Racja panie dzieju.
Wersja do druku
Troszkę nie pisałem w tym wątku - będzie już ze 2 miesiące... W międzyczasie sprawiłem sobie zestaw filtrów Cokina - okazało się że niestety winietuje :( Ale może mieć na to wpływ filtr ochronny który noszę przyspawany do obiektywu. Jeszcze to sprawdzę. Zaprzyjaźniłem się z Gimpem i odkryłem że oprócz stempla i prostowania zdjęć ma on fajne algorytmy skalujące obrazki, małe wychodzą ostrzejsze niż po wywoływaniu w lightzone.
We wtorek znowu wyjeżdżam, tym razem do Hiszpanii. Mocno zastanawiam się czy brać ze sobą statyw, idę na Camino a to ustrojstwo waży te 1,5 kg. Tak czy inaczej jak wrócę znowu wrzucę tutaj zdjęcia.
19. Na początek poprawione i wystemplowane ujęcie ze stodołą:
Załącznik 155079
20. Burza nad Warszawą. Nastawiłem ekspozycję, zablokowałem wyzwalacz migawki i wróciłem po pół godzinie. To chyba najlepsze z tego co udało mi się złapać:
Załącznik 155078
21.Bulwary Wiślane raz...
Załącznik 155080
22. ...i dwa:
Załącznik 155082
23. Neon na moście Gdańskim. Nie mam pomysłu jak go lepiej złapać:
Załącznik 155081
24. Warszawski Flatiron:
Załącznik 155083
25. Ulica Boduena:
Załącznik 155084
26. I na koniec nocny skajlajn z mostu Gdańskiego:
Załącznik 155085
Warszawa nocą całkiem fana, ostatnie foto bardzo mi się podoba.
Wróciłem :D
Przewędrowałem z Bilbao do Santiago de Compostella, następnie do Muxii i do Finisterry nad Atlantykiem. Łącznie 26 dni i prawie 800 km z plecakiem. Sam szlak to bardzo stary szlak pielgrzymkowy do grobu św. Jakuba, który czasy największej popularności miał w średniowieczu, a teraz przeżywa renesans zainteresowania. Można spotkać ciekawych ludzi z całego świata, podziwiać piękną Hiszpanię no i oczywiście wędrować. Było świetnie, nacykałem ok. 1300 zdjęć, wybiorę pewnie 100 - 150 i będę tu systematycznie wrzucał po 10. Dziś leci pierwsza wrzutka:
PS. Statywu koniec końców nie zabrałem i dobrze zrobiłem. Może by się i przydał w kilku ujęciach, ale i tak było to niewiele w stosunku do tego że musiałbym go ze sobą tachać przez te 800 km.
27. Z Polski do Bilbao w Hiszpanii na stopa. Poniżej wschód słońca gdzieś w północnej Francji:
Załącznik 157900
28. Do Bilbao trafiłem o 22.30 w noc przed jakimś dużym świętem, znalezienie noclegu w rozsądnej cenie było niemożliwe. Pół Hiszpanii się zjechało :p Koniec końców spałem przed albergue dla pielgrzymów, pod daszkiem - do środka się nie dostałem bo albergua generalnie zamykane są o 22.00. Tam też poznałem Carlosa, którego spotkała ta sama historia. Pierwszy dzień do Pobeny szliśmy razem, a potem spotykaliśmy się na szlaku i w schroniskach przez kolejne 2 tygodnie:
Załącznik 157901
29. Pobena i baskijski wędkarz na opustoszałej (z racji pogody) plaży:
Załącznik 157902
30. Drugi dzień, wyruszam pięknym szlakiem wdłuż morza z Pobeny do Castro Urdiales:
Załącznik 157903
31. Ten sam szlak:
Załącznik 157905
32. Wejście do Portu w Bilbao (za wiatrakami):
Załącznik 157904
33. Castro Urdiales. Bardzo piękne i bardzo turystyczne miasteczko:
Załącznik 157906
34. Castro Urdiales cd.:
Załącznik 157907
35. Z Castro Urdiales wyruszłem bardzo wcześnie, bo tuż po piątej rano. Po jakichś 7-8 km zatrzymałem się na śniadanie, no i podziwiałem w ten sposób piękny wschód słońca nad morzem Kantabryjskim. Miałem tych wschodów słońca jeszcze sporo zaliczyć, z racji tego że na camino wychodzi się na szlak wcześnie, a wschód słońca w Hiszpanii jest jakieś 2 godziny później niż w Polsce. Tutaj wybrzeże tuż przed świtem:
Załącznik 157908
36. Ten sam dzień, ale już w Kantabrii - kraj Basków zostawiłem za sobą:
Załącznik 157909
ciąg dalszy jutro.
37. Kantabria. Szlak Camino jest oznaczony żółtymi strzałkami i muszlami i generalnie trudno się zgubić:
Załącznik 158005
38. Kantabryjskie krowy :p :
Załącznik 158006
39. Autostrada A-8 towarzyszyła mi niemal do samego Santiago, szlak często ją przecina albo biegnie wzdłuż niej. Bywało to irytujące, chociaż sama autostrada jest bardzo widowiskowo przebita przez góry, zwłaszcza w kraju Basków - ale w Kantabrii i Asturii miejscami też:
Załącznik 158007
40. Na szczęście przy szlaku było dużo źródeł wody:
Załącznik 158008
41. Czyżby jacyś Włosi na Camino :) ? Jest ich bardzo dużo na camino francuskim, ale na Norte którym ja szedłem dominują Niemcy:
Załącznik 158009
42. Albergue w Guemes i miejsce do modlitwy utrzymane w duchu ekumenicznym. Samo albergue zdecydowanie warte odwiedzenia, jeśli już wędruje się tym szlakiem:
Załącznik 158010
43. Znów wyruszam wcześnie i wschód Słońca łapie mnie w drodze:
Załącznik 158011
44. Autoportret z cieniem:
Załącznik 158012
45. Góry zostawiłem na razie za sobą i robi się płasko:
Załącznik 158013
Ciekawa relacja. Pozdrawiam
Nadmorskie foty się mi podobają. Gratuluję wycieczki. 29 i 32 dla mnie na razie najciekawsze.
Pięknie, pięknie. Czekam na cd.
Super wyprawa, oglądam (i czytam) :)