-
Moim skromnym zdaniem korpus jest ważny oczywiście ale jak masz jakieś dylematy co do pieniędzy to brałbym tańsze body a obiektyw np 14-54. Ja tak nie zrobilem i teraz żałuję. Nie mogę dociułać kasy na lepsze szkło a teraz widzę że warto zainwestowac w obiektyw.
-
Sam nie wiem jak traktowac jakosc fotek ze starszych i nowszych konstrukcji. Nowe maja wyzsza rozdzielczosc i nizsze szumy. Okupione dynamika, kolorami i naturalnoscia ( miekka- analogowa). Nie maja przesadnie podbitej saturacji. Na przyklad fotki z c-4000 sa naturalne, troszke wyprane, ale taka jest rzeczywistosc, nie zas kolorowa jak na chinskich widokowkach. Frajernia na swiecie lubi kolorki, to widac.
Dla fotografii do 20-30 a nawet 30-40cm. E1 jest nadal znakomitym wyborem, tak jak E20 nadal chetnie kupowany i trzymajacy cene. Warunek- jak najnizsze iso, najlepiej do 400.
Warto przypomniec sobie zelazne zasady fotografii- najnizsze czulosc i statyw. W reporterce rowniez wystarczy- chyba, ze sie biega po piwnicach oswietlonych 40 watowymi zarowkami. E500 da nieco wyzsza rozdzielczosc, bardzo podobne ( troszke nizsze szumy)ale juz jest ten obraz taki mniej plastyczny. Mysle, ze roznice w obrazie, w sumie sa niewielkie.
Konstrukcja E1 jest genialna!!! To jest cudo!!! I tak powinne wygladac aparaty. Wizjer ostatnio porownywalem do analogow, nawet do manuali- tak z nudow. Jest pieknie jasny!!!!! No i mniejszy, ale jasny jak diabli. Jak wiedomo 100% pokrycia. Ta cecha wartuje majatek. No i wiele innych. Pisalismy juz.
Jak patrze na test 410 to mam wielkie problemy z akceptacjatego modelu.
Jesli ta purpurowa( podobno lekka) dominanta nie zostanie w sofcie usunieta to nawet RAW bedzie ciezko przekonwertowac jak sie ta purpurka pomiesza z innymi barwami np. w kosciele. No i takie pijackie buzki?? To pogramowe wyostrzenie? Przeciez postacie znowu beda jak wyciete z kartonika i nalepione na tlo, mam tak w jpg z fuji s7000. Po co mi nowy Olek? No ale ostro bedzie. W koncu szumy. W tym tescie to szumi ISO 100 jak cholera- artefakty jak kobyly- wynik strasznego wyostrzania. No chyba, ze ja to jakos odbieram? wydaje mi sie, ze szumi?
Ja bym ostroznie podchodzil do oceny starszych konstrukcji opartych na kodakowskiej matrucy i koncepcji ccd. Nie jestem wielbicielem CMOS-a,( landrynka) choc doceniam niskie szumy i gladki obraz, to jednak dla starego dziadka i dla spokojnego amatorskiego focenia stare konstrukcje wystarcza.
Natomiast wiele razy mialem zastrzezenia do fotek z 14-45,jakies takie spackane i malo dynamiczne. Chociaz inni chwala. No moze to przypadek, ze sie tak zetknalem.
Cena E510 w NY sklep B&H z kitem to 899$+ taksa stanowa ze 7% i znajomy do przewozki.
Ta konstrukcja ma wiele swietnych cech zebranych w jednym miejcu.
Nastepca E1 bedzie mial drugie kolko i ruchomy ekranik, duzy bufor i uszczelnienia. Jesli obraz bedzie wyraznie lepszy niz w starym E1 to naprawde warto poczekac. I zaoszczedzic te 7 tysiecy.
W sumie? To ja chyba bym poczekal na wiecej ocen nowych konstrukcji.
Sigma ta nowa miala byc cudowna- niektorzy z Was dostawali spazmow. Co? Wielkie Nic!
A Fuji S5- cichusienko, "a mial byc taki amerykanski". Nowe konstrukcje "daly ciala".
Wiec dla wymagajacych E- "cos tam", a dla reszty E510/dla kobiet E410,jak juz ktos tak kocha Olympusa. Sa i inne marki. Tylko o tym na innych grupach.
czesc.Ch.
-
A ja najpierw kupiłem E500, a później E1.
I jakoś WOLĘ E1 :mrgreen:
-
Ja brałbym E-1 zdecydowanie, a nie wahałbym się jeśli cena byłaby podobna.
Jako uzytkownik EOSa 1n przyzwyczajony jestem do ergonomii, a porównując zdjęcia z e-1 i e-500 również ich jakość przemawia za e-1.
Zobacz strony Wrotniaka, np.
http://www.wrotniak.net/photo/oly-e/peep.html
-
"chomsky " masz 100% racji :)
Dzis kupilem ponownie E-1 (wraz z 14-54mm) po ponad rocznej rozlace :( teraz mam nadzieje ,ze zaczne wreszcie robic "normalne zdjecia" ( ach ten canonowski marketing:)
Wreszcie wolnosc!!!
Zdrowka zycze :mrgreen:
-
Nie chce robic drugiego tematu dotyczacego podobnego "problemu". Mam e400-pierwsza lustrzanka i sie zaczolem zastanawiac, na co bym zmienil jakbym mial zmieniac, najpierw pomyslalem, "hmmm... moze e520 stabilizacja, LV no i ogolnie duzo pochwal", potem "A moze e510 by wystarczyl" a ostatnio zaczolem myslec nad e1 stary ALE uszczelniany, duzy,jasny wizjer no i baaardzo tani. W sumie nie wiem co wybrac, co aktualnie jest oplacalne i jak sie ma roznica jakosci e400 a e1/e520/itd
Wiem ze to fotograf robi zdjecia a nie aparat ale prosilbym raczej o sprecyzowane odpowiedzi (watek caly przeczytalem ale jednak data robi swoje ;P)
EDIT: na e3/e30/e620 mnie nie stac takze nawet nie sugerujcie (chociaz chetnie bym takiego przygarnol ale niestety...
-
Czaroz - kupując E-1 zyskasz ergonomię i "duszę" ale z matrycy E-400 wyciągniesz więcej, to też Kodak tylko znacznie nowszy, są tacy co uważają, że najlepsza matryca w E-systemie. Ostatnio obrobiłem trochę pików z E-400, jakoś fajnie się je obrabia ;-)
-
Inaczej, w e400 wkuzaja mnie szumy (do 400 i wiecej ani rusz) uchwyt (malo pewny) i wizjer (to sa glowne przyczyny zastanawiania sie nad zmiana)
-
Czaroz. E-1 ma sens jak zależy Ci na uszczelnieniach.
Moim zdaniem e-400 warto zmieniać najniżej na e-510 ze względu na praktyczną stabilizację.
Nie ma co się cofać. Niestety wizjer też kiepski, ale uchwyt wygodniejszy.
-
Mam 3 puchy e-systemu, patrz stopka. E-1 to mój najnowszy nabytek i żałuje że tak późno sie na niego zdecydowałem. Kolorki żywe i soczyste przy każdej pogodzie, wykonanie poezja, ergonomia bajka. Pozostałe puchy moze kiedys sprzedam, ale E-1 nie pozbęde sie nigdy.