Znalazlem DEKIELEK !!!!! jupi jupi :mrgreen: Lezal sobie samotnie posrod sciolki lesnej :shock: Szukalem go ponad godzine i juz mialem isc zniechcecony do domu... Szedlem lesna drozka i myslalem sobie : "tedy to na pewno nie przechodzilem", zrobilem pare krokow, patrze a tam.. moj DEKIELEK !!!!! Ze szczescia zrobilem mu nawet dwie fotki na pamiatke tego wydarzenia :mrgreen:
Nie dziwie sie teraz tym, ktorzy narzekali, ze ich dekielek nie ma zaczepu na sznurek :roll: Gdybm ja mial cos takiego to nie zgubilbym dekielka... A tak nawet nie wiem kiedy odczepil sie od tulejki i czmychnal w zarosla wygodnie usadawiajac sie na miekkim lesnym podlozu :D
Teraz bede zwracal baczniejsza uwage na moj cudny sprzecik :mrgreen:
Miejcie baczenie na swoje dekielki kolezanki i koledzy :D Dekielki maja w zwyczaju chadzac wlasnymi drogami :D
