Ty już nie kuś... ;-)
Wersja do druku
Dużo plusów, dużo minusów .... generalny duży plusik za test ! :)
Rewelacyjny test! Coś takiego to sama przyjemność czytać, mimo że aparatem wcale nie jestem zainteresowana :D Jestem pod wrażeniem obszerności tekstu i stopnia wyczerpania tematu. Dzięki!
Dzięki za miłe słowa :)
Dodałem już RAWy (ORF) z testu ISO "portret -kolor skóry" na serwer. Chętnych do samodzielnego wywołania tych zdjęć zapraszam tutaj: http://lenspro.pl/olympus/
jedyny wiarodajny test OMD1 na tę chwilę... :-)
@Fatman chciałbym zapytać, czy podsumowując test tymi oto słowami:
"Na samym początku tego tekstu padło pytanie, czy Olympus OMD E-M1 może zastąpić dobrą lub zaawansowaną lustrzankę ? Moim zdaniem niestety nie. Jednak jako jej uzupełnienie jest jak najbardziej aktualnie najlepszym wyborem moim zdaniem. "
miałeś na myśli tylko i wyłącznie ergonomię EM1 czy chodziło może też o jakość obrazka ?
i ja się zalogowałem by o to zapytać :) Dlaczego niby nie
z drugiej strony w dzisiejszych czasach lustrzanka nie jest wyznacznikiem. Można byłoby stworzyć bezlusterkowiec wielkości APS-C, to głupie nazewnictwo.
No cóż, przyznam że byłem trochę niedokładny i właściwie nie wyjaśniłem dlaczego wg. mnie taki jest werdykt.
Po pierwsze nie wspomniałem, że głównym kryterium było to, czy E-M1 sprawdzi się tak samo dobrze jak średniej klasy/zaawansowana lustrzanka w pracy reporterskiej.
W takiej sytuacji moim zdaniem niestety nie, głównie za sprawą słabiej działającego AF w trybie C-AF (w przypadku moim jak i wielu znajomych, ten tryb jest używany w chyba 99% zdjęć) oraz zdecydowanie większemu zapotrzebowaniu na zasilanie. Po prostu nadal wygodniej i pewniej jest mi wykonywać tego typu pracę za pomocą lustrzanki.
Jeśli chodzi o jakość obrazu, to także w sumie nie ma się już do czego przyczepić.
Ergonomia akurat też nie ma tu nic do rzeczy, bo do ewentualnych "upierdliwości" można się przyzwyczaić, można nauczyć się obsługi tak, żeby wszelkie "wady" omijać. To tylko kwestia chęci, bo przy tak zaawansowanym korpusie jak E-M1 i tak większość wad (tak jak np. opisywana przeze mnie wada polegająca na trudności obsługi aparatu w rękawiczkach) to pikuś :)
Tak więc podsumowując -w codziennym użytkowaniu, E-M1 (jak i już sporo innych bezlusterkowców) spokojnie lustrzankę może zastąpić. Jednak do w przypadku wymagającej pracy reporterskiej jeszcze nie. Jeszcze nie teraz ;)
Fakt, energochłonność jest ogromna w porównaniu z np. E5.