Wystarczy FF + 85/1,8 a to już groszowa sprawa przy nerce :)
Wersja do druku
Tylko co to za rozwiązywanie dla kogoś, kto nie chce dodatkowo dźwigać kloca w torbie?
Przerabiałem już dużą i ciężką lustrzankę. Nigdy nie miałem jej przy sobie jak była potrzebna, wiec co z tego ze wyjdzie taniej jak nic z tego nie wyjdzie (znaczy zdjęcie nie wyjdzie) ;-) OMD z małą stałką mam bardzo często - nawet jeśli nic nie zrobię to tak nie ciąży.
A portretów się nie robi na spacerze albo gdziekolwiek, gdzie aparat trzeba ze sobą nosić? Jak ktoś zarabia na fotografii, to niech sobie dźwiga, coby wiedział, za co pieniądze dostaje. Ale amator nie musi...
I to już jest kwestia osobistych preferencji, a nie jakiejś reguły :) W kwestii dźwigania: jaka jest różnica między FF + 85/1,8 , a np. Fuji + 56/1,2? Czekam na Twój test. Bezlustra to przyszłość, każdy się kiedyś przesiądzie. Ja jedynie twierdzę, że portretowa przesiadka to jeszcze nie teraz. Moja definicja pstrykania portretowego: umawiam się z osobą pozującą, jadę na miejsce sesji (Mirku wybacz), wyciągam sprzęt z bagażnika i idę z nim nie więcej niż 100-200m. Przy mojej wadze 95kg wisi mi, czy torba waży 1, 2, czy 3 kg. Preferuję wygodę uchwytu, bo lubię pstrykać z lampą na sankach. Jeśli idę na długi spacer i mam nadzieję przy okazji kogoś sportretować, to oczywiście każdy kilogram jest istotny i preferencje się zmieniają.
Wybaczam.:wink::-P
A jesli chodzi o portrety to.To zrobic mozna je wszedzie.Robi sie sprzetem odpowiednim do danego portretu.Waga jego nie jest zadnym tu wyznacznikiem.Jeden zrobi doskonaly portret komorka a drugi polegnie z Linhofem.A jesli ten co polegnie bedzie zganiac na wage albo na bol krzyza to tylko glowa pokiwac i nie dyskutowac bo sensu to nie ma zadnego.
Portretu nie robi sie przy okazji na spacerze tylko wtedy sie robi ujecia portretowe. A to juz inna para kaloszy.
Ależ jedno nie wyklucza drugiego. Jak się targa odpowiednie szkło w odpowiednią scenerię, to czemu nie?Cytat:
Portretu nie robi sie przy okazji na spacerze tylko wtedy sie robi ujecia portretowe.
Az sprawdzilem roznice w wadze zestawu OMD-M1 z 50mm f1.8 i Canona 6d z 50mm f1.8.
Musze teraz zlozyc wam kondolencje z powodu watlej budowy ciala i klopotow, najwyrazniej, zwiazanych z kregoslupem, oraz wmawianiem sobie dzieciaka w brzuch, bo roznica w wadze wynosi tego zestawu wynosi "aż" 233 gramy.
Rozumiem, ze dla takich slabeuszy taki ciezar moze sprawiac znaczacy klopot podczas spaceru czy tez w trakcie przejazdu srodkiem komunikacji miejskiej. Prawdopodobnie trzeba tez bedzie wykupic dodatkowy bilet za nadbagaz....