W sensie konkurencji. Mając własną fabrykę... dlatego się dziwię.
Wersja do druku
Jeśli prawdą jest że nowy Panaś ma matrycę Sony to lepiej kupić Panasia. Szybszy af, i lepiej zrobiony znaczy mniej się psuje.
Panas to spory drogi klocek. A E-M10 II to w miarę tania i mała puszka. Jeśli ktoś takiej szuka, to nie sądzę, aby zrobiło mu różnice, czyj znaczek jest nadrukowany na matrycy. Tym bardziej, że one się wcale tak bardzo nie różnią.
Nie spodziewałbym się ceny wyższej, niż w przypadku E-M10 na starcie. Nie trzeba być geniuszem żeby przewidzieć, że na pewno będzie to najtańszy aparat z serii :-)
Ciekawe czy będzie w dwóch wersjach kolorystycznych jak I??