści.
A co do separacji, to ja myślałem o czymś takim i jest to, jak dla mnie, wystarczające:
Załącznik 253158
@wyszomir pełna zgoda. I to na pewno informacja dla systemu pomiaru światła, że trzeba będzie dłużej naświetlać. A dla obszaru głębi ostrości?
@ToTom - chciałem Ci dać plusa za te urwane czapy (uśmiałem się jak norka) - ale system jest "Gupi".
W pamięci pozostaje.
Wracamy do zdjęć i nad Liwiec
164.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/923/gyLuQL.jpg
165.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/4h8AJN.jpg
Czasu nie marnujesz, spacerek, fotki, czyli coś dla ciała i duszy :) Bardzo fajnie się ogląda.
Kurcze, zupełnie jak u mnie. Łąki, pola, las, droga na Ostrołekę, koń, krowa :)
Jednak wschody słońca mają w sobie to coś!
Wschody zdecydowanie mają "to coś". A dodatkowo - takie zdjęcia nie kolidują z czasem dla rodziny.
Bo wracam do domu - zależnie od pory roku - najpóźniej około 10 i mam czas dla żony i syna.
Wilk syty i owce zadowolone :-)
Dzięki bardzo za odwiedziny i pozytywne reakcje.
Była rzeka - teraz trochę rozlewisk
166.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/PztEGm.jpg
167.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/5W2549.jpg
168. Wzeszło :-)
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/2PZuO4.jpg